Reklama

Reklama

PKO Ekstraklasa. Szlagier w Warszawie, ciekawie w Szczecinie

Sobotni mecz w Warszawie wicelidera Legii z trzecim Rakowem Częstochowa zapowiada się najciekawiej w 16. kolejce piłkarskiej ekstraklasy, drugiej po zimowej przerwie. Prowadząca w tabeli Pogoń Szczecin, podbudowana serią pięciu zwycięstw, podejmie tego dnia Cracovię.

Broniąca tytułu ekipa z Warszawy przystąpiła do "wiosennej" części rozgrywek z pierwszego miejsca, ale w poprzedniej kolejce przegrała sensacyjnie na wyjeździe z ostatnim Podbeskidziem Bielsko-Biała 0-1 i straciła pozycję lidera.

Reklama

Dla legionistów była to druga z rzędu porażka i kolejna z rywalem z dolnej części tabeli. Tuż przed zimową przerwą drużyna Czesława Michniewicza uległa u siebie przedostatniej Stali Mielec 2-3.

Tym razem rywalem będzie zespół notowany znacznie wyżej od Stali i Podbeskidzia. Raków jest jedną z rewelacji tego sezonu. Od dłuższego czasu musi sobie jednak radzić bez czołowego piłkarza, kontuzjowanego czeskiego obrońcy Tomasa Petraska.

Na inaugurację sezonu Raków w Bełchatowie, gdzie występuje jako gospodarz, przegrał z Legią 1-2, ale przez całą drugą połowę grał w dziesiątkę. Kolejnej porażki drużyna Marka Papszuna doznała dopiero 5 grudnia (0-1 ze Śląskiem), a trzeciej - w minionej kolejce, gdy uległa 0-1 Pogoni.

Początek sobotniego meczu na Łazienkowskiej o godz. 20.

Wcześniej tego dnia (17.30) lider ze Szczecina podejmie Cracovię. Pogoń imponuje szczególnie w defensywie - straciła tylko osiem bramek w tym sezonie. Aż w dziesięciu meczach bramkarz "Portowców" zachował czyste konto.

Podopieczni Kosty Runjaica odnieśli pięć zwycięstw z rzędu. Mają 31 punktów i o dwa wyprzedzają Legię, a o trzy Raków.

Tymczasem w Cracovii działo się ostatnio bardzo dużo. Po przegranym 0-1 meczu z Wartą Poznań dymisję złożył trener i jednocześnie wiceprezes Michał Probierz, ale... ostatecznie pozostał w klubie.

"Po serii rozmów z panem profesorem Januszem Filipiakiem wspólnie postanowiliśmy kontynuować misję tworzenia silnego klubu" - napisał w oświadczeniu na stronie Cracovii.

Probierz przeprosił za powstałe zamieszanie i prosił o wyrozumiałość.

"Emocje po przegranym meczu, jak i nawarstwiające się kwestie osobiste wzięły górę. Jestem przekonany, że po kilku dniach wypoczynku wrócę do pracy ze zdwojoną siłą i wspólnie będziemy cieszyć się z wielu zwycięstw Cracovii" - zapewnił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje