Reklama

Reklama

PKO Ekstraklasa. Najdroższe, największe i najdziwniejsze transfery zimowego okienka

Radosław Majecki pobił rekord transferowy, Lechia Gdańsk wymieniła połowę składu, a Korona Kielce - poza tym, że po raz piąty zatrudniła Jacek Kiełba - sprowadziła 25-letniego Anglika z szóstej ligi. Okienko transferowe w Ekstraklasie jak zwykle nie zawiodło - analizuje ekspert Interii Wojciech Górski.

Najdroższy transfer:

Radosław Majecki (z Legii Warszawa do AS Monaco za 7 mln euro). Francuski klub zapłacił za 20-letniego bramkarza około 7 mln euro, co czyni go najdrożej sprzedanym zawodnikiem w historii Ekstraklasy. Legii dodatkowo udało się zatrzymać bramkarza do końca sezonu na zasadzie wypożyczenia.

Największa strata:

Tutaj kandydatów było tak wielu, że ograniczenie się do jednego nazwiska urągałoby pozostałym. Przygotowaliśmy więc subiektywny ranking TOP 5 zawodników, których najbardziej będzie nam w Ekstraklasie brakować:

1. Jarosław Niezgoda (z Legii Warszawa do Portland Timbers za 3,6 mln euro) - był w drodze po mistrzostwo Polski i koronę króla strzelców, więc tym bardziej smuci, że zdecydował się na odejście z Polski. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że gdyby nie problemy zdrowotne, zapewne już dawno odszedłby z Legii - i to do lepszej ligi, niż MLS.

Reklama

2. Darko Jevtić (z Lecha Poznań do Rubina Kazań za 0,5 mln euro) - miał w Poznaniu różne momenty, ale niewątpliwie był postacią o wyróżniających się umiejętnościach. Z "Kolejorzem" żegnał się jako kapitan, choć jeszcze pół roku wcześniej kibice na meczu zjawili się z transparentem "Darko alkoholiku, kiedy skończysz na odwyku?".

3. Adam Buksa (z Pogoni Szczecin do New England Revolution za 4,2 mln euro) - to piłkarz, który zauważalnie rozwinął się w Szczecinie. Inteligentny na boisku i poza nim, nie boi się ciężkiej pracy. Widzieliśmy zawodników z większym talentem, ale to on zapracował sobie na zagraniczny transfer.

4. Patryk Klimala (z Jagiellonii Białystok do Celticu Glasgow za 4 mln euro) - 21-latek imponuje swoją szybkością, a także łatwością dochodzenia do sytuacji strzeleckich. Musi jednak popracować nad skutecznością, bowiem może wydawać się aż dziwne, że Celtic wyłożył 4 mln euro za napastnika, który w ponad 40 meczach w Ekstraklasie zdobył zaledwie osiem bramek.

5. Ricardinho (z Wisły Płock do Khor Fakkan za 150 tysięcy euro) - momentami udawało się mu przenieść kibiców do innego, lepszego piłkarskiego świata. Jego październikowy gol w meczu z Koroną Kielce na stałe zapisał się w pamięci ligowych kibiców.

Największy transfer wewnątrz ligi:

Dani Ramirez (z ŁKS-u do Lecha Poznań za 500 tysięcy euro). Hitowe transfery wewnątrz Ekstraklasy należą do rzadkości. Za taki jednak trzeba uznać sprzedaż Ramireza, najlepszego zawodnika ŁKS-u do "Kolejorza".

Największe powroty:

Maciej Makuszewski (z Lecha Poznań do Jagiellonii Białystok) i Jacek Kiełb (z Bruk-Betu Termalica do Korony Kielce). Pierwszy z nich wrócił do Jagiellonii po blisko ośmiu latach. W Białymstoku ma wrócić do formy, która jeszcze niedawno dała mu powołanie do reprezentacji Polski. Z kolei Kiełb znów zagra w Ekstraklasie po przygodzie z I-ligowym Bruk-Betem. Co ciekawe, 32-latek został piłkarzem Korony już po raz piąty!

Najdziwniejszy transfer:

D'Sean Theobalds. Korona Kielce sprowadziła go z... szóstej ligi angielskiej. Ostatnio 25-latek był zawodnikiem Tonbridge Angels FC. Skauting w Ekstraklasie nie przestaje nas zaskakiwać.

Najbardziej zaskakujący transfer:

Roman Prochazka z Viktorii Pilzno do Górnika Zabrze. Jeszcze w zeszłym sezonie grał w Lidze Mistrzów przeciwko Realowi Madryt, AS Roma i CSKA Moskwa. Jesienią także był podstawowym zawodnikiem wicelidera czeskiej ligi, Viktorii Pilzno. Nagle, ni z tego ni z owego, znalazł się w Górniku, z którym będzie walczył o utrzymanie.

Najwięksi wygrani:

Na tym etapie trudno podjąć się przekrojowej oceny, ale na papierze obiecująco wyglądają ruchy krakowskich klubów - Wisły i Cracovii. Obie ekipy nie osłabiły się znacząco, a do tego poczyniły ciekawe wzmocnienia. Nowi piłkarze, jak Alon Turgeman, Gierogij Żukow (Wisła), czy Florian Loshaj (Cracovia) już pokazali, że powinni być ważnymi zawodnikami nowych zespołów.

Największy ruch:

W Lechii Gdańsk. Pod koniec rundy część zawodników wezwała zalegająca z wypłatami Lechię do zapłaty i dostała wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. W klubie nie ma już Artura Sobiecha, Daniela Łukasika, Lukasza Haraslina oraz Adama Chrzanowskiego, a od składu odsunięci zostali Rafał Wolski i Sławomir Peszko. Lechia zimą to jednak nie tylko odejścia - do klubu przyszło aż siedmiu nowych zawodników - Łukasz Zwoliński, Conrado, Omran Haydary, Kenny Saief, Egzon Kryeziu, Ze Gomes oraz Kristers Tobers.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Wojciech Górski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje