Reklama

Reklama

Przełom w sprawie reformy Ekstraklasy

Jest przełom w sprawie reformy rozgrywek piłkarskiej Ekstraklasy. W oświadczeniu poinformowano, że zarząd spółki i kluby osiągnęły "znaczące porozumienie".

Podczas zebrania zabrakło przedstawicieli dwóch klubów, dlatego na oficjalny komunikat dotyczący projektu zmian w rozgrywkach Ekstraklasy trzeba poczekać do 30 kwietnia.

Oto oświadczenie Ekstraklasy SA:

"Akcjonariusze spółki Ekstraklasa S.A., którymi są kluby Ekstraklasy oraz PZPN, podczas dzisiejszego spotkania, po wyjaśnieniu wątpliwości i zaprezentowaniu szczegółów projektu ESA 37 przez zarząd spółki, osiągnęły znaczące porozumienie.

Ze względu na nieobecność dwóch klubów ustalono, że zarząd Ekstraklasy S.A., w czwartek 25 kwietnia prześle do wszystkich klubów szczegóły zaproponowanych rozwiązań. Kluby po wewnętrznych konsultacjach w poniedziałek 29 kwietnia, przekażą zarządowi Ekstraklasy S.A. formalne stanowisko w tym zakresie. Oficjalny komunikat dotyczący projektu zmian w rozgrywkach Ekstraklasy od sezonu 2013/2014 zostanie opublikowany w dniu 30 kwietnia."

Reklama

Prezes Ekstraklasy SA Bogusław Biszof przedstawiał zgromadzonym wszelkie zalety nowych rozwiązań.

- Podczas spotkania próbowano przedstawić pełny obraz reformy rozgrywek ligowych. Prezes mówił m.in. o wszystkich negocjacjach prowadzonych przez sportową spółkę w trakcie przygotowań, a także o korzyściach, jakie przyniosą zmiany umów ze stacjami telewizyjnymi transmitującymi spotkania ligowe. Wyjaśniano także wątpliwości na temat planowanej reformy, które w ostatnim czasie pojawiły się w mediach lub były zgłaszane władzom spółki - powiedział prezes Śląska Wrocław Piotr Waśniewski.

W drugiej części doszło do rozmów pomiędzy uczestnikami środowego spotkania. - Dyskutowaliśmy bardzo długo - około sześciu godzin. Sporo kwestii zostało wyjaśnionych i z optymizmem patrzę w przyszłość. Myślę, że po środowym, bardzo owocnym spotkaniu jesteśmy dużo bliżej szczęśliwego końca - powiedział  prezes Ruchu Chorzów Dariusz Smagorowicz.

Na początku kwietnia rada nadzorcza Ekstraklasy SA podjęła uchwałę o wprowadzeniu od sezonu 2013/14 reformy rozgrywek. Rada nadzorcza składa się z przedstawicieli sześciu klubów, m.in. Legii Warszawa i Lecha Poznań oraz PZPN. Reforma została przyjęta pięcioma głosami "za". Przeciw byli Dariusz Smagorowicz (Ruch Chorzów) i Jacek Bednarz (Wisła Kraków).

Po rozegraniu - tak jak dotychczas - 30 kolejek drużyny zostaną podzielone na dwie grupy. Zespoły z miejsc 1-8 będą walczyć o mistrzostwo kraju, a te z lokat 9-16 o utrzymanie. Ich dotychczasowy dorobek zostanie podzielony na pół (i zaokrąglany do góry).

W nowym etapie sezonu każdy z klubów rozegra siedem meczów (po jeden z każdym z rywali). Zespoły z miejsc 1-4 oraz 9-12 będą miały cztery spotkania u siebie, natomiast zespoły z miejsc 5-8 oraz 13-16 - trzy na swoim stadionie. Start rozgrywek nastąpi 13 lipca, a zakończenie 17 lub 31 maja 2014 roku (w zależności od ewentualnego awansu polskich piłkarzy do mistrzostw świata).

Przyjęta reforma od razu wywołała masę spekulacji i niezadowolenia. Bogatsi opowiedzieli się za reformą, biedni byli przeciw.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL