Reklama

Reklama

PKO Ekstraklasa. DAZN wkrótce w Polsce, ale bez piłki nożnej. Czy Amazon może nas zaskoczyć?

Od jakiegoś czasu plotkowano o tym, że polscy kibice piłki nożnej będą mieli możliwość, aby skorzystać z usług dwóch wielkich platform: DAZN i Amazon. Okazuje się jednak, że na razie rewolucji nie będzie.

W sierpniu Ekstraklasa S.A. przedłużyła umowę z Canal+ i Telewizją Polską na prawa do pokazywania PKO BP Ekstraklasy w sezonach 2021/22 i 2022/23. Wartość kontraktu obejmującego lata 2019-2023 wynosi aż miliard złotych. Czy to oznacza, że rynek piłkarskich praw telewizyjnych poszedł spać? Niekoniecznie. Od jakiegoś czasu intensywnie plotkowano przecież o tym, że polscy kibice będą mieli możliwość, aby skorzystać z usług wielkich platform: DAZN i Amazon.com. Postanowiliśmy sprawdzić, czy to prawda.

Koronawirus dewastuje plany

W mediach pojawiła się już informacja, że DAZN, płatna platforma oferująca transmisje sportowe, która czasami nazywana jest sportowym Netfliksem, od grudnia tego roku będzie dostępna w dwustu krajach na całym świecie, także w Polsce (dotychczas funkcjonowała w Brazylii, Włoszech, Japonii czy USA). Na start DAZN zaproponował polskim kibicom transmisje z gal bokserskich.

Reklama

Postawienie tylko na boks to duża zmiana względem pierwotnych planów platformy, które zakładały start w maju 2020 r., a także inwestycje m.in. w prawa do pokazywania PKO BP Ekstraklasy. Okazało się jednak, że wyjątkowo ambitne założenia DAZN pokrzyżowała epidemia koronawirusa. Według naszych ustaleń, przez kilka miesięcy prowadzone były dość poważne negocjacje w sprawie praw do Ekstraklasy. Do spotkań z władzami ESA dochodziło już w 2019 roku, a także na początku 2020. Wtedy na stole leżała nie tylko liga polska, ale też prawa do transmitowania kilku silnych rozgrywek europejskich, m.in. La Ligi. Gdyby DAZN pozyskał także je, to z takim pakietem platforma mogłaby rozpocząć nadawanie w Polsce z wielką pompą. Projekt zatrzymała jednak pandemia, która zachwiała biznesami DAZN w kluczowych dla nich krajach. 

W związku z tym szefowie DAZN podjęli decyzję, że pomysł rozpychania się łokciami na naszym rynku należy zmodyfikować. - W pewnym momencie Ekstraklasa otrzymała maila z informacją, że DAZN na razie musi wycofać się z negocjacji o zakupie praw, bo aktualnie musi ratować działalność w takich krajach jak Niemcy czy Japonia - usłyszeliśmy od osoby, która spotykała się z przedstawicielami firmy.

Dziś wszystko wskazuje na to, że DAZN z ekstraklasową ofertę prędko nie zobaczymy, bo przetarg na kolejne prawa do pokazywania polskiej ligi zostanie ogłoszony najwcześniej pod koniec 2021 roku.  

Co pokaże Amazon?

Od jakiegoś czasu mówi się także, że pojawienie się na polskim rynku rozważa inny potężny gracz. To Amazon.com, czyli amerykańskie przedsiębiorstwo, które prowadzi największy sklep internetowy na świecie. Nie oznacza to oczywiście, że Amerykanie chcą zakładać swoją telewizję. Wręcz przeciwnie - do pokazywania piłki w naszym kraju mogliby wykorzystać istniejącą już platformę, dzięki której w bardzo prosty sposób połączą oglądanie futbolu z lokowaniem dostępnych na Amazonie produktów. 

Już w trakcie pierwszej fali pandemii pojawiła się informacja, że koncern zapłacił aż 90 mln funtów za możliwość nadawania relacji z 20 meczów Premier League przez trzy kolejne sezony. Od grudnia 2019 roku - choć w znacznie mniejszej skali - robił to za pośrednictwem platformy Prime Video. Kolejnym krokiem było ogłoszenie, że mecze będzie można oglądać również na społecznościowej platformie gamingowej o nazwie Twitch, którą firma z Seattle wykupiła sześć lat temu za blisko miliard dolarów.

Decyzja o udostępnieniu meczów polskim kibicom jeszcze nie zapadła, choć wiadomo, że Amazon sonduje taką możliwość. - Na razie wykluczone jest pokazywanie Ekstraklasy, która nie jest obiektem zainteresowania Amerykanów - słyszymy od jednego z najważniejszych ludzi w polskiej piłce. Wygląda więc na to, że jeśli Amazon w końcu podejmie decyzję o uaktywnieniu się na polskim rynku, to prawdopodobnie na początku ograniczy się do udostępnienia naszym kibicom meczów choćby wspomnianej Premier League. A znaków zapytania jest znacznie więcej, np. z jakim komentarzem będą dostępne transmisje.  

Do chwili opublikowania tekstu nie uzyskaliśmy odpowiedzi działu PR Amazon.com na nasze pytania. Te dotyczyły ewentualnej aktywności firmy na polskim rynku praw telewizyjnych.

Sebastian Staszewski, Interia

Dowiedz się więcej na temat: PKO Ekstraklasa | piłka nożna | DAZN | Amazon | Prawa telewizyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje