Noworoczna niespodzianka dla kibiców. Ogłoszono wielki powrót. Przez kontuzję nie grał od roku
Tradycji stało się za dość. Nowy rok w polskiej piłce nożnej ponownie zainaugurował tradycyjny trening Cracovii. Na stadionie przy ulicy Kałuży kibice obserwowali wielu zawodników, lecz największą uwagę zwrócił powrót Kamila Glika. Były reprezentant Polski wrócił tym samym do gry po wyleczeniu bardzo poważnej kontuzji kolana. Problemy zdrowotne sprawiły, że Glika nie obserwowaliśmy w grze od ponad roku.

Od dekad stałym elementem noworocznych obchodów jest tradycyjny trening organizowany rokrocznie przez Cracovię. Na starcie 2026 roku nie doszło do żadnego wyłomu - wszyscy związani z "Pasami" ponownie zgromadzili się na obiekcie przy ulicy Józefa Kałuży, by tuż po godzinie 12:00 rozpocząć celebrowanie nowego roku.
Tegoroczny trening noworoczny Cracovii był wyjątkowym wydarzeniem. Wszystko ze względu na nadchodzące obchody 120-lecia założenia klubu. Wokół tego toczyła się więc celebracja tradycyjnego treningu, w którym naprzeciw siebie stanęli zawodnicy pierwszej drużyny Cracovii oraz trzecioligowych rezerw "Pasów".
Piłkarze obu drużyn wystąpili w specjalnie przygotowanych na tę okazję strojach, które odnosiły się do przeszłości Cracovii. Tak więc pierwsza drużyna "Pasów" wystąpiła w specjalnych retro strojach w biało-czerwone pasy, natomiast ich odpowiednikom przypadły odpowiednio wystylizowane błękitne stroje z białym poprzecznym pasem - tak właśnie wyglądały pierwsze stroje klubu powstałego w 1906 roku.
Noworoczny trening Cracovii przeszedł do historii. Powrót Kamila Glika głównym wydarzeniem
Zawodnicy i kibice Cracovii co roku wypatrują zawodnika, któremu przypadnie zaszczyt bycia strzelcem symbolicznego, pierwszego gola dla Cracovii w Nowym Roku. Tym razem padło na reprezentującego rezerwy "Pasów" Jędrzeja Strózika. 22-latek już w 2. minucie spotkania strzałem z dystansu pokonał Konrada Cymerysa.
Niespełna cztery tysiące kibiców zgromadzonych na trybunach łącznie obejrzało aż 14 trafień, które padły w przeciągu 40 minut tego spotkania. Mecz jak zwykle był rozgrywany w luźnej atmosferze, zawodnicy nierzadko występowali na innych pozycjach, niż zazwyczaj. Nie zabrakło również nieoczekiwanych gości. W pierwszym zespole Cracovii wystąpili m.in. legenda klubu i obecny trener bramkarzy Marcin Cabaj, sędzia tego meczu Sławomir Steczko czy Michał Ciejka - gracz z rocznika 2015.
Sporym wydarzeniem był powrót do gry Kamila Glika. Były reprezentant Polski wraz z m.in. Mateuszem Klichem rozpoczął trening noworoczny grając od pierwszej minuty. Środkowy defensor tym samym powrócił do gry po bardzo długiej przerwie spowodowanej urazem kolana. Kibice po raz ostatni jedną z legend polskiej kadry mogli obserwować ponad rok temu.
Cracovia - Cracovia II 10:6 (2:4).
Bramki: Cracovia - Konrad Golonka (3), Oskar Wójcik (19), Michał Ciejka (21), Karol Knap (22), Mateusz Klich (28), Sławomir Steczko (32-karny), Sebastian Madejski (37, 40), Marcin Cabaj (38), Otar Kakabadze (40); Cracovia II - Jędrzej Strózik (2), Dawid Kaczor (14, 16), Fabian Sowiecki (20), Paweł Jakubczyk (24), Konrad Golonka (33).
Grano dwa razy po 20 minut.
Zobacz również:














