Pachnie hitem w Ekstraklasie. Grał z gigantami, a teraz transfer do Polski
W PKO BP Ekstraklasie nie brakuje rozpoznawalnych nazwisk. Po Benjamina Mendy'ego sięgnęła choćby Pogoń Szczecin. Ten sam klub sprowadził także mającego ciekawą przeszłość Sama Greenwooda. Pod koniec roku zapachniało kolejnym spektakularnym transferem. Blisko przenosin do naszego kraju jest Lukas Lerager. Pomocnik FC Kopenhaga w obecnie trwającej Lidze Mistrzów grał już choćby przeciwko Borussii Dortmund czy Tottenhamowi i to przez dziewięćdziesiąt minut. Według Tomasza Włodarczyka doświadczony gracz zmierza na testy medyczne.

Lukas Lerager to zasłużony zawodnik dla duńskiego giganta. Łącznie dla stołecznej ekipy rozegrał on ponad dwieście spotkań, na każdym możliwym szczeblu. Zacnie wygląda zwłaszcza rubryka związana z Champions League. 32-latek póki co występował łącznie w siedemnastu spotkaniach. Wie więc doskonale jak wygląda rywalizacja z topowymi graczami świata. W obecnej edycji tylko raz przesiedział całą potyczkę na trybunach. I to z powodu zawieszenia za żółte kartki. Wcześniej biegał za futbolówką przez dziewięćdziesiąt minut z Bayerem Leverkusen, Karabachem, Borrusią Dortmund oraz Kairatem.
Jego przenosiny do Polski z miejsca zostaną okrzyknięte hitem. Zwłaszcza, że chrapkę na zawodnika nie ma wcale gigant pokroju Legii czy Lecha, a Widzew Łódź. Początkowo o możliwym ruchu donosiły skandynawskie media. "Według informacji Bolda, Lukas Lerager jest bliski przejścia na zasadzie wolnego transferu do polskiego klubu Widzew Łódź. Polskie źródła podają, że na chwilę obecną punktem wyjścia jest dwuletnia umowa i premia za podpisanie umowy, jeśli strony ustalą ostateczne szczegóły" - pisał Daniel Nojsen Fallah.
Lukas Lerager ma dołączyć do Widzewa Łódź. Polski klub zbroi się przed rundą wiosenną
Informacje zdobyte przez wspomnianego wyżej dziennikarza potwierdził już Tomasz Włodarczyk z "meczyki.pl". Do sfinalizowania zaskakującego ruchu brakuje naprawdę niewiele. "Przylatuje jutro do Polski. 32-latek przejdzie testy medyczne i po nich podpisze kontrakt z Widzewem Łódź do czerwca 2028 roku. Transfer bez kwoty odstępnego. Środkowy pomocnik zagrał w 219 meczach dla Kopenhagi (32 gole i 16 asyst)" - przyznał ekspert z kraju nad Wisłą w serwisie X.
Na reakcję środowiska nie trzeba było długo czekać. "Dobry piłkarz. Ale wolałbym trochę młodszych. Sportowo się broni" - odezwał się Mateusz Borek. Widzew tym ruchem pokazuje całemu krajowi, że nie chce zadowolić się samym utrzymaniem w PKO BP Ekstraklasie. Niedawno na naszych łamach pojawiła się zapowiedź wzmocnień. Jak widać słowa nie zostały rzucone na wiatr. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to oficjalny komunikat jest kwestią dni.












