Papszun jeszcze nie odszedł z Rakowa, a już jest nazwisko następcy. Jeden poważny problem
W czwartkowe popołudnie polskie media sportowe obiegły prawdziwie sensacyjne wieści, w myśl których Marek Papszun ma już niebawem opuścić szeregi Rakowa Częstochowa i związać się z... Legią Warszawa. Choć w tej kwestii nie było jeszcze żadnej "oficjalki", to zdążyło pojawić się już nawet możliwe nazwisko następcy szkoleniowca w zespole "Medalików". Sytuację komplikuje tu jednak pewien szczegół...

Legia Warszawa pod koniec października ostatecznie rozstała się z trenerem Edwardem Iordanescu, którego kadencja przy Łazienkowskiej okazała się naprawdę kiepska. Jego miejsce zajął tymczasowo Inaki Astiz, ale Hiszpan z całą pewnością nie zostanie w tym przypadku pełnoetatowym szkoleniowcem.
Teraz, w zasadzie kilka tygodniu po rozbracie z Iordanescu, "Wojskowi" wciąż pozostają bez nowego, stałego sternika, ale taki stan rzeczy może się już naprawdę niebawem zmienić. W czwartkowe popołudnie polskie media obiegła bowiem sensacyjna wieść.
Marek Papszun ma być nowym trenerem Legii. Padło nazwisko jego następcy w Rakowie
Wedle kilku różnych źródeł - m.in. "Meczyków" czy Sport.pl - Legia ma próbować pozyskać... Marka Papszuna, obecnego trenera Rakowa Częstochowa. Choć żaden oficjalny komunikat jeszcze tutaj nie padł, to wygląda na to, że rozmowy są naprawdę zaawansowane.
Jakby tego było mało, pojawiło się już nawet konkretne nazwisko potencjalnego następcy Papszuna wśród "Medalików". Łukasz Olkowicz, dziennikarz "Onet Przeglądu Sportowego" wskazał, że obowiązki 51-latka miałby przejąć Łukasz Tomczyk.
Raków pod wodzą Łukasza Tomczyka? Wielki zwrot akcji
Ten od września 2023 roku związany jest z Polonią Bytom, z którą osiągnął więcej niż dobre wyniki, bowiem doprowadził zespół z Górnego Śląska do awansu na poziom Betclic 1. Ligi. Co więcej, bytomianie również i obecnie dość skutecznie rywalizują o wskoczenie o szczebel wyżej.
Wedle informacji Olkowicza w przypadku, gdy między obiema stronami dojdzie do porozumienia ws. Tomczyka, to do rozwiązania pozostanie jeszcze jeden problem - 37-latek na razie nie ma licencji UEFA Pro, w związku z czym poprowadziłby on "Czerwono-Niebieskich" najwcześniej od rundy wiosennej.
Konkludując - karuzela trenerska na dwóch najwyższych poziomach piłkarskich w Polsce niespodziewanie zakręciła się naprawdę mocno...












