Reklama

Reklama

​PKO Ekstraklasa. Lechia Gdańsk. Piotr Stokowiec: Spodobało nam się stwierdzenie "sin duda"

- My ostatnio w takim bardziej hiszpańskim nurcie. Jeden z asystentów słuchał podcastu z jednym z hiszpańskich trenerów i spodobało nam się stwierdzenie "sin duda", czyli bez wątpliwości, zdecydowanie. W poprzednich czterech meczach właśnie tak graliśmy - powiedział Piotr Stokowiec. Jego Lechia Gdańsk w sobotę podejmie Wisłę Kraków.

Wisła Kraków pod wodzą Petera Hyballi zdecydowanie odżyła. Drużyna Białej Gwiazdy zmieniła styl gry na nowoczesny, można dostrzec wysoki pressing. - Pojęcie "gegenpressing" nie jest nam obce. Jesteśmy na bieżąco z literaturą i przygotowując się do tego meczu korzystaliśmy z takich narzędzi. Moi zawodnicy też korzystają, znają elementy gegenpressingu. Często próbowaliśmy grać wysokim pressingiem, więc wiemy, jak mamy zachować się po stracie piłki. Nie chcemy na ślepo czegoś kopiować, lecz staramy się to dostosować do zawodników, których mamy. Trzeba brać pod uwagę materiał ludzki i czy piłkarze będą potrafili to zrealizować - powiedział Piotr Stokowiec przed sobotnim meczem.

Reklama

- My ostatnio w takim bardziej hiszpańskim nurcie. Jeden z asystentów słuchał podcastu z jednym z hiszpańskich trenerów i spodobało nam się stwierdzenie "sin duda", czyli bez wątpliwości, zdecydowanie. W poprzednich czterech meczach właśnie tak graliśmy. Zobaczymy, czy górą będzie niemiecka czy hiszpańska szkoła. Ale tak naprawdę to jest polska szkoła, bo jestem trenerem z Polski. Myślę, że potrafimy korzystać z nowoczesnych narzędzi. Jak przychodzi nowy trener z nową energią, to łatwiej jest go zdefiniować - dodał. 

Krakowianie nie przegrali w PKO Ekstraklasie od pięciu spotkań. Gdańszczan czeka naprawdę ciężka przeprawa. Stokowiec nie zamierza mówić o celach. - Przeciwko nam staje drużyna, która ma nową energię. Trener Hyballa niewątpliwie wniósł taką energię do klubu oraz do samej gry zawodników. Musimy jednak patrzeć na siebie, na to co mamy do zaoferowania. W tej chwili nie chcę deklarować konkretnego celu sportowego. Chcemy skupić się na najbliższym meczu. Zwycięstwo z Wisłą utrzyma nas w ścisłej czołówce bez oglądania się na innych. Na pewno czeka nas ciekawy pojedynek, bo Wisła pokazuje ciekawą piłkę. Jesteśmy gotowi i przygotowani pod każdym względem - stwierdził szkoleniowiec Lechii. 

Trener Biało-Zielonych nadal nie może skorzystać z kilku podstawowych piłkarzy. - Sytuacja kadrowa nieznacznie się poprawia w porównaniu do ostatniego meczu, bo wraca Karol Fila po pauzie za kartki. Wykluczony jest występ Michała Nalepy i Josepha Ceesaya. Ostatnio drobne problemy miał Jarek Kubicki, z Kennym Saiefem jest coraz lepiej. Wierzę w to, że będzie do dyspozycji - opisał.

W PKO Ekstraklasie kryzys dotyka praktycznie każdą drużynę. Z czego to wynika? - Mamy przedziwny sezon. Poprzedni był trudny, a ten jest jeszcze trudniejszy. Dotykają nas choroby, pandemie, zakażenia. Widać te ubytki i zdziesiątkowane składy, stąd takie falowania. My sami na własnej skórze przekonaliśmy się, że jeden okres przygotowawczy i zgrupowanie, zostały odwołane. Drugiego nie było wcale. To też są trudności w budowaniu relacji i burzy cykl przygotowań. Wyjątkowo trudny sezon i z tego wynikają takie wahania formy. Dostrzegamy to również na boiskach europejskich - podsumował Stokowiec.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje