Po decyzjach sędziego nie wytrzymał. Hamulce puściły, wszystko przed kamerami
W arcyważnym spotkaniu w ramach 29. kolejki PKO BP Ekstraklasy Lechia Gdańsk zremisowała na swoim boisku 1:1 z Piastem Gliwice. Taki rezultat nie zadowala żadnej ze stron wciąż niepewnych ligowego bytu. Szerokim echem odbiła się wypowiedź, jakiej w przerwie spotkania telewizji Canal+ Sport udzielił Grzegorz Tomasiewicz. Zawodnik Piasta ostro wypowiedział się na temat pracy sędziego tego spotkania Pawła Raczkowskiego.

Sytuacja w Ekstraklasie jest w tym momencie więcej niż skomplikowana. Ścisk pomiędzy poszczególnymi drużynami jest ogromny. Z tego względu lista kandydatów zarówno do mistrzostwa i gry w europejskich pucharach, jak i spadku z ligi jest wyjątkowo długa. Zakończona wczoraj 29. kolejka spotkań nie dała kibicom zbyt wielu odpowiedzi.
Dobitnym przykładem jest dziewiąty w ligowej tabeli Motor Lublin. Drużyna Mateusza Stolarskiego na pięć kolejek przed końcem sezonu traci sześć punktów do czwartego miejsca, utrzymując jednocześnie tylko pięć "oczek" przewagi nad strefą spadkową. Dodatkowo, drużyny z miejsc 10-14 zgromadziły po 37 punktów, zaledwie o trzy więcej od zagrożonej spadkiem Arki Gdynia.
Na poniedziałkowy wieczór zaplanowano szalenie istotne starcie dla losów tabeli. Dobrze dysponowana w tym sezonie Lechia Gdańsk przyjmowała na swoim stadionie Piasta Gliwice. Emocji nie brakowało.
Wymowna wypowiedź Grzegorza Tomasiewicza. Zawodnik Piasta ostro o pracy arbitra
Na wyrównane od pierwszych minut starcie znaczny wpływ miała decyzja sędziego Pawła Raczkowskiego. W 24. minucie po skorzystaniu z systemu VAR arbiter postanowił ukarać czerwoną kartką Emmanuela Twumasiego za brutalny faul. Przez długi czas wydawało się, że grająca w przewadze Lechia ostatecznie sięgnie po komplet punktów. Miejscowych na prowadzenie w 63. minucie wyprowadził Iwan Żelizko. Cios z drugiej strony przyszedł w samej końcówce, gdy rzut karny na wagę jednego punktu wykorzystał Patryk Dziczek.
Szerokim echem odbiła się wypowiedź, której w przerwie meczu telewizji Canal+ Sport udzielił zawodnik Piasta Grzegorz Tomasiewicz. Pomocnik gości nie ukrywał swojego wzburzenia pracą sędziego. Co ciekawe, 29-latek nie miał większych pretensji o czerwoną kartkę dla jednego z jego kolegów z zespołu. Sędzia Raczkowski "podpadł" mu z innych względów.
- Może nam pan sędzia coś w końcu zagwiżdże i da nam chociaż jeden faul, bo myślę, że okej, mogła być czerwona, ale to co sędziuje, to jest na razie średnio. Też mówi, że była ręka może jakaś, ale to nie jest interpretacja, to niech się zastanowią naprawdę czasami, kiedy jest ręka, kiedy jest faul jakiś. A nie raz gwiżdże, raz nie, myśli, że to jest jakieś Premier League czy coś - wypalił przed kamerami zawodnik Piasta.
Po remisie 1:1 w Gdańsku Piast ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Lechia z kolei może pochwalić się zaliczką czterech "oczek". W następnej kolejce Gliwiczanie zagrają u siebie w arcyważnym starciu z Arką Gdynia. Lechia z kolei podejmie na swoim stadionie walczący o europejskie puchary Raków Częstochowa.
Zobacz również:













