Reklama

Reklama

PKO Ekstraklasa. Zawodnikom w czerwcu wygasają kontrakty, a trzeba grać do lipca

Nasze ligowe zespoły przygotowują się do wznowienia rozgrywek PKO Ekstraklasy. Przypomnijmy, po decyzjach piłkarskich władz wypracowanych z rządem, najwyższa klasa rozgrywkowa ma wznowić rozgrywki 29 maja. Sezon ma się skończyć 19 lipca. Nie ma jednak wytycznych, co z zawodnikami, których kontrakty kończą się 30 czerwca.

Według pierwotnego planu, liga miała swojej rozrywki zakończyć 17 maja. Wybuch pandemii koronawirusa postawił wszystko na głowie. Problemów nie brakuje i nie będzie brakowało. Wszyscy się zastanawiają, co z kontraktami graczy, których umowy wygasają z ostatnim dniem czerwca. Przy normalnie trwającym sezonie nikt nie zwracał na to uwagi. Teraz, kiedy piłkarze mają grać w letnich miesiącach, to olbrzymi problem i kłopot dla klubów oraz samych zawodników.

W Koronie Kielce umowy kończą się... 20 zawodnikom! W Wiśle Kraków - 15, w Arce Gdynia - 14, a w Wiśle Płock czy Śląsku Wrocław - 12. W grupie zawodników, którym kończą się umowy są tacy piłkarze, jak strzelający multum bramek dla swoich zespołów król strzelców Ekstraklasy Igor Angulo czy Christian Gytkjaer. 

Reklama

W Wiśle Kraków kończy się umowa m.in. kapitana Jakuba Błaszczykowskiego, a w ekipie mistrza Polski również kapitanowi Gerardowi Badii, ale też: Jorge Feliksowi, Tomowi Hateleyowi czy Uroszowi Korunowi. 

Legia? Może zostać bez bramkarza. Do AS Monaco z początkiem lipca przenosi się Radosław Majecki. Umowa kończy się też Radosławowi Cierzniakowi. 

- Sytuacja, w której piłkarzowi narzuca się, że ma grać dłużej niż jest to zapisane w kontrakcie jest dużym problemem, powiedziałbym, że aktualnie najtrudniejszym od strony prawnej, z jakim świat piłki musi się zmierzyć - mówi prawnik Bartłomiej Laburda. Specjalista prawa sportowego, radca prawny Górnika Zabrze i partner w kancelarii Młynarczyk, Laburda, Augustyniak tłumaczy: 

- W Wielkiej Brytanii na przykład, zgodnie z przepisami prawa tam obowiązującymi, brak jest możliwości, żeby pracownikowi nakazać pracować po zakończeniu okresu obowiązywania umowy. Zatem nie okres transferowy, ale ta kwestia jest najbardziej kontrowersyjna i paląca. Z drugiej strony jest też kwestia wskazana przez UEFA, o której teraz na szczęście nie wspomniano, że wszystko to będzie pozostawione woli stron, że klub będzie się musiał porozumieć z zawodnikiem na temat przedłużenia jego kontraktu - mówi. 

- To karkołomna koncepcja, bo zawodnicy będą mogli wtedy szantażować klub, żądając astronomicznych kwot czy warunków dla siebie, po to, żeby pomóc drużynie w walce o np. mistrzostwo kraju. Możemy mieć do czynienia z taką sytuacją: najlepszy zawodnik, albo grupa zawodników z danej drużyny ma kontrakt do końca czerwca. Zespół walczy o mistrza czy puchary, a oni mówi: "Dajcie kilka milionów euro za dwa dodatkowe miesiące gry, albo nie gramy". Tak hipotetycznie może być - uważa prawnik prawa sportowego. 

- Te rozwiązania są bardzo kontrowersyjne i stanowią problem prawny, z którym boryka się FIFA i tak samo będzie pewnie z krajowymi federacjami, jak uregulować tę kwestię - obowiązywanie kontraktów po 30 czerwca - dodaje prawnik Laburda.

Zgodnie z zatwierdzonym przez rząd planem restart PKO Ekstraklasy ma nastąpić 29 maja, a sezon zakończy się 18 lipca.
Michał Zichlarz 



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje