Reklama

Reklama

Peszko: Lech będzie liderem

Sławomir Peszko ma nadzieję, że kibice Kolejorza wybaczą swoim fanom słabsza postawę w meczu z Legią. Wierzy, że stracone w niedzielę punkty uda się szybko odrobić, a zespół prowadzony przez Franciszka Smudę już za niedługo "wskoczy" na fotel lidera Ekstraklasy.

Remis z Legią Warszawa 0:0. Uważasz, że ten rezultat jest sprawiedliwy?

Sławomir Peszko, Lech Poznań: - Z przebiegu całego meczu chyba tak, aczkolwiek nieco rozczarowaliśmy kibiców, bo chcieliśmy ten mecz wygrać. Wiadomo jaka adrenalina jest na trybunach w meczach Lecha z Legią. Nie udało nam się, czego bardzo żałujemy. Mam nadzieję, że po czwartkowym meczu kibice nam to wybaczą.

Po czwartkowym meczu to spotkanie w niedzielę musiało tak wyglądać, bo nie da się ukryć, że 120 minut można czuć w nogach?

- No, można czuć. Ja to naprawdę odczułem, dzisiaj zabrakło mi trochę tej "pary" do przodu, w takich momentach, kiedy mogłem przyśpieszyć. W normalnej dyspozycji na pewno bym sobie dał radę, ale czułem, że to nie jest to.

Reklama

Już po tym wielkim tygodniu Lecha Poznań. To chyba i tak dobrze, że wygraliście z Austrią, a dzisiaj straciliście punkty.

- Tak, dokładnie. Gdyby było odwrotnie, to może kibice bardziej cieszyliby się z tej Legii, ale nie gralibyśmy w Pucharze UEFA. A w lidze te punkty możemy jeszcze odrobić.

Lech Poznań 12 lat nie był liderem piłkarskiej ekstraklasy. Dziś mógł być.

- Będzie. Lech Poznań będzie liderem, za niedługo.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy