Reklama

Reklama

Powrót PKO Ekstraklasy. Grzegorz Mielcarski dla Interii: Legia będzie miała problem. Jest na musiku

Być może dowiemy się o tym za jakiś czas

Podczas przerwy w rozgrywkach doszło do dwóch zmian na ławce trenerskiej. W ŁKS-ie Kazimierza Moskala zastąpił, wracający do Ekstraklasy po pięciu latach przerwy, Wojciech Stawowy. W Arce Gdynia - Krzysztofa Sobieraja, który nawet nie zdążył zadebiutować w nowej roli, zamienił były trener Jagiellonii Białystok Ireneusz Mamrot.

Reklama

- Jestem zaskoczony zmianą trenera w ŁKS-ie, bo przed pandemią tak dużo się mówiło o tym, że nawet jeśli zespół z Łodzi spadnie do 1. ligi, to zrozumienie, zaufanie i wzajemny szacunek jest tak duży, że nie ma dyskusji o jakiejkolwiek zmianie. Mnie, jakby nie patrzeć, człowieka z pewnym stażem, jeśli chodzi między innymi o Ekstraklasę, takie wcześniejsze obietnice, a potem to, co się stało nie powinno zaskoczyć, a jednak zaskoczyło. Być może zaistniało coś innego, co było podłożem takiej, a nie innej decyzji i z czasem się o tym dowiemy - zaznaczył.

- Co do nowego trenera ŁKS-u Wojciecha Stawowego, to wrócił do Ekstraklasy szkoleniowiec, którego lubiłem za styl gry. Mam nadzieję, że po latach przerwy dojrzał, bo on warsztat pracy ma bardzo dobry. Gdy był trenerem Cracovii można było nacieszyć oko postawą zespołu. Gorzej było jeśli chodzi o relacje na linii trener-zawodnik. Jeżeli dojrzał, to ŁKS będzie grał naprawdę fajną piłkę - dodał wicemistrz olimpijski z Barcelony.

- Trenera Mamrota wszyscy znamy, wszyscy wiedzą, że to jest trener ofensywny, że ma bardzo dobre relacje z zespołem, że pracuje na zaufaniu. Dobrze, że taki szkoleniowiec zbyt długo nie pozostał bez pracy, że się może rozwijać, bo ma duży potencjał - kończy Grzegorz Mielcarski.

Zbigniew Czyż

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Mielcarski | PKO Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje