Reklama

Reklama

PKO Ekstraklasa. Powrót z dwoma hitami. Boniek rozwiewa wątpliwości

Od hitów Lech - Legia i Piast Gliwice kontra najlepsza w tym roku Wisła Kraków ma za miesiąc wznowić rozgrywki PKO Ekstraklasa. - Zestaw par 27. kolejki już znamy, ale kolejność meczów zatwierdzimy w porozumieniu z partnerami telewizyjnymi - usłyszeliśmy w Ekstraklasie SA. Tymczasem prezes PZPN-u Zbigniew Boniek rozwiewa wątpliwości klubów na temat testów i piłkarzy, którym w czerwcu kończą się kontrakty.

27 seria gier miała się rozpocząć w piątek, 13 marca w Łodzi, lecz Górnik Zabrze nie wyjechał na mecz z ŁKS-em. Również w piątek, tyle że o godz. 20:30 miały się zmierzyć Śląsk z Rakowem. Na sobotę planowano trzy spotkania: Pogoń - Zagłębie Lubin, Piast - Wisła i Lech - Legia. Niedzielę miały umilić spotkania Cracovii z Jagiellonią i derby Pomorza - Lechia - Arka. Na zakończenie kolejki pozostawiono starcie Wisły Płock z Koroną.

Teraz kolejność tych spotkań może ulec zmianie, w zależności od preferencji stacji Canal+ i TVP, choć nie musi. Szef TVP Sport Marek Szkolnikowski zakomunikował już na Twitterze, że derby Polski Lech - Legia zostaną rozegranę w sobotę, 30 maja. I będzie to zarazem pierwsze wydarzenie, jakie jego stacja pokaże na żywo.

Reklama

Jeśli stopniowy powrót do restartu będzie przebiegał planowo, pierwszy mecz odbędzie się za miesiąc, w piątek 29 maja.

Komisja Medyczna PZPN rozpoczęła już procedurę zakupu testów, przy pomocy których 3 maja zostaną sprawdzone organizmy wszystkich piłkarzy i członków sztabów trenerskich drużyn Ekstraklasy. Z naszych informacji wynika, że ich koszt waha się między 100 a ponad 300 zł.

Związek zakupi zarówno testy tzw. kasetkowe (serologiczne), które dają szybki wynik, nawet po 15 minutach, natomiast ich wiarygodność nie jest tak duża, jak i stosowane w medycynie badania PCR, przy których z kolei oczekiwanie na wynik to co najmniej 24 godziny. Wiarygodność testów kasetkowych ocenia się na poziomie 75-80 procent, a tych PCR na zdecydowanie powyżej 90 proc.

- Za pierwszym razem piłkarzy przetestujemy przy użyciu tych droższych testów, których skuteczność jest znacznie większa. Natomiast później, przed samym wznowieniem rozgrywek zastosujemy testy, które dają szybki wynik. Piłkarze są cały czas zdrowi, żyją w izolacjach. Jeśli się okaże, że z którymś z nich jest coś nie tak, to zostanie poddany także temu bardziej skomplikowanemu testowi. Mamy podpisaną umowę na skorzystanie z nich na zasadach komercyjnych - powiedział Interii prezes PZPN-u Zbigniew Boniek.

Negatywnie przetestowani piłkarze rozpoczną treningi indywidualne 4 maja, a sześć dni później drużynowe. Druga faza testów zaplanowana jest na dni 27-28 maja.
Zobacz szczegóły Ekstraklasy!

Sporo kontrowersji wywołuje też konieczność kontynuowania ligi przez trzy tygodnie lipca, wobec faktu, że wielu piłkarzom wygasają kontrakty z końcem czerwca. Radca prawny Górnika Bartłomiej Laburda na naszych łamach podał nawet drastyczny przykład Legii Warszawa, która 1 lipca może zostać bez bramkarza, gdyż Radosław Majecki staje się piłkarzem AS Monaco, a Radosławowi Cierzniakowi wygasa kontrakt.

- Legia powinna się łatwo porozumieć z Monaco, w którym Majecki, z racji wydłużenia sezonu, w lipcu nie będzie mógł grać, a jedynie trenować - usłyszeliśmy w Ekstraklasie.

Kłopoty ma też m.in. Górnik, który nie porozumiał się w sprawie nowej umowy z Igorem Angulo, najlepszym strzelcem zespołu. Czy Angulo będzie mógł teraz szantażować zabrzan, żądając astronomicznych sum za dodatkowy miesiąc gry?

- Nie sądzę, aby pan Angulo na 1 lipca zamówił samochód meblowy, by wyprowadzić się z Zabrza, bo niby dokąd miałby pójść, skoro w żadnym klubie świata oprócz Górnika nie będzie mógł wtedy wystąpić - dowodzi prezes Boniek.

- Górnik i każdy klub będący w takiej sytuacji powinien bez problemu porozumieć się z piłkarzem, któremu 30 czerwca wygasa kontrakt, oferując mu taką samą zapłatę, jaką otrzymywał do tej pory, a jeśli nie, to źle to świadczy o atmosferze panującej w naszych klubach. Panowie, mamy sytuację, w której płoną lasy, wali się ekosystem piłkarski, więc gdy próbujemy to ratować, nie żałujmy utraty pięciu róż - mówi obrazowo Boniek.

Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama