PKO BP, otwiera się w nowym oknie Ekstraklasa rośnie w siłę. Pokazują to zdecydowanie transfery dokonywane przez nasze kluby. Jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić, aby po naszych boiskach biegał ledwie 24-letni wychowanek Realu Madryt, a tak właśnie jest. Tego lata Górnik Zabrze sprowadził Petera Federico.
Takich przykładów jest wiele, ale najlepiej o rosnącej sile polskiej piłki świadczy krajowy rankingu UEFA. W ostatnich latach coraz przyjemniej patrzy się na to zestawienie z polskiej perspektywy. Rok po roku polskie kluby dokładają więcej punktów. W sezonie 2024/2025 przekroczyliśmy granicę 10 tysięczy oczek.
Polacy na 10. miejscu. Dobra sytuacja przed rewanżami
Rok później udało się przebić 15 tysięcy. W tym sezonie nasze zespoły są na dobrej drodze, aby poprawić osiągnięcie. W grze o europejskie puchary wciąż oglądamy aż cztery polskie zespoły. W czwartkowy wieczór grały wszystkie z nich. Najlepiej zaprezentowały się te, które walczą o Ligę Europy.
Przed startem czwartkowych meczów Polska miała na swoim koncie dokładnie 44,325 punktu. To plasowało naszą ligę na 10. miejscu za dziewiątymi Turkami oraz przed jedenastymi Czechami. Wyczyny Lecha Poznań oraz Jagiellonii Białystok poprawiły naszą sytuację.
Oba zespoły bardzo wyraźnie wygrały swoje mecze, z kolei Raków dorzucił remis z Hajdukiem Split, a to łącznie sprawiło, że Polska dostała dokładnie 0,5 punktu rankingowego. Porażka Górnika Zabrze z AS Monaco oznaczała, że na tym czwartkowy dorobek się zakończy. Mimo tego nasza sytuacja jest dobra.
Po czwartkowych meczach Polska plasuje się na 10. miejscu z dorobkiem 44,825 punktóu. Dziewiątą lokatę zajmują Turcy, którzy uzbierali 47,075, a za naszą ligą czają się Czesi. Ci mają w dorobku 43,125 punktu. Zarówno strata, jak i przewaga są więc wyraźne, a utrzymanie 10. miejsca musi być dla Polski celem minimum na ten sezon.





![Kuriozalny błąd bramkarza. "Podarował' Lewandowskiemu zwycięstwo. [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NE33CA3LTAXXS-C401.webp)




