Reklama

Reklama

Radosław Majdan dla Interii: W Ekstraklasie będzie loteria. Gol oszukany

Po wznowieniu sezonu spodziewam się, przynajmniej w pierwszych meczach prawdziwej loterii. Najtrudniej będą mieć kluby, które do tej pory dopingowało najwięcej kibiców jak Legia, Lech, czy Wisła Kraków. Nie wierzę w solidarność prezesów Ekstraklasy, że po pandemii ustalony zostanie maksymalny poziom dla kontraktów piłkarzy i że oni będą tego przestrzegać. Myślę, że wcześniej, czy później ktoś by się wyłamał - mówi Interii były reprezentant Polski, bramkarz m.in. Pogoni Szczecin, Polonii Warszawa i Wisły Kraków Radosław Majdan.

29 maja w PKO BP Ekstraklasie po prawie dwóch i pół miesiącach przerwy ponownie ma ruszyć sezon. Radosław Majdan, obecnie telewizyjny ekspert dzieli się z Interią spostrzeżeniami przed wznowieniem rozgrywek, komentuje też najważniejsze wydarzenia naszej rodzimej ligi z ostatnich tygodni.

Wiele zależeć będzie od trenerów

- Mam nadzieję, że uda się dokończyć rozgrywki w naszej Ekstraklasie. To wszystko co dziś dzieje się w klubach pozwala patrzeć z optymizmem na najbliższe miesiące. Spośród 800 osób we wszystkich klubach, które poddane zostały badaniom na obecność koronawirusa tylko jedna miała wynik pozytywny. Logistycznie nie będzie to łatwe zadanie, z czymś takim spotykamy się przecież po raz pierwszy. Duże wyzwanie czeka trenerów i sztaby szkoleniowe, aby piłkarze nie doznali poważnych kontuzji, nie może być przeciążenia, ale nie może być też niedotrenowania. Na obecnej sytuacji skorzystają kluby z szeroką kadrą.

Reklama

Ważny aspekt psychologiczny

- Drużyny będą grały przy pustych trybunach, bez dopingu i dodatkowej energii. Myślę, że najtrudniej będzie takim klubom jak Legia, Lech, czy Wisła Kraków, tam publiczność często potrafi być tym przysłowiowym dwunastym zawodnikiem, a teraz jej zabraknie. Uważam, że przynajmniej zespół z Łazienkowskiej da sobie jednak z tym radę.

Prawdziwa loteria

- Mówi się o polskiej Ekstraklasie, że jest nieprzewidywalna, teraz będzie jeszcze bardziej nieprzewidywalna. Zwłaszcza w pierwszych meczach możemy się spodziewać wielu niespodzianek, wydaje się mi, że Legia powinna jednak utrzymać przewagę i zdobyć mistrzostwo Polski. Warszawianie mają najlepszy zespół, dobrego trenera i dla mnie są zdecydowanym faworytem, nawet mimo pustych trybun Legia na własnym stadionie powinna się umieć odnaleźć.

Janusz Gol oszukany przez kolegów?

W wyniku pandemii większość klubów zdecydowało się na obniżkę wynagrodzeń swoim piłkarzom. Do publicznej wymiany zdań na temat finansów doszło w Cracovii, głos zabrali trener Michał Probierz i kapitan "Pasów" Janusz Gol. Ostatecznie Probierz pozbawił Gola funkcji kapitana. Radosław Majdan nie kryje, że już sama forma rozesłania przez kluby do zawodników propozycji obniżki płac nie była najlepsza.

- Ja boję się takich klubów, w których tak naprawdę piłkarzom rozkazuje się co należy dalej robić, z piłkarzami można się dogadać, ale potrzebny jest dialog. W Cracovii nastąpił rozłam i jestem bardzo ciekaw jakie będzie to miało przełożenie na wyniki zespołu. Podejrzewam, że pomiędzy samymi zawodnikami "Pasów" może dojść do nieporozumień, Janusz Gol czuje się chyba oszukany przez niektórych kolegów z zespołu. Nie uważam, aby kapitan Cracovii zachował się źle, bardziej myślę, że sprawa została załatwiona nie tak jak powinna.

W Łodzi nie wytrzymali ciśnienia

Do zmiany trenera doszło w ŁKS-ie Łódź. Kazimierza Moskala zastąpił wracający do Ekstraklasy po kilku latach Wojciech Stawowy.

- Jestem zaskoczony tym co stało się w Łodzi. Zgadzam się z Kazimierzem Moskalem, że zespół przegrywał mecze przede wszystkim przez indywidualne błędy. Mimo, że władze ŁKS-u cały czas zapewniały, że wierzą w jego pracę i myśl taktyczną, to stało się inaczej, rysą na wizerunku jest dla mnie chyba niedogadanie się trenera z dyrektorem klubu. Przy całym szacunku dla Wojciecha Stawowego trudno będzie utrzymać ten zespół w Ekstraklasie.

Nie wierzę w taką solidarność

Radosław Majdan nie wierzy w solidarność prezesów klubów Ekstraklasy, którzy po pandemii mieliby ustalić górną granicę wynagrodzeń i kontraktów dla piłkarzy.

- Myślę, że wcześniej, czy później ktoś się wyłamie i jeśli jakiegoś prezesa będzie stać, to nie będzie oszczędzał na kontrakcie z dobrym zawodnikiem. Piłka nożna jest grą bazująca na zasadzie rywalizacji także finansowej, taka lojalność się nie sprawdzi, spójrzmy chociażby na ostatnią sytuację związaną z rozpoczęciem treningów, przecież dochodziły głosy, że niektórzy już wcześniej trenowali razem. Gdybym był na przykład właścicielem Legii Warszawa, to nie tolerowałbym chyba takiej sytuacji z ustalonymi limitami, niektórzy walczą o wyższe cele, na przykład o awans do europejskich pucharów. Na pandemii ucierpią przede wszystkim najbiedniejsze kluby, podejrzewam, że jeżeli ktoś będzie zaniżał kontrakty, to właśnie te biedniejsze kluby bez poważniejszych sponsorów, taka sytuacja będzie mieć miejsce zresztą na całym świecie.

Czy Polonia jest klubem przeklętym przez kogoś?

Radosław Majdan w rozmowie z Interią odniósł się także do obecnej sytuacji trzecioligowej Polonii Warszawa, której barw bronił dwukrotnie, w latach 2007-2010 oraz w 2015 roku. W latach 2011-2012 był także trenerem bramkarzy zespołu z Konwiktorskiej.

- Wierzę w plan nowego właściciela Polonii Gregoire’a Nitota, chociaż chciałbym, żeby ten plan powrotu do Ekstraklasy był szybszy, i żeby "Czarne Koszule" zagrały w niej wcześniej niż dopiero w 2029 roku. To się uda, oby wszyscy mieli cierpliwość, fajne jest to, że do kibiców Polonii znów wróci wiara, że ten klub będzie wielki, mam wrażenie, że niektórzy już chyba w to wątpili.

Kiedyś zastanawiałem się nad tym, czy Polonia jest przez kogoś przeklęta? To jest klub, który w swojej historii miał bardzo trudne momenty, bardzo chciałbym i życzę mu, żeby odzyskał dawny blask oraz swoje należne miejsce w polskiej piłce. Pamiętam kiedy będąc bramkarzem "Czarnych Koszul" grałem derby z Legią, to fantastyczna sprawa nie tylko dla piłkarzy, ale przede wszystkim dla kibiców. Znam ze wspólnych występów nowego dyrektora sportowego Piotra Kosiorowskiego, uważam, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Na pewno traktuje te obowiązki jak coś więcej niż tylko zwykłą pracę, jest przywiązany do barw klubowych, jak najbardziej popieram takie kroki, aby budować kluby właśnie na byłych piłkarzach. Świetną wiadomością są plany budowy nowego stadionu, czy nie będzie za duży na 30 tysięcy widzów? niekoniecznie, bo stadiony buduje się już na następne kilkadziesiąt lat, dla następnych pokoleń.

W niedzielę w Interii Radosław Majdan prywatnie. Już za trzy tygodnie "polski Beckham" spodziewa się potomka, jego życiowa partnerka, znana telewizyjna prezenterka Małgorzata Rozenek-Majdan ma urodzić syna.

Zbigniew Czyż

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne