Reklama

Reklama

Oni mogą zostać gwiazdami Ekstraklasy. Kto trafił w dziesiątkę?

Zima w Polsce wcale nie była nudna. Niemal każdy klub wzmocnił się przynajmniej jednym interesującym zawodnikiem. Kto okaże się najlepszym ruchem transferowym? Oto potencjalne gwiazdy Ekstraklasy z każdego z 16 klubów!

PIAST GLIWICE

Największym wzmocnieniem Piasta Gliwice może okazać się to, że nikt z pierwszego składu nie odszedł. Liderowi Ekstraklasy udało się zatrzymać najważniejszych graczy, a w dodatku do klubu przyszło czterech nowych.

Ciekawe, jak w zespole odnajdzie się Maciej Jankowski, który trafił do Gliwic z Wisły Kraków. Pomocnik podkreślał, że służy mu śląskie powietrze i chętnie zmienił klub. Czy jednak Radoslav Latal będzie na niego stawiał?

Trudno powiedzieć, bo w środku pola ma dobrych piłkarzy. Jankowski mógłby zagrać też w ataku, a uniwersalni zawodnicy zawsze są w cenie.

Reklama

- Czy Jankowski jest jakimkolwiek wzmocnieniem. Czy to jest piłkarz do pierwszego składu lidera? Mnie nie powala z nóg. Pozostali  zawodnicy będą się w Gliwicach czuć jak w domu - bo tu właśnie tak czują się Czesi i Słowacy - mówił Interii Radosław Gilewicz.

Przyszli: Martin Bukata (FC VSS Koszyce), Kristijan Ipsa (bez klubu), Maciej Jankowski (Wisła Kraków), Arturs Karaszausks (Skonto Ryga)

Odszedł: Mateusz Długołęcki (Chrobry Głogów)

LEGIA WARSZAWA

Legia Warszawa królem zimowego polowania? Wygląda na to, że tak. Sprowadziła wielu uznanych zawodników, ogranych w Ekstraklasie. Najlepszym ruchem może okazać się ściągnięcie Kaspra Hamalainena, którego działacze wicemistrza Polski wyciągnęli z Lecha Poznań.

A jego transfer może być strzałem w dziesiątkę. To kreatywny gracz, który niejednokrotnie w Poznaniu w pojedynkę wygrywał mecze. Jeśli zaaklimatyzuje się w Warszawie, Legia może mieć z niego pociechę.

Pytanie tylko jak Hamalainen odnajdzie się w bardzo gęstym środku pola. Gdyby wszyscy kreatywni gracze Legii byli w formie, Stanisław Czerczesow musiałby znaleźć miejsce Finowi obok Ondreja Dudy, Michała Masłowskiego czy Guilherme.

Rosyjski szkoleniowiec dostał też zimą kilka ciosów. Z zespołu odeszli Michał Żyro czy Duszan Kuciak, którzy do tej pory decydowali o obliczu Legii.

Przyszli: Ariel Borysiuk (Lechia Gdańsk), Kasper Hamalainen (Lech Poznań), Adam Hlousek (VfB Stuttgart), Artur Jędrzejczyk (FK Krasnodar), Jarosław Niezgoda (Wisła Puławy)

Odeszli: Dominik Furman (Hellas Verona), Duszan Kuciak (Hull City), Arkadiusz Piech (AEL Limassol), Ivan Triczkowski (AEK Larnaka), Michał Żyro (Wolverhampton Wanderers)

CRACOVIA

Anton Karaczanakow ma być człowiekiem, który w Cracovii zastąpi Denissa Rakelsa. Zadanie przed nim bardzo trudne, bo Łotysz w dwóch ostatnich sezonach był najlepszym strzelcem drużyny i motorem napędowym.

Bułgar nie ma takich predyspozycji, ale ma dwa duże atuty - szybkość i błyskotliwość. Potrafi urwać się na skrzydle, minąć kilku rywali i celnie dośrodkować. Rzadziej strzela, ale asystować umie. Czy takiego piłkarza potrzebowała Cracovia?

Od dwóch okienek transferowych trener Jacek Zieliński szuka napastnika z prawdziwego zdarzenia. Tym razem znów nie udało mu się znaleźć odpowiedniego piłkarza i gra powinna opierać się na kreatywnych graczach ofensywnych. Jesienią przynosiło to znakomite efekty.

Przyszli: Hubert Adamczyk (juniorzy Chelsea), Florin Bejan (ASA Targu Muresz), Anton Karaczanakow (Slawia Sofia), Przemysław Pyrdek (Resovia).

Odeszli: Deniss Rakels (Reading FC), Krzysztof Pilarz (Termalica Bruk-Bet Nieciecza)

POGOŃ SZCZECIN

Adam Gyurcso gdy tylko pojawił się w Szczecinie, od razu został ogłoszony transferem zimy. I rzeczywiście takim może się stać. Ma ku temu wszelkie predyspozycje, bo był jednym z najlepszych skrzydłowych na Węgrzech, grywał w reprezentacji i wciąż ma wielką ochotę na podnoszenie umiejętności.

Tymczasem na skrzydłach Pogoń ma problemy od dłuższego czasu. Węgier ma być lekarstwem na całe zło, a z klubu odeszli już inni boczni pomocnicy - Patryk Małecki i Takuya Murayama.

Nie wiadomo jednak, czy Węgier odpali w Szczecinie. Jego rodacy do tej pory znakomicie aklimatyzowali się w Polsce i każdy z nich, poza Davidem Holmanem z Lecha Poznań, okazywał się dobrym ruchem.

Ciekawie zapowiada się też Ismael Traore, który ma być zmiennikiem Łukasza Zwolińskiego i Władimera Dwaliszwilego.

Przyszli: Adam Gyurcso (Videoton Fehervar), Dawid Kort (Bytovia), Ismael Traore (UE Olot)

Odeszli: Patryk Małecki (Wisła Kraków), Takuya Murayama (Ratchaburi FC)

RUCH CHORZÓW

Dwaj Łukasze wzmocnili Ruch - Moneta i Hanzel. Ciekawiej zapowiada się ten pierwszy, który już zadebiutował w Ekstraklasie w barwach Legii Warszawa. Jesień spędził na wypożyczeniu w Suwałkach, a teraz trafił do Chorzowa.

I tamten klimat może mu służyć. Urodził się bowiem w Raciborzu, a na Śląsku czuje się jak w domu. W dodatku trener Waldemar Fornalik umie wprowadzić młodego piłkarza do składu, co pokazał przykład Patryka Lipskiego jesienią.

Z Ruchu odeszło dwóch piłkarzy, którzy mieli znikomy wpływ na drużynę. Rezerwowy bramkarz Kamil Grabara przeszedł do Liverpoolu, a Roland Gigołajew wciąż szuka nowego pracodawcy.

Przyszli: Łukasz Hanzel (Wigry Suwałki), Łukasz Moneta (Wigry Suwałki)

Odeszli: Kamil Grabara (Liverpool FC), Roland Gigołajew szuka klubu

LECH POZNAŃ

Rewolucja kadrowa w Lechu Poznań. Z drużyny odeszło kilku ważnych graczy, a największą stratą jest brak Kaspra Hamalainena. Barry Douglas z kolei przeniósł się do Turcji. W ich miejsce sprowadzono nowych zawodników, ale nie gwarantują oni sukcesu wiosną.

27-letni Nicki Bille Nielsen to najciekawszy ruch "Kolejorza". Ma na koncie występy w Primera Division, Serie A, a także Ligue 1. Najwięcej meczów zagrał jednak na zapleczu ligi hiszpańskiej w Segunda Division.

Nielsen w przeszłości regularnie występował w młodzieżowych reprezentacjach swojego kraju. Udało mu się także trzykrotnie wystąpić w pierwszej kadrze, w której zadebiutował 14 sierpnia 2013 roku w przegranym przez Duńczyków 2-3 meczu z Polską. Jedyną bramkę w kadrze zdobył kilka miesięcy później w wygranym 6-0 spotkaniu z Maltą.

Nielsen ma opinię skandalisty i imprezowicza - z tego powodu zdarzały mu się już nawet problemy z prawem.

Przyszli: Nicki Bille Nielsen (Esbjerg fB), Mateusz Lis (Miedź Legnica), Sisi (Suwon FC), Vladimir Volkov (KV Mechelen), Maciej Wilusz (Korona Kielce)

Odeszli: Barry Douglas (Konyaspor), Dariusz Formella (Arka Gdynia), Maciej Gostomski (Glasgow Rangers), Kasper Hamalainen (Legia Warszawa), David Holman (Debreczeni VSC), Denis Thomalla (1. FC Haidenheim)

ZAGŁĘBIE LUBIN

Filip Starzyński, którego w Chorzowie nazywali "Figo", wrócił do Polski. Wyjeżdżał do Belgii z wielkimi nadziejami, ale kompletnie zawiódł. Wystąpił w kilku meczach, ale nie mógł przebić się do pierwszego składu przeciętnego Lokeren.

Teraz wrócił do Polski, a jeśli szybko się odbuduje, może zostać kluczowym graczem Zagłębia. Już w Chorzowie pokazywał, że może być liderem. Zresztą z Ruchu był powoływany do reprezentacji Polski, a to duże wyróżnienie. Teraz chce się przypomnieć także selekcjonerowi.

Do Polski wrócił też inny gracz, który rok temu wyjechał. Luis Carlos był jednym z ciekawszych zawodników Zawiszy Bydgoszcz, ale po spadku z ligi postanowił zmienić otoczenie. Jeśli teraz będzie prezentował się tak, jak przed wyjazdem, Zagłębie może mieć z niego wiele pożytku.

Przyszli: Luis Carlos (Moreirense), Filip Starzyński (KSC Lokeren)

Nikt nie odszedł.

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK

Jagiellonię wzmocnił Guti! Tylko nie ten, który kilka lat temu występował w Realu Madryt, tylko Brazylijczyk, który wybitnego CV raczej nie ma. Do tej pory występował tylko w ojczyźnie i to w niższych poziomach rozgrywkowych. Jego przydatność pozostaje więc dużą zagadką.

Z tym że Jagiellonia potrafi znaleźć piłkarza. Pokazała to kilka lat temu, gdy do klubu przyszedł z niższych lig hiszpańskich Dani Quintana. Później okazał się jednym z najlepszych graczy w Ekstraklasie. Guti pójdzie w jego ślady?

Co ważne, Jagiellonie opuścił Łukasz Sekulski. Były król strzelców II ligi nie sprawdził się w Białymstoku i szczęścia poszuka w Kielcach.

Przyszli: Guti (Joinville EC), Marija Szirok (ND Gorica), Dawid Szymonowicz (Stomil Olsztyn)

Odeszli: Rafał Augustyniak (Pogoń Siedlce), Łukasz Sekulski (Korona Kielce)

GÓRNIK ŁĘCZNA

Hiszpan Marquitos ma imponujące CV. Występował w pierwszych drużynach Villareal, Real Valladolid czy Recreativo Huelva. Sęk w tym, że do Polski trafił ze słabiutkiego Sabadell FC. I to nie do Ekstraklasy, a do Miedzi Legnica. Dopiero z tego klubu wyciągnęli go działacze Górnika.

I choć na zapleczu Ekstraklasy się wyróżniał, nie wiadomo jak spisze się w najwyższej klasie rozgrywkowej. To piłkarz zagadka, ale Górnik ma w składzie pomocnika, na jakim mu zależało. Z dobrą techniką i błyskotliwymi zagraniami.

Pozostałe ruchy transferowe nie robią większego wrażenia. W Łęcznej po staremu - skromnie i spokojnie.

Przyszli: Dziugas Bartkus (Suduva Marijampole), Łukasz Bogusławski (Chrobry Głogów), Damian Jakubik (Dolcan Ząbki), Marquitos (Miedź Legnica)

Odeszli: Wojciech Kalinowski (Legionovia)

LECHIA GDAŃSK

Miał trafić do Wisły Kraków lub Śląska Wrocław, a ostatecznie zameldował się w Gdańsku. Lechia sięgnęła po napastnika, który przed laty był największym objawieniem polskiej ligi. Jednego z najlepszych strzelców i najciekawszych rozmówców. Marco Paixao wrócił do Polski.

Z tym że nie jest to już piłkarz, który wyjeżdżał z naszego kraju. Ostatnie pół roku w Sparcie Praga miał bardzo słabe. Nie pojawiał się w składzie, długo był kontuzjowany, a Czesi pożegnali go bez żalu.

Odbudować ma się w Gdańsku. I ma na to znakomitą szansę, bo Lechia od dłuższego czasu ma problem z dobrym napastnikiem. Pierwszy skład niemal z urzędu będzie się teraz należał Paixao,  a od samego piłkarza zależy, czy wykorzysta szansę.

Inna sprawa, że kilku ważnych piłkarzy wyjechało z Gdańska. Maciej Makuszewski był kapitanem, a Ariel Borysiuk kluczowym graczem. Wiosną obu nie będzie już w drużynie z Trójmiasta.

Przyszli: Adam Dźwigała (Górnik Zabrze), Marco Paixao (Sparta Praga), Vanja Milinković-Savić (bez klubu)

Odeszli: Ariel Borysiuk (Legia Warszawa), Bruno Nazario (Cruzeiro Belo Horizonte), Maciej Makuszewski (Vitoria Setubal), Tiago Valente (Vitoria Setubal)

TERMALICA BRUK-BET NIECIECZA

Beniaminek Ekstraklasy w tym oknie transferowym był bardzo spokojny. Ściągnął tylko rezerwowego bramkarza Cracovii Krzysztofa Pilarza. A może to być zaskakująco dobry transfer.

Sebastian Nowak nie prezentował jesienią wysokiej dyspozycji, a w dodatku w jednej z ostatnich kolejek doznał bolesnej kontuzji szczęki. Andrzej Witan próbował go zastąpić, ale nie jest to bramkarz odpowiedniej klasy.

Takim na pewno jest za to Pilarz. Były kapitan Cracovii to nie tylko dobry zawodnik, ale też prawdziwy lider na boisku i poza nim. A charakter takiego gracza może być kluczowy w walce o utrzymanie.

Tymczasem Termalica zimą pożegnała dwóch zawodników - Krzysztofa Kaczmarczyka i Mario Liczkę.

Przyszli: Krzysztof Pilarz (Cracovia)

Odeszli: Krzysztof Kaczmarczyk (Stilon Gorzów Wielkopolski), Mario Liczka szuka klubu

KORONA KIELCE

Charlie Trafford to najciekawszy piłkarz, który zimą wzmocnił Koronę Kielce. To pierwszy Kanadyjczyk w Ekstraklasie, który przeciera szlak graczom z Ameryki Północnej. Czy się sprawdzi?

Zawodnik ma także obywatelstwo polskie. Od czterech lat gra w Europie, ale po raz pierwszy trafił do ojczyzny przodków. Wcześniej występował w Holandii, Finlandii i na... Wyspach Alandzkich.

Pomocnik nie jest jedynym graczem, który zimą wzmocnił Koronę. Łukasz Sekulski jest nowym napastnikiem, a Dmitrij Wierchowcow z Białorusi ma uszczelnić defensywę i zastąpić Macieja Wilusza. Takie ruchy mają zapewnić Koronie utrzymanie w Ekstraklasie.

Przyszli: Łukasz Sekulski (Jagiellonia Białystok), Charlie Trafford (Kuopion Palloseura), Dmitrij Wierchowcow (FK Ufa)

Odeszli: Maciej Wilusz (Lech Poznań), Krzysztof Kiercz, Gabriel Łodej, Andrzej Paprocki, Michał Stachura szukają klubów

WISŁA KRAKÓW

Zdenek Ondraszek ma być tym piłkarzem, którego Wisła potrzebowała od dłuższego czasu. Paweł Brożek z rundy na rundę prezentuje słabszą formę, ale musi grać, bo w klubie nie było drugiego napastnika. Teraz siła rażenia może zostać rozłożona na dwóch snajperów lub jeden z nich będzie pełnił funkcję dżokera.

Na razie nie wiadomo, na co stać Ondraszka. Kilka lat temu świetnie radził sobie w lidze norweskiej, ale ostatniego roku nie zaliczy do udanych. Przeciętnie gra też w sparingach, a lepiej od niego prezentuje się inny nowy gracz - Witalij Bałaszow. Liga ma zweryfikować możliwości nowych zakupów Wisły.

Z klubu odszedł jedynie Maciej Jankowski i wydaje się, że nie jest to wielkie osłabienie drużyny. Wciąż nie wiadomo, czy w pierwszym zespole będzie występował Radosław Cierzniak, który podpisał umowę z Legią Warszawa, która będzie obowiązywać od lipca.

Przyszli: Witalij Bałaszow (bez klubu), Krzysztof Drzazga (KS Polkowice), Patryk Małecki (Pogoń Szczecin), Zdenek Ondraszek (Tromso IL), Rafał Pietrzak (GKS Katowice)

Odszedł: Maciej Jankowski (Piast Gliwice)

ŚLĄSK WROCŁAW

Tsubasa na ratunek Śląskowi? Ryota Morioka to nowy piłkarz w drużynie z Wrocławia i zapowiada się naprawdę ciekawie. Gdy tylko pojawił się w Polsce od razu pojawiły się memy, że Śląsk ściągnął słynnego z japońskich kreskówek Tsubasę.

Ale nie do końca musi to być śmieszny ruch. Morioka imponuje techniką i przypomina trochę Takafumiego Akahoshiego z Pogoni Szczecin. Może ma trochę słabsze warunki fizyczne, ale nadrabia to walecznością i dobrym dryblingiem.

Inne kierunki Śląska też są zaskakujące. Wrocławianie zimą pozyskali też Węgra i Gruzina. Z klubu odszedł jedynie Mateusz Machaj.

Przyszli: Lasza Dwali (MSV Duisburg), Andras Gosztonyi (Szombathelyi Haladasz), Ryota Morioka (Vissel Kobe)

Odeszli: Mateusz Machaj (Chrobry Głogów)

GÓRNIK ZABRZE

To bodaj najaktywniejszy klub na rynku transferowym tej zimy. Do Zabrza przybyli piłkarze, którzy mają już uznane nazwiska, a w dodatku są reprezentantami swoich państw - Kallaste Estonii, a Oss Łotwy.

Najciekawiej wygląda za to transfer Sebastiana Stebleckiego. Po nieudanej przygodzie zagranicznej wrócił do Polski, ale nie do Cracovii, a Górnika Zabrze. Tutaj ma się odbudować i potwierdzić, że wciąż może grać na wysokim poziomie.

A to piłkarz perspektywiczny. Kilka lat temu nawet Zbigniew Boniek wróżył mu dużą karierę i widział w reprezentacji Polski. Czy Steblecki pokaże, na co go stać?

Przyszli: Paweł Golański (ASA Targu Muresz), Ken Kallaste (Nomme Kalju), Jose Kante (AEK Larnaka), Szymon Matuszek (Dolcan Ząbki), Marcis Oss (FK Jelgava), Sebastian Steblecki (SC Cambuur Leeuwarden)

Odeszli: Kamil Cupriak (Radomiak), Adam Dźwigała (Lechia Gdańsk), Robert Jeż (Spartak Trnava), Konrad Nowak (Rozwój Katowice), Jarosław Potoniec (Podhale Nowy Targ), Rafał Wolsztyński (Legionovia).

PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA

Paweł Baranowski jest tym piłkarzem, wokół którego w Bielsku-Białej jest najgłośniej. Może ten transfer nie powala z nóg, ale na pewno solidny obrońca był tej drużynie potrzebny. Baranowski kiedyś już występował w Podbeskidziu i prezentował się przyzwoicie. Wydaje się, że nie będzie musiał się aklimatyzować i od razu wskoczy do pierwszego składu.

Podbeskidzie pozbyło się za to Gracjana Horoszkiewicza, który w Bielsku-Białej nie zachwycał. Teraz pogra poziom niżej - w Chrobrym Głogów.

Pozostali gracze, których ściągnęło Podbeskidzie, nie mają głośnych nazwisk. A szkoda, bo ta drużyna potrzebuje wiosną lidera, bo inaczej może z hukiem spaść z ligi.

Przyszli: Paweł Baranowski (Erzgebirge Aue), Jozef Piaczek (MSK Żylina), Samuel Sztefanik (SK Slovan Bratysława), Paweł Tarnowski (Dolcan Ząbki)

Odszedł: Gracjan Horoszkiewicz (Chrobry Głogów)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje