Górnik Zabrze do niedawna skutecznie łączył grę w europejskich pucharach z ligą. Na jednym froncie notował udane domowe spotkania z potęgami: Fenernahce (1:1) i Monaco (2:3), na drugim odsyłał z kwitkiem rywali na krajowym podwórku. Wydawało się, że kiedy już drużyna odpadnie z pucharów i będzie mogła się skoncentrować na lidze, to szybko obejmie fotel lidera. Zwłaszcza po odrobieniu zaległości.
Górnik Zabrze. Porażka z GKS-em Katowice zmieniła wszystko
Taki scenariusz byłby nie tylko spełnieniem marzeń kibiców, ale i też właściciela klubu Lukasa Podolskiego. Ten po ostatniej porażce z Monaco (1:4) wyrażał nadzieję, że lekcja zostanie odrobiona, a zebrane doświadczenia pozwolą Górnikowi wrócić do pucharów za rok. Jak się patrzyło na tabelę po 5. kolejce, to optymizm był pełny. Trzy wygrane, zero porażek, trzy mecze zaległe, a przed Górnikiem tylko Legia. I to na wyciągnięcie ręki, bo strata wynosiła 3 punkty. Jednak 2:3 z GKS-em Katowice w miniony weekend zmieniły wszystko.
- Chwaliłem Górnika, ale już odpadnięcie z Ferencvarosem było dla mnie rysą na obrazie - mówi nam Józef Dankowski, kapitan Górnika w latach 80., gdzie drużyna trzęsła ligową piłką. - Było to możliwe, bo mieliśmy świetnych bramkarzy. Gienek Cebrat bronił takie piłki, że rywale łapali się za głowę. Potem Górnik zamienił Cebrata na Józka Wandzika, więc dalej byliśmy mocni na tej pozycji. A co jest teraz? Jak to możliwe, że nikt nie zauważył, jakim bramkarzem jest Philipp Schulze? Niestety, ale jego błędy coraz mocniej dokuczają Górnikowi. W ostatnim meczu dało się nawet zauważyć spięcie Josemy z Schulze. Takie sytuacje będą się powtarzać.
Kłopot Górnika. Kto weźmie za to odpowiedzialność?
- W sztabie jest piętnaście, czy szesnaście osób i tam nie ma specjalisty od oceny bramkarza. Decyzja została podjęta i ciekaw jestem, kto teraz weźmie za to odpowiedzialność. Według mnie ten bramkarz będzie musiał odpocząć, bo nie da rady. Co mecz, to klops. Górnik przez to stał się drużyną, która nie potrafi grać na zero z tyłu. I to jest złe, bo jak tracisz gola, to musisz odpowiedzieć jednym, dwoma trafieniami. A jak przeciwnik strzeli i potem będzie się dobrze bronił, to może być bardzo źle - ocenia Dankowski.
Nasz rozmówca uważa, że Górnikowi będzie trudno dotrwać do zimowej przerwy z tym bramkarzem. Dodaje też, że w Zabrzu nie mają żadnej alternatywy. Tomasz Loska przez ostatnie sezony grał za mało i nie jest gotowy, żeby wejść z marszu do bramki. - Źle się stało, że w Zabrzu zamknęli drużynę rezerw. Pamiętam, jak za trenera Marcina Brosza właśnie zawodnicy grający w rezerwach zrobili awans do Ekstraklasy. Jakby taki Loska grał w rezerwach, to byłby w rytmie, a tak. Okno transferowe się zamknęło, ale "Poldi" musi to ogarnąć, bo inaczej będzie źle. Pewnie są jacyś bramkarze z kartą na ręce, tu trzeba szukać. Szkoda, że odszedł Marcel Łubik, bo on był jednak pewniejszy od Schulze - wyrokuje Dankowski, ale wszyscy pamiętamy, że z Łubikiem był ten problem, że Górnik chciał się dogadać z Augsburgiem na wypożyczenie na innych zasadach niż wcześniej. - Nie znam szczegółów, ale wiem jedno: na tej pozycji nie wolno oszczędzać.
Schulze już nie pomoże Górnikowi
Diagnoza Dankowskiego sprawia, że Górnik przed najbliższymi meczami nie może być niczego pewny. Mocno niepewny bramkarz, do tego dziurawa obrona i mamy gotowy przepis na katastrofę. Zwłaszcza że rywale mocni. W czwartek Górnik ma wyjazd z Rakowem, który zmienił bramkarza i chce zdobyć pierwsze punkty. W niedzielę wyjazd do solidnie grającej Cracovii. W następnych dniach mecz z Lechem w Zabrzu i ostatnie zaległe spotkanie z Koroną w Kielcach.
- Już mecz z Gieksą pokazał, że łatwo nie będzie. Górnik musi zewrzeć szyki, poszukać nowego bramkarza i walczyć. Powtórzyć sukces z poprzedniego sezonu będzie bardzo trudno. Lech mocny to samo Legia, a jeszcze Widzew, no i kilka drużyn ze wspomnianym GKS-em, które też potrafią grać i mają swoje marzenia. Górnik musi spojrzeć w ligową rzeczywistość bez różowych okularów. Dalej można stawiać na Schulze, ale trzeba się liczyć z tym, że on w każdym meczu wywinie jakiś numer. A to nie tak powinno wyglądać. Dobry bramkarz musi wybronić drużynie dwa, trzy mecze w sezonie - kwituje Dankowski.







![Złoto dla Turcji. Turczynki pokonały Włoszki w finale ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9D6942V9LBS4-C401.webp)


![Walka do ostatniej piłki. Tak prezentowały się Polki w meczu z Serbią [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9D05X62TYF6N-C401.webp)


