PKO Ekstraklasa. Czy to się musi tak skończyć? Gorące prognozy na sezon 2021/22
Już dzisiaj inauguracja kolejnego wyścigu po tytuł mistrza Polski. Na tę chwilę sympatycy Ekstraklasy czekali dokładnie 78 dni. Czego się możemy spodziewać od krajowej elity w nowym sezonie?

Prognozę dzielimy na pięć kluczowych kategorii. Swoimi wizjami dzielą się z nami byli reprezentanci Polski - Maciej Murawski i Sylwester Czereszewski - oraz trener Leszek Ojrzyński.
By nie ułatwiać naszym gościom zadania, poprosiliśmy, by w punkcie 4. nie wskazywać Lukasa Podolskiego. Jego pojawienie się w PKO Ekstraklasie to rzecz jasna absolutny hit lata 2021.
Maciej Murawski
1. Mistrz Polski: Legia Warszawa. Ma doświadczenie i pieniądze. Nieprzypadkowo w ostatnich latach to ona sięga najczęściej po tytuł. Ale czy Raków nie pokrzyżuje jej szyków, tak jak niedawno Piast Gliwice? Nie wykluczam takiego scenariusza.
2. Król strzelców: Tomasz Pekhart. Jeśli tylko zostanie do końca rozgrywek. W zeszłym sezonie wykorzystał swój potencjał. A Legia potrafiła doskonale wykorzystać jego warunki fizyczne. Tym razem może być podobnie.
3. Czarny koń: Górnik Zabrze. W ostatnich latach był solidnym średniakiem. Teraz przyszedł nowy trener - Jan Urban. No i słowa dotrzymał Lukas Podolski. Spora dawka entuzjazmu i powiewu świeżości. Do tego pełne trybuny, który będą ten zespół napędzały.
4. Najciekawszy angaż: Mahir Emreli, czyli azerski napastnik Legii. Już po pierwszych pucharowych występach widać, że wiele potrafi. To zawodnik, który szybko może stać się gwiazdą naszej ligi.
5. Największa strata: Kamil Piątkowski. Miał świetny sezon w Rakowie Częstochowa i jest reprezentantem Polski. Piłkarz, który znakomicie rokuje. Trudno będzie znaleźć tak dobrego młodzieżowca. Teraz pociechę z niego będzie mieć Salzburg.
Sylwester Czereszewski
1. Mistrz Polski: Legia Warszawa. Raków i Lech mogą być blisko, ale wszystko przemawia za ekipą ze stolicy. Chciałbym tylko, żeby tym razem rywalizacja toczyła się do ostatniej kolejki i nie tak, że wszyscy Legii pomagają.
2. Król strzelców: Tomasz Pekhart. Ale już nie z taką liczbą bramek jak w poprzednim sezonie. Tym razem część goli odbierze mu Mahir Emreli.
3. Czarny koń: Stal Mielec. W tamtym sezonie typowana była do spadku, a mimo trudnej sytuacji potrafiła uniknąć degradacji. Myślę, że to wzmocni tę drużynę. Intuicja nie podpowiada mi nikogo innego.
4. Najciekawszy angaż: Damian Kądzior. Nie wrócił do polskiej Ekstraklasy, żeby odcinać kupony od sławy. To zawodnik do gry, do odegrania czołowej roli w Piaście Gliwice. Każdy klub z najwyższej klasy rozgrywkowej chciałby mieć u siebie takiego zawodnika.
5. Największa strata: Jakub Świerczok. Wyjechał z Gliwic, bo chodziło o znacznie większe pieniądze. To oczywiste. Przeskuteczny napastnik. W polskiej lidze zdobywał te bramki z dużą łatwością. Kądzior nie zastąpi go tak z marszu, bo jest nieco innym typem zawodnika.
Najnowsze informacje z Igrzysk Olimpijskich - Sprawdź
Leszek Ojrzyński
1. Mistrz Polski: Legia Warszawa. Co za tym przemawia? Budżet i piłkarze. Lech zrobił latem dobre transfery, więc rywalizacja będzie zacięta. Jeśli Legia awansuje do grupowej fazy któregoś z pucharów, może się to trochę odbić na jej kondycji sportowej. Ale da sobie radę.
2. Król strzelców: Tomasz Pekhart. Też z jednym zastrzeżeniem - jeśli zostanie w lidze również na rundę rewanżową. A coś mi mówi, że nie zostanie.
3. Czarny koń: Wisła Płock. Wyjątkowo ciekawy zespół. Mieszanka rutyny i młodości. Kilku świetnych zawodników ściągniętych z terenu Mazowsza. I do tego lider Dominik Furman.
4. Najciekawszy angaż: Dominik Furman właśnie. To jedna z tych ciekawych postaci, które wracają do ligi. Wskazuję akurat jego, bo współpracowałem z nim i wiem, jaki wpływ potrafi mieć na drużynę. W Turcji mu nie wyszło, ale to zawodnik, który będzie w nadchodzącym sezonie ciągnął płocką Wisłę
5. Największa strata: Jakub Świerczok. Typowy snajper. Indywidualista, który mógł nadal strzelać gole na naszych boiskach i zachwycać akcjami opartymi na bezczelności. Fakt, że przeprowadza się do Japonii, nie musi mu przeszkodzić w kontynuowaniu kariery reprezentanta kraju. Warunek jest oczywisty - musi regularnie trafiać do siatki.








