"Z wysokiego c" sezon 2026/2027 w PKO BP Ekstraklasie rozpoczęła Legia Warszawa. Ekipa prowadzona przez Marka Papszuna po 3. kolejkach nowej kampanii ma na swoim koncie siedem "oczek" i plasuje się na 2. miejscu w ligowej tabeli. Co ciekawe, mimo niezłego startu klub nie przestał działać na rynku transferowym.
W środę wieczorem "Wojskowi" potwierdzili wypożyczenie Jana Kuchty ze Sparty Pragi. O tym transferze mówiło się już od dawna i zdaniem kilku ekspertów może on realnie wzmocnić linię ofensywną stołecznej ekipy. W końcu Legia ma pewnego rodzaju problem z napastnikami. Mało skuteczni są Mileta Rajović oraz Rafał Adamski, a sam Łukasz Zjawiński przy grze dwoma napastnikami to zbyt mało.
Okazuje się, że jeszcze przed debiutem Czecha w nowych barwach panuje pewnego rodzaju przeświadczenie. O szczegółach opowiedział Libor Pala - czeski trener, a także były opiekun m.in. Lecha Poznań czy Pogoni Szczecin.
Niespodziewany problem z nowym nabytkiem Legii? "Nie wróżę przyszłości"
Ten na antenie Kanału Sportowego został zapytany, czy gracza mówiąc kolokwialnie nie wciągnie warszawskie życie. I odpowiedź może zdziwić. Jego zdaniem może się tak wydarzyć, a za tym pójdzie znaczna obniżka poziomu sportowego. Ekspert zaznacza jednak, że zainteresowany nie jest "stuprocentowym imprezowiczem".
- Wciągnie, wciągnie nie wróżę przyszłości, bo tutaj jak Warszawa piłkarzy wciąga to potem poziom sportowy zazwyczaj jednak leci i to może być problem. On nie jest stuprocentowym imprezowiczem tylko, że jak ma ochotę, no to po prostu idzie. To nie jest tak, żeby co weekend, ale jeżeli musi z chłopakami, no to idzie do akcji - powiedział.
Najbliższy mecz Legia Warszawa rozegra w piątek 14 sierpnia. Będzie to spotkanie z Radomiakiem Radom. Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godz. 20:30.
















