Polscy kibice reagują na atak z Debreczyna. Błyskawiczny odwet. Zero litości
To już prawdziwa wojna na transparenty. Najnowszą jej odsłonę stanowi incydent z Radomia, do jakiego doszło w trakcie niedzielnego meczu Radomiak - Jagiellonia Białystok (1:2). Miejscowi kibice zaprezentowali hasło, które potępia Izrael za zbrodnie wojenne i... jednocześnie prostuje historyczne kłamstwo wymierzone w Polskę. UEFA z pewnością przyjrzy się sprawie ze szczególną wnikliwością.

Kiedy polityka wdziera się do świata sportu, zwykle nie wynika z tego nic dobrego. Właśnie mamy tego wymowny przykład. Liga Konferencji, polska Ekstraklasa i... zbrodnie wojenne na Bliskim Wschodzie. Teoretycznie materia bez wspólnego mianownika. Ale nie tym razem.
Przed 10 dniami pierwszy akt tej historii napisali kibice Rakowa Częstochowa. W trakcie meczu z Maccabi Hajfa w III rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji wywiesili transparent z hasłem "Izrael morduje, a świat milczy". Było to nawiązanie do brutalnych działań izraelskiego wojska w Strefie Gazy.
Polska - Izrael. Trwa wojna na transparenty, kolejna odsłona w Radomiu
Tydzień później nastąpił odwet. "Mordercy od 1939 roku" - to z kolei treść napisu zademonstrowanego przez fanów Maccabi podczas rewanżu w Debreczynie. Przekaz miał sugerować, że za Holokaust odpowiedzialni są Polacy. Wybuchł skandal, incydent szybko stał się sprawą polityczną.
Stanowczy protest wobec fałszowania historii wyraziły najwyższe władze III RP. A prezes PZPN Cezary Kulesza zażądał od UEFA podjęcia natychmiastowych kroków dyscyplinarnych. Europejska centrala poinformowała o wszczęciu w tej sprawie postępowania.
Wygląda na to, że przybyło właśnie materiału do analizy. W trakcie niedzielnego meczu Ekstraklasy, pomiędzy Radomiakiem Radom i Jagiellonią Białystok (1:2), doszło do kolejnego incydentu natury pozasportowej. Fani miejscowej drużyny odpowiedzieli na haniebny transparent z Debreczyna.
"Izrael morduje Palestyńczyków. Polacy ratowali Żydów podczas II Wojny Światowej" - głosi hasło zademonstrowane na banerze przez kibiców Radomiaka.
UEFA wobec tej specyficznej wymiany ciosów nie będzie mogła przejść obojętnie. Wszystkie podmioty zaangażowane w konflikt powinny spodziewać się sankcji finansowych. Fakt, że z faktami mijali się wyłącznie kibice z Izraela, raczej nie będzie miał w tym przypadku większego znaczenia.












