Reklama

Reklama

PKP pozwie winnych strat na katowickim dworcu

Kolej będzie się domagać wyrównania oszacowanych na 60 tys. zł. strat po sobotnich zamieszkach wywołanych przez kibiców łódzkiego Widzewa na peronie katowickiego dworca. Zatrzymanych zostało dziewięć osób.

"Jak to będzie dokładnie wyglądało zdecydują nasi prawnicy. Straty nie są małe, szkoda jest tym większa, że peron został niedawno kompleksowo wyremontowany, a teraz na przykład nowe tablice informacyjne dla pasażerów muszą zostać wymienione" - powiedział  rzecznik Grupy PKP Łukasz Kurpiewski.

Reklama

Chuligani powyrywali też kostkę brukową, którą użyli do obrzucenia policjantów.

Funkcjonariusze byli na dworcu w związku z przejazdem kibiców Cracovii udających się nocą na mecz pierwszej ligi do Świnoujścia.

Jednocześnie przez Katowice przejeżdżał też pociąg z Gliwic, którym kibice Widzewa wracali po spotkaniu z Piastem. Na peronie policjanci zostali przez nich zaatakowani, ośmiu odniosło niegroźnie obrażenia. Zareagowali użyciem broni gładkolufowej.

Pociąg odjechał, a na jednej z kolejnych stacji w Zawierciu dziewięciu pseudokibiców  zatrzymano.

"Myślę, że sprawcy mają marne szanse na uniknięcie odpowiedzialności, zarówno karnej, jak i materialnej" - stwierdził Łukasz Kurpiewski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje