Reklama

Reklama

Oni grali najwięcej, czyli żelazne płuca Ekstraklasy w sezonie 2016/2017

Utrzymanie regularności i unikanie kontuzji to bez wątpienia najtrudniejsze zadanie w przekroju całego sezonu. Ta sztuka udała się m.in Tomaszowi Kędziorze czy Adamowi Hlouszkowi, którzy rozegrali najwięcej minut we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie i byli bezsprzecznymi filarami swoich zespołów.

Ekstraklasa: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

W zestawieniu pod uwagę zostali wzięci tylko piłkarze z pola. Ranking zdominowali zawodnicy Legii Warszawa, bo aż czterech z nich znalazło się w najlepszej dziesiątce. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że "Wojskowi" rozegrali sporo meczów w europejskich pucharach.

Na pierwszym miejscu uplasował się jednak nie piłkarz Legii, a Lecha Poznań. Mowa o Tomaszu Kędziorze, który w tym sezonie na boisku spędził dokładnie 3990 minut. Obrońca "Kolejorza" w lidze opuścił tylko jeden mecz. W pozostałych grał od pierwszej do ostatniej minuty. Jaka jest recepta na utrzymanie takiej regularności przez cały sezon?

Reklama

- Podstawa to dobre przygotowanie fizyczne. Sama fizyczność zawodnika i umiejętność jej wykorzystania na boisku jest ważna. Nie zawsze ta twardość piłkarza polega na tym, że będzie grał brutalnie. Znam zawodników, jak na przykład Radosław Sobolewski, którzy grali wszystkie mecze od początku do końca, byli twardymi zawodnikami, ale też potrafili grać fair - mówił w rozmowie z Interią Ryszard Czerwiec, który w Ekstraklasie również słynął z dużej regularności gry.

Ryszard Czerwiec w Ekstraklasie trzy razy zdobywał mistrzostwo kraju - z Widzewem Łódź (1995/1996) oraz Wisłą Kraków (1998/1999, 2000/2001). Przy pierwszych dwóch tytułach, nie opuścił żadnego meczu w lidze.

- Pozycja na boisku też ma znaczenie. Ja byłem takim bardziej ofensywnym rozgrywającym, więc tych kontaktów z przeciwnikiem miałem dość dużo, bo byłem osobą, która decydowała o obliczu drużyny. Trzeba się było pilnować. Zdarzały się kontuzje mięśniowe albo po ataku zawodników, ale nie aż tak groźne, jak np. skręcenie kolana czy złamanie nogi. Mnie to na szczęście omijało - mówił Ryszard Czerwiec.

O tym, że pozycja ma w tym przypadku znaczenie, najlepiej świadczą wyniki rankingu na najbardziej żelazne płuca Ekstraklasy. W najlepszej "10" znalazło się aż sześciu obrońców.

- Myślę, że pozycja środkowych obrońców jest newralgiczna. Z pozycjami ofensywnymi jest różnie, w zależności od dyspozycji. W każdej drużynie jest kilku zawodników, którzy potrafią grać do przodu. Trener czasami, żeby osiągnąć dobry wynik, musi patrzeć na dyspozycję dnia, miesiąca. Obrona natomiast musi być jak najbardziej stabilna, bo w tej części boiska można się najczęściej pomylić - argumentował Czerwiec. 

1. Tomasz Kędziora (Lech Poznań) - 3990 minut

W lidze opuścił tylko jedno spotkanie. Na konto zapisał jednego gola i zanotował cztery asysty. We wszystkich meczach, w których wystąpił, zawsze grał pełne 90 minut. Jego profesjonalizm na koniec sezonu został doceniony przez trenera, który powierzył mu na końcówkę sezonu opaskę kapitana.

2. Adam Hlouszek (Legia Warszawa) - 3714

Bez wątpienia jeden z najlepszych bocznych obrońców w Ekstraklasie. Często podłączał się w akcje ofensywne i zanotował pięć asyst. Zagrał w 31 meczach Ekstraklasy. Do tego doszły jeszcze występy w europejskich pucharach. 

3. Thibault Moulin (Legia Warszawa) - 3698

Opuścił tylko pięć ligowych meczów. Rozgrywki zakończył z dwoma golami na koncie i pięcioma asystami. Podobnie, jak Adam Hlouszek oprócz gry w lidze, występował jeszcze w europejskich pucharach. 

4. Piotr Celeban (Śląsk Wrocław) - 3540

Środkowy obrońca Śląska nie opuścił ani jednego spotkania w lidze. W każdym z nich rozegrał pełne 90 minut. Do tego doszły jeszcze występy w Pucharze Polski.

5. Vadis Odjidja-Ofoe (Legia Warszawa) - 3521

Przez wielu uznawany za najlepszego zawodnika Ekstraklasy. W lidze zagrał w 31 meczach, zaliczył aż 12 asyst i strzelił cztery gole. Na jego grę w tym sezonie patrzyło się z wielką przyjemnością. 

6. Jarosław Kubicki (Zagłębie Lubin) - 3503

W Ekstraklasie nie zagrał tylko w trzech meczach. Do tego doszły jeszcze występy w kwalifikacjach do Ligi Europejskiej. Dla klubu zdobył jedną bramkę. 

7. Martin Konczkowski (Ruch Chorzów) - 3450

W lidze opuścił tylko jeden mecz, a w pozostałych grał od pierwszej do ostatniej minuty. Do tego doszły dwa występy w Pucharze Polski. Pięć razy asystował kolegom przy bramkach.

8. Michał Pazdan (Legia Warszawa) - 3386

Filar Legii i jednocześnie reprezentacji Polski. W tym sezonie zagrał dla klubu w 38 spotkaniach. We wrześniu i październiku zmagał się z kontuzją, która wykluczyła go z kilku meczów w Ekstraklasie i europejskich pucharach, ale później wrócił do dawnej formy.

9. Adam Gyurcso (Pogoń Szczecin) - 3374

W Ekstraklasie nie zagrał tylko w dwóch meczach. Raz z powodu zawieszenia za kartki, a później przez wyjazd na zgrupowanie reprezentacji. Na konto zapisał pięć bramek i 10 asyst. 

10. Lubomir Guldan (Zagłębie Lubin) - 3360

W lidze opuścił tylko sześć meczów. W kwalifikacjach do Ligi Europy nie zabrakło go na boisku ani razu. Dla klubu zdobył w tym sezonie cztery bramki. 


Autor: Adrianna Kmak

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Kędziora | Lech Poznań | Legia Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje