Przez znaczną część lata Marek Papszun sugerował w mediach, że Legia Warszawa potrzebuje jeszcze jednego napastnika. Nawoływania wzmocniło rzecz jasna odejście Jeana-Pierre'a Nsame, który ostatecznie trafił do Pogoni Szczecin.
Po trzech ligowych meczach pragnienia Papszuna wreszcie zostały spełnione. W czwartkowy wieczór stołeczny klub oficjalnie ogłosił transfer Jana Kuchty. 29-letni czeski napastnik trafił do klubu na zasadzie wypożyczenia ze Sparty Praga. Umowa została zawarta na rok i zawiera opcję transferu definitywnego.
Wisła Kraków znów najlepsza w Ekstraklasie. Ogromna przewaga potwierdzona
Legia ma nowego zawodnika. Niedawno wrócił z mundialu
Piłkarski życiorys Kuchty zdecydowanie robi wrażenie. Czech przez ostatnie lata występował w barwach stołecznej Sparty, z którą dwukrotnie sięgał po mistrzostwo kraju i raz po Puchar Czech.
Indywidualnie najlepszy był dla niego sezon 2020/21. Kuchta jako zawodnik Slavii Praga sięgnął po podwójną koronę, a sam z dorobkiem 15 goli został królem strzelców czeskiej ekstraklasy.
Kuchta w swojej karierze dwukrotnie opuszczał ojczyznę. Najpierw w sezonie 2022/23 trafił do Łokomotiwu Moskwa, natomiast kampanię 2024/25 spędził na wypożyczeniu w duńskim Midtjylland.
Bardzo ciekawie prezentuje się dorobek Kuchty w reprezentacji Czech. Nowy napastnik Legii zagrał dotychczas 31 w kadrze narodowej, strzelając w nich trzy gole - ostatni z nich został zdobyty w spotkaniu z reprezentacją Polski. 29-latek był powołany na Euro 2024 oraz ostatni mundial, na którym obserwował z ławki rezerwowych wszystkie trzy spotkaniach naszych południowych sąsiadów.
- Dla mnie to bardzo dobry moment na transfer. Legia jest najbardziej utytułowanym klubem w Polsce, z pięknym stadionem, a Warszawa jest naprawdę pięknym miastem. Mój cel jest bardzo jasny. Jestem zawodnikiem, który chce ciężko pracować i przede wszystkim pomagać drużynie. Chcę dawać zespołowi jak najwięcej. To jest dla mnie najważniejsze. Chcemy dobrze rozpocząć nowy sezon i zdobywać kolejne punkty - powiedział Kuchta tuż po transferze.
Legia Warszawa po trzech kolejkach Ekstraklasy ma na koncie siedem punktów i zajmuje drugie miejsce w tabeli. W najbliższy weekend drużyna Marka Papszuna zagra u siebie z Radomiakiem Radom. Mecz ten odbędzie się w piątek 14 sierpnia o godz. 20:30.










