Powrót do Ekstraklasy. Pożegnali Feio, teraz ogłaszają. To już pewne
Piłkarska Polska żyje obecnie wydarzeniami związanymi z reprezentacją naszego kraju. Podopieczni Jana Urbana pokonali w czwartkowy wieczór Albanię, dzięki czemu niebawem zagrają ze Szwecją o przepustkę do tegorocznego mundialu. W międzyczasie dzieje się także w PKO BP Ekstraklasie. Oficjalny komunikat dotyczący nowego trenera wydał Radomiak Radom. Do województwa mazowieckiego powraca szkoleniowiec, który jeszcze niedawno prowadził klub z siedzibą przy ulicy Struga.

Radomiak Radom w obecnie trwającej kampanii może nie wyróżnia się sportowo, ale za to pod względem zwrotów akcji znajduje się w ligowej czołówce. Środowisko piłkarskie było zwłaszcza zszokowane zamieszaniem związanym z Goncalo Feio. Portugalczyk po zaledwie kilku miesiącach pracy niedawno opuścił klub. Powód? Scysja z jednym z miejskich radnych, która zakończyła się rękoczynami.
Szkoleniowiec miał zostać uderzony i z tego właśnie powodu nie chciał już dalej prowadzić zespołu. Ten dosłownie na chwilę przejął Kiko Ramirez. "Jest to dla mnie sytuacja dyskomfortowa. Nie spodziewałem się, że w ten sposób zakończy się współpraca z trenerem Feio. Miałem nadzieję na dłuższą współpracę" - mówił na pilnie zwołanej konferencji prasowej Sławomir Stempniewski, prezes ekipy stacjonującej w województwie mazowieckim.
Radomiak Radom potwierdza. Bruno Baltazar powraca nowym trenerem zespołu
Radomska przygoda Hiszpana nie potrwała długo. Specjalista z Półwyspu Iberyjskiego poprowadził drużynę w zaledwie dwóch meczach. I więcej ich nie będzie, ponieważ w piątkowe przedpołudnie na oficjalnej stronie klubowej pojawił się komunikat w sprawie nowego-starego opiekuna zespołu. Do PKO BP Ekstraklasy oficjalnie powraca Bruno Baltazar. Rodak Goncalo Feio w przeszłości już pracował z "Zielonymi".
48-latek poprzednio funkcję trenera Radomiaka pełnił od 20 maja 2024 do 29 grudnia 2024, po czym przeniósł się do SM Caen. Francuski rozdział okazał się jednak klapą. "Trener Bruno Baltazar był już wcześniej w naszym klubie, zna jego realia i większość zawodników. Nawet po odejściu śledził nasze mecze i wierzę, że dzięki wiedzy o drużynie szybko odnajdzie się w pracy z zespołem oraz dobrze przygotuje go do ostatnich spotkań sezonu" - oznajmił dyrektor sportowy Radomiaka, Antonio Ribeiro.
Portugalczyk od samego początku będzie mierzył się z dosyć sporą presją. "Zieloni" mają tylko trzy punkty zapasu nad strefą spadkową. 6 kwietnia zagrają u siebie z Motorem Lublin.












