Jeszcze kilka lat temu Kamil Jóźwiak był postrzegany jako wielki talent, zawodnik wyróżniający się na tle innych piłkarzy Ekstraklasy. Wychowanek Falubazu zaistniał w Lechu, w międzyczasie zanotował wypożyczenie do GKS-u Katowice.
W 2020 roku angielskie Derby County zapłaciło za niego poznaniakom aż 4,3 miliona euro. W tamtym momencie wydawało się, że kariera Jóźwiaka dopiero się rozkręca. Niestety nasz rodak brutalnie zderzył się z rzeczywistością.
Zapomniany kadrowicz wraca do Ekstraklasy. Dołączy do klubu z czołówki
Kolejnym przystankiem było dla niego amerykańskie Charlotte. W drużynie z MLS spędził niecałe dwa lata. Podczas zeszłorocznego zimowego okna transferowego po reprezentanta Polski zgłosiła się Granada, która wówczas występowała w La Liga. Klub szybko pożegnał się z najwyższą klasą rozgrywkową w Hiszpanii.
Kamil Jóźwiak pozostał w drużynie, jednak nawet mimo spadku nie grał tyle, ile powinien. W poprzednim sezonie wystąpił łącznie w 20 spotkaniach, w których zaliczył jedną asystę. W sumie przełożyło się to na zaledwie 788 minut spędzonych na murawie. Z pewnością nie tak wyobrażał sobie swój pobyt w Hiszpanii.
Teraz jasnym stało się, że Jóźwiak wraca do Ekstraklasy. W czwartkowe południe poinformowano, że dołączył do Jagielloni Białystok. W mediach społecznościowych pojawił się film z ogłoszeniem transferu. 27-latek po odejściu z Granady był wolnym zawodnikiem. Oznacza to, że do zespołu Adriana Siemieńca trafił za darmo, na zasadzie wolnego transferu.
Jagiellonię oprócz rywalizacji w Ekstraklasie czeka faza ligowa Ligi Konferencji, otwiera się w nowym oknie. Na koncie Jóźwiaka znajdziemy 22 występy w reprezentacji Polski. Ostatni raz w kadrze zagrał pod koniec 2021 roku, jeszcze za kadencji Paulo Sousy.















