Reklama

Reklama

PKO Ekstraklasa. Jakub Rzeźniczak w stajni słynnego menadżera? Piłkarz zdradził plany na przyszłość

Pomimo 34 lat Jakub Rzeźniczak wciąż jest ważną postacią Wisły Płock. Doświadczony piłkarz w rozmowie z kanałem Sebastiana Staszewskiego „Po Gwizdku” zdradził jednak plany na przyszłość: – Miałem propozycję, by zakończyć karierę i zająć się menadżerką, ale postanowiłem jeszcze się wstrzymać. Jednak wszystko wskazuje na to, że pójdę właśnie w tym kierunku – zdradził obrońca.

Jakub Rzeźniczak to nie tylko jeden z najbardziej doświadczonych, ale także najbardziej wyrazistych piłkarzy w Ekstraklasie. Pomimo 34 lat wciąż jest ważną postacią Wisły Płock. Króluje jednak nie tylko na boisku, ale także poza nim. W mediach społecznościowych jego konta obserwuje ponad pół miliona ludzi! To sprawia, że "Rzeźnik" jest łakomym kąskiem dla mediów sportowych i... plotkarskich. Okazuje się jednak, że przyszłości po zakończeniu kariery Kuba nie wiąże z telewizją lub wybiegiem, a z pracą agenta piłkarskiego.

Reklama

- Wszystko ku temu wskazuje. Poznałem kilka osób, dzięki którym otworzyły się nowe możliwości. Miałem nawet propozycję, aby zakończyć karierę, ale na razie odkładam to w czasie, bo piłka sprawia mi największą radość. Ale gdy skończę w nią grać, pójdę właśnie w stronę menadżerki - zapowiedział Rzeźniczak w rozmowie Sebastiana Staszewskiego na kanale YouTube "Po Gwizdku". 

Współpraca z Zahavim

Już niedługo Polak może pomagać słynnemu Piniemu Zahaviemu, jednemu z największych menadżerów w historii futbolu, który obecnie reprezentuje interesy m.in. Roberta Lewandowskiego! Wszystko dzięki innemu współpracownikowi Zahaviego, Jerzemu Kopcowi, który poznał obu panów.

- To prawda, widziałem się z nim cztery albo pięć razy. Raz w Tel-Awiwie, raz w Monachium, gdy był tam u Lewandowskiego, kilka razy w Londynie. Bardzo go polubiłem. To niesamowicie sympatyczna osoba. Dzięki niemu zobaczyłem jak wygląda biznes z najwyższej półki i zrobiło to na mnie spore wrażenie. Na pierwszym spotkaniu z Pinim bardzo się stresowałem, może nawet bardziej niż przed meczem. Ale później człowiek się z tym oswaja i kolejne spotkania były przyjemne - wspominał zawodnik Wisły.  

Kiedy odjedzie pociąg?

Kiedy Rzeźniczak ma zamiar rozpocząć pracę menadżera? - Co pół roku, rok, biję się z myślami, co zrobić. Czasami jak nie wsiądzie się do pociągu, to ucieka możliwość, aby do niego wsiąść. Ale na tę chwilę pociąg nie odjechał, więc jeszcze trochę w piłkę pogram - zapowiedział 9-krotny reprezentant Polski.

Całą rozmowę z Jakubem Rzeźniczakiem zobacz na kanale Sebastiana Staszewskiego "Po Gwizdku".

Sebastian Staszewski, Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama