Papszun odniósł się do przyjazdu swojego następcy. Nie pozostawił złudzeń
Legia Warszawa już w niedzielę stoczy arcyważny mecz w kontekście utrzymania w Ekstraklasie. "Wojskowi" zmierzą się na wyjeździe z Lechem Poznań, aktualnym mistrzem Polski i faworytem do obrony mistrzowskiego tytułu. Na przedmeczowej konferencji Marek Papszun odniósł się m.in. do wizyty na jednym z treningów Dawida Szwargi, swojego byłego współpracownika oraz następcy w Rakowie Częstochowa.

Legia Warszawa przygotowuje się do niedzielnego hitu Ekstraklasy, który może przesądzić o jej ligowym bycie. Stołeczna drużyna zagra na wyjeździe z Lechem Poznań, na ten moment głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski. Dla zespołu Marka Papszuna jest to jeden z "finałów", które mają do rozegrania do końca sezonu.
Papszun do Legii przyszedł zimą i już na starcie postawiono przed nim szalenie trudne zadanie. Były trener Rakowa Częstochowa przejmował zespół pogrążony w ogromnym kryzysie, osiadły w strefie spadkowej Ekstraklasy, który odpadł już z gry w Pucharze Polski oraz Lidze Konferencji.
Debiut Papszuna w Legii zakończył się porażką 1:2 z Koroną Kielce. Póki co było to jedyna jego porażka w Warszawie. "Wojskowi" jednak wciąż znajdują się w okolicach strefy spadkowej, na co duży wpływ ma aż sześć remisów odniesionych w 11 grach. Przed 30. kolejką spotkań Legia ma jedynie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.
Dawid Szwarga widziany na treningu Legii. Marek Papszun opowiedział o nagłej wizycie
Równie głośno co o sytuacji Legii w tabeli głośno jest o potencjalnych ruchach kadrowych. Chodzi tutaj zarówno o piłkarzy, których kontrakty z klubem wkrótce wygasną, jak i członków sztabu szkoleniowego. W tym aspekcie po przyjściu Papszuna zaszło kilka zmian.
Ostatnio głośno było o rezygnacji Inakiego Astiza, o czym informował dziennik "Fakt". Były trener Legii, a dotychczas asystent trenera odpowiedzialny za stałe fragmenty gry aktualnie przebywa na zwolnieniu lekarskim, lecz zgodnie z tym co podaje "Fakt", nie wróci już do pracy z zespołem.
Do tych pogłosek odniósł się na przedmeczowej konferencji prasowej Marek Papszun. Trener Legii cytowany przez portal "Legia.net" nie pokusił się jednak o komentarz, potwierdzając jedynie fakt przebywania Hiszpana na zwolnieniu lekarskim.
Znacznie więcej miejsca Papszun poświęcił osobie Dawida Szwargi. Jego wieloletni współpracownik, a także następca w Rakowie w ostatnich dniach pojawił się na zajęciach pierwszego zespołu Legii. Media społecznościowe szybko obiegły zdjęcia byłego trenera Arki Gdynia odzianego w klubowy dres "Wojskowych".
- Dawid Szwarga przyjechał w odwiedziny - nie jest tajemnicą, że mamy bardzo dobre relacje. Ma wolne, chciał zobaczyć jak pracujemy. Stara się wykorzystać czas na rozwój - to cenne. Staż to za duże słowo. To pierwszy trener, mocno doświadczony i obyty, mimo wieku. Razem współpracowaliśmy. Nie bierze czynnego udziału w zajęciach, ale jest z nami na odprawach, obserwuje treningi, rozmawia ze sztabem. Jeśli ktoś do nas przyjeżdża na kilka dni, to przywdziewa nasze barwy, by nie robić kontrastu i zachować szyk. Taki jest standard, nie ma nic nadzwyczajnego - powiedział Papszun.
Najbliższy mecz Legii z Lechem zostanie rozegrany w niedzielę 26 kwietnia o godz. 17:30 w Poznaniu. Relacja "na żywo" będzie dostępna w serwisie Interia Sport.
Zobacz również:













