Pobił rekord Ekstraklasy. Mówi o Polsce, to wciąż sprawia mu trudność
Zaledwie kilkanaście dni temu Jesus Imaz zapisał się w historii PKO BP Ekstraklasy. Hiszpan zdobył dublet w konfrontacji przeciwko Arce Gdynia, dzięki czemu stał się rekordzistą w klasyfikacji strzelców polskiej najwyższej klasy rozgrywkowej, jeśli chodzi o zawodników zagranicznych. Kraj nad Wisłą jest już dla doświadczonego piłkarza jest już w zasadzie drugim domem, ponieważ przebywa w nim przez prawie dziesięć lat. Gracz Jagiellonii na łamach "goal.pl" poopowiadał o warunkach życia.

Z przytupem kończy się kwiecień w najważniejszych polskich rozgrywkach piłkarskich. Wciąż trwa na przykład zacięta batalia o mistrzostwo kraju. Do tego doszło osiągnięcie indywidualne Jesusa Imaza. Gwiazdor Jagiellonii Białystok dokładnie 19 kwietnia zdobył dwie wyjątkowe bramki. Dlaczego wyjątkowe? Otóż wysforowały go one na prowadzenie w historycznym rankingu snajperów PKO BP Ekstraklasy. Do tej pory na szczycie znajdował się Flavio Paixao. Od niedawna zamienił go właśnie Hiszpan ze 110 golami na koncie.
A to zapewne nie koniec, ponieważ 35-latek wciąż imponuje dobrą formą. Tak samo zresztą jak jego koledzy z zespołu, którzy dalej mają szansę nawet na tytuł. Korzystając z chwili wolnego, Jesus Imaz porozmawiał z Piotrem Koźmińskim z redakcji "goal.pl". Szybko padł temat potencjalnego złotego medalu. "Będziemy walczyć do końca, ale wiadomo jak teraz wygląda tabela. Lech musiałby się dwa razy potknąć, a my musielibyśmy wygrać wszystkie pozostałe mecze. Oczywiście, będziemy próbować, natomiast fakty są oczywiste: teraz faworytem do mistrzostwa jest Lech" - przyznał.
Jesus Imaz uwielbia polskie lato. Gwiazdor wciąż ma problem z zimą
Ciekawie zrobiło się także później, ponieważ gwiazdor wprost wyraził się na temat naszego kraju. Zaczęło się od kuchni. "Na pewno próbowałem wiele razy. Pierogi, zupy, czy schabowy. Doskonale wiem jak smakują" - powiedział w temacie naszych kultowych potraw. Następnie dziennikarz zapytał 35-latka o to, co najbardziej lubi w Polsce. "Lato" - odpowiedział bez namysłu. Jest jednak haczyk. "I odwrotnie: do zimy wciąż ciężko się przyzwyczaić" - dodał.
"Ale lato w Polsce potrafi być naprawdę fajne. Lubię te miesiące, bo ludzie wtedy, jak w mojej Hiszpanii, spędzają dużo czasu na zewnątrz. Na przykład na rynku w Białymstoku jest ich wtedy bardzo dużo. To moja ulubiona pora roku" - uzupełnił swoją wypowiedź jeden z kluczowych graczy Jagiellonii. Kto wie, być może doświadczony piłkarz w końcu polubi zimowe miesiące, ponieważ nieprędko opuści Polskę.
Wciąż nie brakuje mu motywacji do tego, by pozostać na Podlasiu. "Mam jeszcze jeden cel z klubem, który miałem nadzieję zrealizować właśnie w tym sezonie. To wygranie Pucharu Polski. Byłem już z Jagiellonią mistrzem Polski, grałem w europejskich pucharach, wygrałem Superpuchar, ale do kolekcji brakuje mi właśnie Pucharu Polski. W przyszłym sezonie znów spróbujemy" - zakończył.












