Po długiej walce z PZPN m.in. w Trybunale Arbitrażowym ds. sportu (CAS) ws. odjętych przed sezonem 2025/2026 punktów w tabeli PKO BP Ekstraklasy Lechia Gdańsk przystąpiła do gry w rozgrywkach Betclic 1. Lidze. I zaczęła koszmarnie. Po trzech kolejkach ma na swoim koncie zaledwie punkt i zajmuje 17. miejsce w ligowej tabeli.
Problemy z poziomem sportowym spowodowane są jednak poważnymi problemami finansowymi. Klub jest winny sporej ilości graczy sporo pieniędzy, co sprawiło, że ci chcą odejść i zwyczajnie nie grają. Połączenie tego z zakazem transferowym sprawił, że trener Władysław Łupaszko był zmuszony do gry juniorami.
Wydaje się, że na tym nie kończą się problemy zespołu. Według informacji przekazanych przez "Meczyki" w końcu pozew do FIFA złożył Alvis Jaunzems. Wszystko za sprawą jednostronnego rozwiązania kontraktu. Lechia skorzystała z przepisu, który pozwala na taki ruch, gdy gracz jest kontuzjowany dłużej niż 180 dni. A Łotysz zmagał się z kontuzją ścięgna Achillesa.
- Alvis Jaunzems pozwał Lechię Gdańsk do FIFA za jednostronne rozwiązanie kontraktu. Łotysz był w ostatnim czasie kontuzjowany. Klub rozwiązał z nim jednostronnie kontrakt na podstawie przepisu, który zezwala na to, gdy piłkarz jest kontuzjowany dłużej niż 180 dni - poinformowano.
Ogłaszają ws. wyroku FIFA. Piłkarz może wygrać
Jaunzems chcę odzyskać zaległości, które mają wynosić kilkaset tysięcy złotych, a także bonus za podpis. Gracz z paszportem zagranicznym może ominąć Piłkarski Sąd Polubowny przy PZPN i udać się od razu do Izby ds. Rozwiązywania Sporów FIFA. Co więcej, federacja jest zdania, że uraz to nie jest odpowiedni powód do zerwania kontraktu.
Właśnie z tego względu wiele wskazuje, że 27-latek prawdopodobnie sprawę wygra, a ekipa z Gdańska będzie zmuszona do wypłaty odroczonych w czasie zaległych pieniędzy.

















