Problemy zdrowotne gwiazdy Lecha Poznań. Niezbędna była wizyta w szpitalu
Lech Poznań w sobotni wieczór zanotował cenne zwycięstwa nad Pogonią Szczecin. Lider Ekstraklasy zmierza po obronę mistrzowskiego tytułu. Jednym z bohaterów ostatniego triumfu był Płamen Andrejew. Bułgar nieoczekiwanie zastąpił w składzie Bartosza Mrozka. Powody jego absencji są nietypowe. Więcej w tej sprawie powiedział na kanale "Meczyki" Dawid Dobrasz.

Pierwszy rok pracy Nielsa Frederiksena w Poznaniu zakończył się dziewiątym w historii klubu mistrzostwem Polski. Lechowi Poznań nie udało się co prawda awansować do Ligi Mistrzów, lecz w europejskich pucharach ostatecznie dotarł do 1/8 finału Ligi Konferencji. Na tym etapie rozgrywek lepszy okazał się ukraiński Szachtar Donieck.
Na finiszu tego sezonu Ekstraklasy "Kolejorz" zmierza w kierunku obrony mistrzowskiego tytułu. Poznaniacy notują aktualnie serię pięciu ligowych spotkań z rzędu bez porażki. Ma to swoje przełożenie w sytuacji w tabeli ligowej, gdzie Lech może liczyć na delikatny komfort - rzecz nieoczywistą, gdy weźmiemy pod uwagę ścisk w ligowej tabeli.
W ostatnią sobotę kolejnym przeciwnikiem Lecha była Pogoń Szczecin, która w dniu rozegrania spotkania świętowała swoje 78. urodziny. Drużyna Frederiksena nie po raz pierwszy w tym sezonie udowodniła, że jest jedną z bardziej stabilnych drużyn w Ekstraklasie.
Nietypowy problem Bartosza Mrozka. To dlatego nie zagrał w ostatnim meczu
Lech do przerwy prowadził po trafieniu Antoniego Kozubala. W pierwszym kwadransie drugiej połowy jeszcze większy komfort dał drugi gol, tym razem autorstwa Luisa Palmy. Dwubramkowa przewaga nie przetrwała jednak do ostatniego gwizdka sędziego. Sygnał do odrabiania strat swoim kolegom dał w 80. minucie Paul Mukairu.
W samej końcówce jednym z bohaterów Lecha okazał się Płamen Andrejew. Debiutujący w pierwszym zespole Lecha bułgarski bramkarz w ostatnich minutach popisał się bezcenną interwencją. I to pomimo bolesnego urazu, który utrudniał mu grę. Lech już wcześniej wykorzystał limit zmian, przez co Andrejew musiał pozostać na murawie do samego końca.
W końcówce myślałem, że nie dam rady dokończyć meczu, bo ból był niewiarygodny. Jak usłyszałem, że nie mamy już zmian poprosiłem lekarzy, żeby zrobili wszystko, co w ich mocy. Chciałbym podziękować chłopakom za energię, którą mi dali w tym momencie, to było bardzo ważne
Występ Andrejewa był sporym zaskoczeniem. W kadrze meczowej zabrakło Bartosza Mrozka, który przez bardzo długi czas zdominował rywalizację o miejsce między słupkami poznańskiego klubu. Ostatni raz, gdy Mrozek nie zagrał w Ekstraklasie, miał miejsce 6 sierpnia 2023 roku. Wówczas w bramce Lecha w starciu z Zagłębiem Lubin stanął Filip Bednarek.
Okazało się, że Mrozek pauzował z powodów zdrowotnych. Więcej na temat na kanale "Meczyki" zdradził Dawid Dobrasz. Powoływany do reprezentacji przez Jana Urbana bramkarz zmagał się z nietypowym urazem. Mianowicie, gwiazda Lecha została ugryziona przez psa. Sytuacja była na tyle poważna, że piłkarz musiał udać się do szpitala.
- Wczoraj otrzymałem informację, że Mrozek trafił do szpitala. W klubie wersja jest taka, że stan zdrowia Bartka się pogorszył po tym, jak pogryzł go pies - opisał Dobrasz.
Co ważne dla kibiców Lecha, Mrozek najprawdopodobniej będzie do dyspozycji trenera w następnym spotkaniu. A czeka nas prawdziwy szlagier. Lech zmierzy się na swoim boisku z Legią Warszawa.
Zobacz również:













