Fatalnie w tym sezonie prezentuje się Legia Warszawa. Ekipa ze stolicy Polski odpadła już z Pucharu Polski, pożegnała się z Ligą Konferencji po fazie ligowej oraz zajmuje 17. miejsce w PKO BP Ekstraklasie. Z tego względu w międzyczasie pożegnano ze stanowiska szkoleniowca Edwarda Iordanescu, a po długim oczekiwaniu 19 grudnia oficjalnie trenerem "Wojskowych" został Marek Papszun.
Z każdym dniem na jaw wychodziły coraz to nowsze informacje ws. pracy 51-latka w nowym klubie. W niedzielę 4 stycznia oficjalnie ogłoszono, jak wyglądać będzie sztab szkoleniowy nowego opiekuna zespołu. Finalnie w nim znalazło się aż 28 osób, co czyni go najliczniejszym w całej lidze.
Co więcej, tego samego dnia Legia wróciła do treningów po przerwie związanej chociażby ze świętami Bożego Narodzenia. Zespół właśnie rozpoczyna przygotowania do wiosennej rundy Ekstraklasy. Nie wiadomo jednak w jakim składzie dokładnie Legia przystąpi do gry. W mediach głośno jest o odejściu kilku zawodników, w tym m.in. Marco Burcha czy Radovana Pankova. W poniedziałek Legia oficjalnie potwierdziła rozstanie z pierwszym piłkarzem, a ten znalazł już sobie nowego pracodawcę.
Noah Weisshaupt odchodzi z Legii, to już pewne
Z zespołem pożegnał się Noah Weisshaupt, czyli niemiecki skrzydłowy. Ten miał być gwiazdą całej ligi, lecz zanotował w warszawskim klubie tylko 10 spotkań, a w nich zaliczył jedną asystę. Takie wieści oznaczają, że ten wróci do Freiburga, skąd był wypożyczony.
- Warszawski klub zdecydował się na opcję skrócenia wypożyczenia 23-letniego niemieckiego skrzydłowego - czytamy.
Co ciekawe, 23-latek nie będzie grać we wspomnianym klubie Bundesligi, bowiem został już wypożyczony do 2. Bundesligi, gdzie wzmocnił Hannover 96.
















