Reklama

Reklama

PKO Ekstraklasa. Zapowiedź wiosennej części sezonu. Grupa mistrzowska

Większość drużyn zamiast wzmacniać się przed walką o mistrzostwo Polski, sprzedała swoich czołowych zawodników. Faworytem wyścigu o tytuł jest liderująca Legia Warszawa, ale nic nie jest jeszcze przesądzone. Zapraszamy na pierwszą część zapowiedzi ligowej wiosny. Pod lupę wzięliśmy zespoły, które dziś zajmują miejsca w górnej połowie tabeli.


Reklama

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Legia Warszawa (38 punktów)

Przyszli: Mateusz Cholewiak (Śląsk Wrocław), Piotr Pyrdoł (ŁKS).

Odeszli: Jarosław Niezgoda (Portland Timbers), Cafu (Olympiakos), Dominik Nagy (Panathinaikos).

Przewidywany skład: Radosław Majecki - Marko Veszović, Igor Lewczuk, Artur Jędrzejczyk, Michał Karbownik - Andre Martins, Domagoj Antolić - Paweł Wszołek, Luquinhas, Arvydas Novikovas - Jose Kante.

Mocny punkt: Silna i wyrównana kadra. Niemal na każdej pozycji Legia dysponuje zawodnikami należącymi do ligowej czołówki, a w dodatku sporo z nich ma wartościowych zmienników, jak choćby Paweł Stolarski, Mateusz Wieteska, czy Walerian Gwilia. Na plus trzeba także zapisać fakt, że Radosław Majecki (kupiony przez AS Monaco) dokończy sezon w barwach Legii.

Słaby punkt: Brak klasowego napastnika. Po odejściu Niezgody Legia stała się uzależniona od Jose Kante. Gwinejczyk ma za sobą udaną rundę, ale po pierwsze - nie jest typową "dziewiątką", a po drugie - to zawodnik dość chimeryczny. W Wiśle Płock miewał dobre okresy, które przeplatał długimi passami bez zdobytej bramki.

Prognoza Interii: Drużyna Aleksandara Vukovicia jest faworytem do mistrzowskiego tytułu i każde inne rozstrzygnięcie będzie trzeba rozpatrywać w kategoriach niespodzianki. Jeżeli Legia będzie grała tak jak od połowy października (siedem wygranych w dziewięciu meczach, w tym m.in. 7-0 z Wisłą Kraków), to powinna wrócić na mistrzowski tron. Liga jest jednak nieprzewidywalna, a przewaga Legii nad drugą w tabeli Cracovią wynosi zaledwie dwa punkt. Do rozegrania zostało jeszcze sporo spotkań, co sprawia, że droga do mistrzostwa nie jest tak krótka, jak mogłoby się wydawać.

Cracovia (36 punktów)

Przyszli: Florian Loshaj (FC Politechnica Iasi), Thiago (Sandecja Nowy Sącz), Ivan Fiolić (KRC Genk).

Odeszli: Bojan Czeczarić (Korona Kielce - wypożyczenie), Filip Piszczek (Trapani Calcio - wypożyczenie).

Przewidywany skład: Michal Peszkovicz - Cornel Rapa, Michał Helik, Ołeksij Dytiatjew (David Jablonsky), Kamil Pestka - Sergiu Hanca, Janusz Gol, Florian Loshaj, Pele van Amersfoort, Mateusz Wdowiak - Rafael Lopes.

Mocny punkt: Utrzymanie kadry z jesieni. Zdecydowana większość drużyn osłabiła się podczas zimowego okna transferowego - w pewnym momencie wyglądało to tak, jakby nad Ekstraklasą widniał wielki baner z napisem "Wyprzedaż!". Cracovii udało się nie stracić żadnego z podstawowych zawodników. Do tego "Pasy" sprowadziły dwóch środkowych pomocników, choć wydawało się, że ta pozycja jest w klubie nieźle obsadzona.

Słaby punkt: Problemy w ataku pozycyjnym. Głównym atutem "Pasów" jesienią była dobra analiza przeciwnika i neutralizacja jego walorów. Gdy jednak przychodził moment, w którym Cracovia musiała przejąć inicjatywę, piłkarze Michała Probierza zaczynali mieć problemy.

Prognoza Interii: Cracovia to zespół nieprzyjemny dla rywali. Czasem krytykowany za defensywny styl, ale punktujący dość regularnie. Ambicja "Pasów" sięga gry w europejskich pucharach (lub przynajmniej w eliminacjach) i w tym sezonie wydaje się, że to realny cel do osiągnięcia.

Pogoń Szczecin (35 punktów)

Przyszli: Paweł Cibicki (Leeds United),

Odeszli: Adam Buksa (New England Revolution), Iker Guarrotxena (Volos NPS).

Przewidywany skład: Dante Stipica - Jakub Bartkowski, Benedikt Zech, Konstantinos Triantafyllopoulos, Hubert Matynia - Tomas Podstawski, Zvonimir Kożulj, Sebastian Kowalczyk - Srdan Spiridonović, Adam Frączczak, Paweł Cibicki.

Mocny punkt: Kolektyw i szczelna defensywa. Razem z Cracovią "Portowcy" mają najmniej straconych bramek w lidze. Duża w tym zasługa dobrej organizacji gry (ukłony w stronę trenera Kosty Runjaicia) oraz pary stoperów Zech - Kostas. Królem jesieni w Szczecinie został jednak bramkarz Dante Stipica, z którym po udanej rundzie udało się podpisać nowy czteroletni kontrakt.

Słaby punkt: Co z napastnikiem? Po odejściu Adama Buksy nie ma w Szczecinie napastnika, który gwarantowałby przyzwoitą liczbę bramek. Frączczak i Cibicki nie są rasowymi snajperami, a Benyamina oraz Manias na razie mocno zawodzą.

Prognoza Interii: Pogoń może okazać się czarnym koniec obecnego sezonu. "Portowcy" należą w ostatnich latach do najmądrzej zarządzanych klubów w Ekstraklasie, a trener Kosta Runjaić stworzył zespół, który potrafi napsuć krwi każdej ekipie w Polsce. Pogoń nie powinna tracić zbyt wielu bramek, więc punkty będzie zdobywać. Jeżeli "odpali" też któryś z napastników, to miejsce na podium jest całkiem realne.

Śląsk Wrocław (34 punkty)

Przyszli: Guillermo Cotugno (Club Nacional), Filip Raicević (AS Livorno - wypożyczenie),

Odeszli: Mateusz Cholewiak (Legia Warszawa), Daniel Szczepan (GKS Jastrzębie), Mateusz Hołownia (koniec wypożyczenia).

Przewidywany skład: Matusz Putnocky - Guillermo Cotugno, Israel Puerto, Diego Żivulić, Dino Sztiglec - Robert Pich, Krzysztof Mączyński, Michał Chrapek, Jakub Łabojko, Przemysław Płacheta - Erik Exposito.

Mocny punkt: Viteżslav Laviczka. Czeski trener postawił na nogi zespół z Wrocławia. Drużyna Śląska, choć całą rundę grała właściwie bez napastnika (poza hat-trickiem z Zagłębiem Exposito zdobył jeszcze tylko dwie bramki), wróciła na właściwe tory i regularnie punktowała.

Słaby punkt: Kontuzje Łukasza Brozia i Wojciecha Golli. Defensywa Śląska funkcjonowała jesienią dobrze, ale wypadły z niej dwa bardzo ważne ogniwa. Zarówno Broź, jak i Golla zerwali więzadła krzyżowe w kolanie i w tym sezonie mogą już nie pomóc swoim kolegom.

Prognoza Interii: Miejsce Śląska w eliminacjach europejskich pucharów kosztem mistrza Polski Piasta Gliwice, Lecha Poznań, czy Jagiellonii Białystok będzie pewnym zaskoczeniem, choć to wrocławianie startują z lepszej pozycji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama