Real Madryt zapłacił za niego 75 milionów euro. Media: może zagrać w Ekstraklasie
James Rodriguez w przeszłości był wielką gwiazdą Realu Madryt. "Królewscy" zapłacili za Kolumbijczyka latem 2014 roku 75 milionów euro. Pomocnik nie zabawił w Madrycie długo, a obecnie jest wolnym piłkarzem po rozstaniu z Club Leon. Jak się okazuje, został on zaoferowany klubom naszej Ekstraklasy. Dawid Dobrasz z "Meczyki.pl" zdradził szczegóły.

Latem 2014 roku Real Madryt wziął na swój celownik wschodzącą gwiazdę piłki nożnej, a więc 22-letniego Jamesa Rodrigueza. Ofensywny pomocnik reprezentacji Kolumbii był bardzo uważnie obserwowany podczas turnieju mistrzostw świata w Brazylii. Trudno było zrobić lepsze wrażenie.
Kolumbijczyk w tym mundialu wypadł kosmicznie, cały świat mówił o jego rychłym transferze z AS Monaco do jednego z gigantów. Ostatecznie król strzelców imprezy i zdobywca nagrody Puskasa za sezon 2013-2014 trafił właśnie do zespołu ówczesnych triumfatorów Ligi Mistrzów.
Pierwszy sezon Jamesa był niewiarygodny, ale nigdy nie wrócił już na ten poziom. Z Realu odszedł oficjalnie za darmo latem 2020 roku do Evertonu. Od tego momentu jego kariera to równia pochyła. Ostatni rok spędził w meksykańskim zespole Club Leon. Umowa Kolumbijczyka wygasła 1 stycznia.
Od tego momentu jest wolnym piłkarzem. Jak się okazuje, został on zaoferowany klubom naszej PKO BP Ekstraklasy. Według Dawida Dobrasza z portalu "Meczyki.pl" mowa o przede wszystkim jednej drużynie. - James Rodriguez był oferowany polskim klubom. Zostało wysłane zapytanie m. in. do Cracovii, czy nie byłaby zainteresowana jego pozyskaniem - przekazał dziennikarz.
W Ekstraklasie widzieliśmy już piłkarzy dużego formatu, z poważną zagraniczną karierą. Wydaje się jednak, że przybycie gracza, który w swojej karierze zdobył z Realem Madryt dwie Ligi Mistrzów i wiele innych tytułów byłoby czymś absolutnie największym. Trudno wyobrazić sobie jednak, aby polskie kluby mogły pokryć jego pensję.











