Reklama

Reklama

Orange Ekstraklasa: Kolejka na wielkim kacu

W 4. kolejce Orange Ekstraklasy nasi ligowcy będą znów mogli wykazać się przed Leo Beenhakkerem. Mecz z Danią pokazał, że tzw. reprezentanci Polski, czyli wieczni rezerwowi w swoich klubach, są słabi, pozbawieni ambicji i w ogóle jacyś z drewna.

INTERIA.PL już dziś woła do holenderskiego selekcjonera: Czas na zmiany! Niech Pan włoży okulary i wybierze się na trzy ligowe mecze. Na pewno w Poznaniu, Łodzi czy Krakowie znajdzie Pan wielu lepszych piłkarzy od Żurawskiego, Frankowskiego, Jopa, Dudka itd.

Reklama

Kibiców również zapraszamy na stadiony, bo wiele meczów zapowiada się bardzo ciekawie. Przypominamy, że relację na żywo ze wszystkich spotkań 1. i 2. ligi można śledzić tylko w INTERIA.PL.

Czwarta kolejka naznaczona będzie wielkim kacem. Po pierwsze wszyscy będziemy pamiętali porażkę z Danią. Po drugie, długo jeszcze będzie mówiło się o ostatniej imprezie u Edsona (Legia), po której Elton (też Legia) został zawieszony i odwieszony w tym samym momencie. Kibice Legii śmieją się, że Elton dlatego wracał z balangi pod wpływem alkoholu samochodem, że nikt na imprezie nie potrafił po polsku zamówić mu taksówki. Brazylijczykom z Legii proponujemy wizytę u rodaków z Pogoni. Oni już dobrze opanowali język polski.

A co nas czeka w 4. kolejce Orange Ekstraklasy?

Górnik Zabrze - Widzew Łódź, piątek 20:00 (C+)

Opromienieni zwycięstwem w 55. derbach Łodzi piłkarze Widzewa jadą do Zabrza na mecz z tamtejszym Górnikiem. Dla trenera Widzewa Michała Probierza będzie to podróż sentymentalna, bowiem w tym zespole przez wiele lat występował jako piłkarz. Na boisku sentymentów jednak nie będzie i Probierz zrobi wszystko, żeby w Zabrzu jego podopieczni osiągnęli korzystny rezultat.

Po klęsce z Pogonią w ekipie prowadzonej przez Marka Motykę humory poprawiło wyjazdowe zwycięstwo nad Górnikiem Łęczna. Na koncie zabrzan jedynie trzy punkty i ten skromny dorobek warto byłoby poprawić. Gospodarzom pomagać z całych sił będą kibice, którzy zasiądą na trybunach i będą dopingować swoich ulubieńców.

Typ INTERIA.PL - X

Lech Poznań - Cracovia, sobota 19:00

Przyjaźń na trybunach, walka na całego na boisku - tak wyglądają mecze Lecha i Cracovii. I obojętne, czy odbywają się w Poznaniu, czy w Krakowie. Nie inaczej zapewne będzie w sobotę.

"Kolejorz" znów "urwał" się ze stryczka i wywiózł cenny remis z Kielc (Kolporter Korona prowadził już 2:0). Fani Lecha doceniają hart ducha i wolę walki piłkarzy, ale kosztuje ich to sporo nerwów. Może lechici pokuszą się o krótki odpoczynek dla skołatanych nerwów kibiców i wreszcie odniosą zwycięstwo w przekonującym stylu?

Cracovia w Lubinie prowadziła już 3:1, a mimo to popularne "Pasy" wróciły do Krakowa bez punktów. Stratę krakowianie będą się starali zrekompensować w Poznaniu. Sen z powiek Stefana Białasa spędza gra obronna. W ataku Cracovia radzi sobie dobrze, ale błędy defensorów niweczą dorobek strzelecki napastników.

Typ INTERIA.PL - X

Groclin Grodzisk Wielkopolski - Zagłębie Lubin, sobota 19:00

Tydzień temu lubinianie dokonali niezwykłego wyczynu. Podopieczni Edwarda Klejndinsta przegrywali z Cracovią już 1:3. Nie podłamali się jednak i zaaplikowali krakowianom trzy gole, nie tracą już żadnego. Zwycięstwo odniesione w wydawałoby się beznadziejnej sytuacji smakuje wyśmienicie i cementuje zespół. Na dodatek w piłkarzach rośnie wiara we własne umiejętności. To powinno pomóc w skutecznej walce w Grodzisku. A jeśli Łukasz Piszczek rozegra tak kapitalną partię, jak w meczu z Cracovią, to kto wie....

Grodziszczanie grają w kartkę i trudno doprawdy przewidzieć, jak zaprezentują się w sobotę. Piłkarze Wernera Liczki bardzo dobrze zagrali przed własną publicznością z Legią Warszawa, ale już tydzień temu wspólnie z zawodnikami Odry Wodzisław stworzyli mizerne widowisko.

Wydaje się, że grodziszczanie o wiele lepiej czują się grając u siebie. Czy wykorzystają zatem atut własnego boiska?

Typ INTERIA.PL - 1

BOT GKS Bełchatów - Odra Wodzisław, sobota 19:00

Niespodziewany lider i jedyny zespół, który w nowym sezonie zainkasował komplet punktów, BOT GKS Bełchatów w 4. kolejce zmierzy się z Odrą Wodzisław. Mecz na Łazienkowskiej, w którym gracze Oresta Lenczyka pogrążyli Legię, pokazał, że na fotel lidera bełchatowianie, jak najbardziej zasłużyli.

Radosław Matusiak i spółka są faworytami sobotniego pojedynku i wszystko wskazuje na to, że ich świetna passa będzie trwała nadal. Orest Lenczyk przestrzega jednak przed lekceważeniem rywala. - Odra to nie byle jaka drużyna. Czeka nas trudne spotkanie, mam jednak nadzieję, że zwycięskie - powiedział Lenczyk. Ten doświadczony trener wie co mówi i na pewno postara się tak umotywować swoich zawodników, by cel jakim są kolejne trzy punkty został zrealizowany.

Co może przeciwstawić Odra? Jeśli ekipa z Wodzisławia zaprezentuje się, jak tydzień temu w meczu z Groclinem, to nie wróżymy im nic dobrego. Spotkanie z liderem na pewno wyzwoli w piłkarzach Odry dodatkową mobilizację. Czy wystarczy to na wywiezienie z Bełchatowa przynajmniej punktu? Przekonamy się w sobotę.

Typ INTERIA.PL - 1

Górnik Łęczna - Arka Gdynia, sobota 19:00

Obie ekipy na razie solidarne zawodzą swoich fanów. "Duma Lubelszczyzny" przegrała już dwa mecze przed własną publicznością, natomiast Arka chociaż dwukrotnie remisowała, to jednak jako jedyna drużyna w tym sezonie nie zdobyła jeszcze gola! A przecież po udanych barażach Wojciech Stawowy zapowiadał jeszcze bardziej ofensywną grę swoich podopiecznych... Niby stwarzają sobie sytuacje, ale w decydującym momencie pod bramką rywali coś się zacina. Mecz z Górnikiem będzie doskonałą okazją do "odblokowania" celowników "żołto-niebieskich", bowiem jak nie w Łęcznej, to gdzie?

Działacze "Dumy Lubelszczyzny" nie próżnowali jednak i szybko wyciągnęli wnioski z fatalnego początku sezonu. Pracę stracił trener Dariusz Kubicki, a na jego miejsce zatrudniono Krzysztofa Chrobaka. Zmiana szkoleniowca zawsze działa mobilizująco na piłkarzy. Nowemu trenerowi trzeba się przecież pokazać z jak najlepszej strony, aby nie stracić miejsca w składzie. I tego powinni się obawiać najbardziej podopieczni Wojciecha Stawowego...

Typ INTERIA.PL - X

Wisła Płock - Pogoń Szczecin, sobota 19:00

"Nafciarze" wreszcie zainaugurują występy przed własną publicznością. Po trzech wyjazdowych meczach sytuacja podopiecznych Josepa Csaplara nie wygląda najlepiej. Triumfator Superpucharu Polski jest praktycznie na dnie ligowej tabeli... Szansy na pierwszy komplet punktów trzeba więc upatrywać w starciu z brazylijską Pogonią, która po fatalnym początku (0:4 z ŁKS-em), wywalczyła cztery punkty (3:0 w Zabrzu i 0:0 z Arką u siebie) i liczy na kolejną zdobycz. Bardziej zdeterminowani będą jednak gospodarze i to na nich stawiamy w tym meczu.

Typ INTERIA.PL - 1

ŁKS - Legia Warszawa, sobota godz. 20:00 (C+)

- Zapewniam, w imieniu własnym i kolegów, że powalczymy w tym pojedynku o zwycięstwo. Ambicji nam z całą pewnością nie zabraknie - wyznał obrońca ŁKS Tomasz Hajto przed meczem z Legią. Jednak czy sama ambicja wystarczy, aby zmusić mistrza Polski do drugiej z rzędu porażki?

Kiedy przed tygodniem Legia przegrała u siebie z GKS-em Bełchatów wszyscy uznali to za niespodziankę. Teraz każda strata punktów przez stołeczną drużynę nie będzie już tak odbierana. Kontuzje oraz dyscyplinarne problemy warszawian, znacznie pogorszyły wizerunek drużyny, która jeszcze nie tak dawno była postrachem ligi.

W ŁKS-ie myślą zapewne: Skoro Bełchatów pokonał Legię na wyjeździe, to dlaczego my, na naszym stadionie nie mielibyśmy odebrać punktów mistrzowi kraju? No właśnie, dlaczego? My również uważamy, że Legia nie wygra w Łodzi, ale też nie przegra.

Typ INTERIA.PL - X

Wisła Kraków - Korona Kielce, niedziela 19:15 (C+)

Miało być źle. Miało być tragicznie. Trener Wisły Kraków Dan Petrescu jeszcze kilka dni temu narzekał, że przez jego zespół przetoczyła się plaga kontuzji, że nie ma napastników. Wydaje się, że wszelkie kłopoty już za wiślakami, bowiem na mecz z Koroną gotowi do gry mają być Paweł Brożek, Paweł Kryszałowicz, Radosław Sobolewski oraz Jean Paulista. Cudowne ozdrowienia z pewnością dodadzą niedzielnemu spotkaniu wielu smaczków.

Dawna Korona z Grzegorzem Piechną i Krzysztofem Gajtkowskim potrafiła grać z Wisłą. Jednak czy kielczanie w nieco przemeblowanym składzie będą w stanie wywalczyć na krakowskiej ziemi choćby punkt? Naszym zdaniem nie, ale na pocieszenie piłkarzom i kibicom Korony możemy dodać, że my też się mylimy. Piłka nożna to taka gra, że nie zawsze wygrywa lepszy, a ostatnio lepsze wrażenie sprawiała właśnie Korona. Wisła powoli budzi się i kto wie, czy niedzielny mecz nie będzie dla wiślaków tym samym, czym w rundzie wiosennej było spotkanie z Zagłębiem Lubin. Wtedy po pewnej wygranej krakowianie złapali swój rytm i byli groźni, nawet dla późniejszego mistrza Polski.

Typ INTERIA.PL - 1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje