Raków ruszył po napastnika, 22 gole w sezonie. Transfer wisi w powietrzu
Raków Częstochowa w ostatnim sezonie niemalże do końca trwania zmagań w PKO BP Ekstraklasie walczył o tytuł mistrza Polski, kończąc jednak ostatecznie rywalizację w ogóle poza swoistym ligowym podium. Ambicją "Medalików" na kolejną kampanię bez dwóch zdań będzie próba powrotu na tron, ale by ją zrealizować konieczne będą intensywne wzmocnienia - zespół spod Jasnej Góry wziął wobec tego na swój celownik m.in. niezwykle skutecznego napastnika, o którego powalczy z uznanymi europejskimi firmami.

Raków Częstochowa na finiszu zmagań w PKO BP Ekstraklasie w sezonie 25/26 zameldował się z dorobkiem 55 pkt, czyli wynoszącym o pięć "oczek" mniej od tego należącego do mistrzów z Lecha Poznań.
Taki wynik dał "Medalikom" czwarte miejsce i udział w kwalifikacjach Ligi Konferencji, czego z pewnością nie można nazwać kiepskim położeniem, ale wszystkim osobom związanym z drużyną z Limanowskiego bez dwóch zdań marzy się rychły powrót - po czterech latach przerwy - na mistrzowski tron.
By jednak wiosną 2027 r. ten plan mógł się ziścić potrzebne są konkretne wzmocnienia - i "Czerwono-Niebiescy" nie próżnują, bowiem jak informuje Piotr Koźmiński z portalu Goal.pl wzięli oni na swój celownik naprawdę skutecznego napastnika.
Bezpardonowy atak na mundialu. Dziennikarka poszkodowana. Kulisy szokują
Raków Częstochowa chce nowego napastnika. Ma potencjał na bycie gwiazdą Ekstraklasy
Mowa tu o Eliasie Filecie z FC Aarau, który w niedawnej kampanii był kluczową postacią dla ofensywy tego drugoligowego szwajcarskiego zespołu. Na zapleczu tamtejszej ekstraklasy zdobył on łącznie 20 goli i jedynie Shkelqim Demhasaj z Neuchatel Xamax FCS wyprzedził go w klasyfikacji strzelców i to o zaledwie jedno trafienie.
Ponadto Filet zdobył też bramkę w krajowym pucharze oraz w barażach o Super League - w nich jednak lepsi od jego Aarau okazali się piłkarze Grasshopper Club Zurich. Do tego należy też dorzucić jego sześć asyst na różnych frontach - trudno się dziwić, że wpadł w oko włodarzy Rakowa.
Odejście potwierdzone, Bayern wkroczył do akcji. Ogłaszają ws. transferu do Monachium
Filet budzi szerokie zainteresowanie. Kluby z zachodu Europy również go chcą
Problem jednak w tym, że 24-latek oczywiście nie jest wyłącznie w obszarze zainteresowań "Medalików" - ci będą musieli powalczyć o futbolistę z dużymi firmami w postaci Celtiku, Genk czy Lorient. Na stół trzeba będzie wyłożyć też znaczącą kwotę - portal Transfermarkt wycenia Fileta na 600 tys. euro.












