Reklama

Reklama

PKO BP Ekstraklasa. Zima nie jest problemem dla klubów z południa Polski

Bez problemów powinny być rozegrane weekendowe spotkania ekstraklasy piłkarskiej na południu Polski. Kluby z Bielska-Białej, Krakowa, Mielca czy Zabrza zapewniają, że atak zimy nie jest dla nich większym problemem.

Ostatniej doby z czterech wymienionych klubów najbardziej jaka jest pora roku poczuli działacze z Podkarpacia. O tym, że atak zimy w regionie był poważny może świadczyć fakt, że około 16 tys. gospodarstw we wtorek rano było pozbawionych prądu. Strażacy z powodu intensywnych opadów śniegu interweniowali w ciągu doby 406 razy.

"Jak najlepiej działa podgrzewanie murawy, nasze boisko jest właściwie czyste" - zapewnił jednak PAP rzecznik prasowy Stali Mielec Jakub Zegarliński.

Dodał, że prognoza meteorologiczna na najbliższe dni jest korzystna. Co prawda jeszcze w środę ma sypnąć śnieg, ale potem pogoda ma sprzyjać organizatorowi poniedziałkowego pojedynku ze Śląskiem Wrocław.

"Tylko jakiś niespodziewany kataklizm mógłby spowodować, że mecz nie dojdzie do skutku" - dodał przedstawiciel Stali.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Reklama

Sprawdź!

Także rzecznik prasowy Podbeskidzia Marcin Zarębski zapewnił, że nie ma problemów spowodowanych przez zimową aurę z organizacją niedzielnego spotkania z Legią Warszawa. Podkreślił, że w Bielsku-Białej nie ma obecnie dużej ilości "białego puchu".

"Może jest jakieś pięć cm śniegu. Te opady, które ostatnio nas nawiedzają nie są tak duże, aby utrudnić, nie mówiąc już o uniemożliwieniu rozegrania meczu" - powiedział.

Pod koniec ubiegłego tygodnia w Beskidach wiał silny wiatr halny, czego konsekwencją była odwilż. Co prawda potem jeszcze padał śnieg, ale jak potwierdził Zarębski niezbyt intensywny.

Wisła Kraków od dawna twierdzi, że greenkeeperzy to chluba klubu. Bez względu na warunki atmosferyczne dbają oni, aby murawa nie tylko nadawała się do gry, ale była na najwyższym z możliwych poziomie.

"U nas nie ma żadnego problemu, dbamy o najwyższą jakość" - zapewniła rzecznika prasowa "Białej Gwiazdy" Karolina Biedrzycka.

Przypomniała, że sobotni sparing z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza (wygrany przez krakowian 2:1) odbył się bez problemu na obiekcie im. Henryka Reymana.

Także w Zabrzu nie ma żadnych problemów z murawą, mimo zimowej aury. Piłkarze tamtejszego Górnika praktycznie na głównej płycie nie ćwiczyli podczas przygotowań. Trenowali głównie w hali mieszczącej pełnowymiarowe boisko ze sztuczną trawą.

"Murawa jest piękna, zielona. Przygotowana tak, że po namalowaniu linii można grać od razu. Bardzo rzadko była wykorzystywana na treningi podczas zimowej przerwy. Od poprzedniego meczu ligowego żadnego spotkania u nas nie było. Boisko było +szanowane+. Jak na obecną porę roku, murawa naszego stadionu to +żyleta+" - powiedział rzecznik klubu z Górnego Śląska Bartłomiej Perek.

Mecz Górnika z Lechem Poznań odbędzie się w sobotę o godz. 20.00, Wisły Kraków z Piastem Gliwice i Podbeskidzia z Legią Warszawa w niedzielę (pierwszy o 15.00, drugi 17.30), zaś PGE FKS Stali Mielec ze Śląskiem Wrocław w poniedziałek o 18.00.

Autorzy: Rafał Czerkawski, Piotr Girczys

rcz/ gir/ co/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje