Nieudany szturm na fotel lidera. Koniec passy beniaminka. Zdecydował złoty cios
Piast Gliwice pokonał 1:0 Wisłę Płock na zakończenie 20. kolejki Ekstraklasy. Bohaterem wieczoru okazał się Jorge Felix, który w 70. minucie rozstrzygnął losy spotkania. Wygrana gospodarzy oznacza koniec fantastycznej passy beniaminka. Ekipa z Mazowsza serię potyczek bez porażki zatrzymała na 11, niwecząc jednocześnie szansę powrotu na fotel lidera.

Beniaminek z Płocka zameldował się na Górnym Śląsku w jednym celu - zgarnąć komplet punktów i wrócić na fotel lidera. Aby plan się powiódł, należało zgarnąć pełną pulę. Ale teren był tym razem wyjątkowo trudny, ledwie sześć dni wcześniej poległ tutaj przecież broniący tytułu Lech Poznań (0:1).
Piast potrzebuje tlenu, by sukcesywnie oddalać się od strefy spadkowej. Przed tym spotkaniem dzieliły go od niej tylko trzy punkty. Na dodatek trzeba się było zmierzyć z zespołem, który miał na koncie passę 11 meczów bez porażki.
Przeciąganie liny przez 70 minut. Potem złotym strzałem wyjaśnia wszystko Jorge Felix
Od pierwszych minut przewagę optyczną osiągnęli gospodarze. Atak pozycyjny prowadzili modelowo. Tyle że w końcowej fazie natarcia nic z tego nie wynikało.
"Nafciarze" postawili na zmasowaną defensywę i taka taktyka długo przynosiła efekt. Ale tylko w destrukcji. Potencjał ofensywny Wisły był w tym spotkaniu niemal niedostrzegalny.
To jednak płocczanie bliscy byli objęcia prowadzenia w 37. minucie. Na indywidualną szarżę zdobył się wówczas Żan Rogelj. Po udanym dryblingu oddał kąśliwy strzał, ale futbolówka zatrzymała się na poprzeczce.
Po zmianie stron znów śmielej do ataku ruszył Piast. Defensorzy gości nie pozwalali sobie jednak na moment dekoncentracji. Aż do 70. minuty.
Wtedy właśnie przed polem karnym piłkę otrzymał Jorge Felix. Następnie wymienił ją z Hugo Vallejo i zdecydował się na płaskie uderzenie. Rafał Leszczyński nie miał w tej sytuacji szans na skuteczną interwencję.
Jak się okazało, to było uderzenie na wagę kompletu punktów. Ekipa Mariusza Misiury nie była w stanie zdobyć się na efektywny odwet. Gliwiczanie pilnowali korzystnego rezultatu z pełną determinacją i nie pozwolili zrobić sobie krzywdy.
W ten sposób kończy się znakomita seria wiślaków. Złośliwi wytykali im, że z 11 nieprzegranych potyczek aż osiem zremisowali. Co z tego, skoro wywindowało ich to na sam szczyt tabeli. Do następnej kolejki muszą jednak zadowolić się pozycją wicelidera.












