Niebywały finał afery w Ekstraklasie. Nie okazano litości. Trwa koszmar 39-latka
Bartosz Frankowski jest arbitrem międzynarodowym od 2014 roku. W kwiecie sędziowskiego wieku nie prowadzi tej jesieni meczów Ligi Mistrzów. W sobotę (8 listopada) wcieli się w rolę rozjemcy w spotkaniu Wda Świecie - Pogoń II Szczecin o mistrzostwo III ligi. To i tak awans, bo przed tygodniem został oddelegowany do okręgówki. Degrengolada jest pokłosiem afery z jego udziałem, jaka wydarzyła się w ostatniej październikowej kolejce Ekstraklasy.

W 13. kolejce Ekstraklasy doszło do konfrontacji Górnika Zabrze z Jagiellonią Białystok (2:1). Na Górnym Śląsku ekipa z Podlasia meldowała się z serią 18 meczów bez porażki. Być może znakomita passa zostałaby przedłużona, gdyby nie fatalna pomyłka arbitra Bartosza Frankowskiego.
W 70. minucie spotkania, przy stanie 1:1, Josema faulował wychodzącego na czystą pozycję rywala z Jagiellonii. Rozjemca z Torunia powinien sięgnąć po czerwoną kartkę. Zamiast tego po chwili podyktował... rzut wolny dla Górnika za faul na bramkarzu.
Na murawie zawrzało, w mediach tym bardziej. Błyskawicznie zareagowało również Kolegium Sędziów PZPN. Frankowski został odsunięty od prowadzenia meczów na szczeblu centralnym. Kary nie uniknęli również członkowie jego zespołu.
Bartosz Frankowski przeprasza i... sędziuje mecz w okręgówce. W sobotę zawita do III ligi
"Członkowie Kolegium byli jednomyślni w ocenie sytuacji, w której sędzia powinien odgwizdać faul i ukarać czerwoną kartką zawodnika Górnika Zabrze. Sędziowie, którzy są odpowiedzialni za podjęcie błędnej decyzji, czasowo nie będą uwzględniani w obsadzie w rozgrywkach ligowych oraz pucharowych" - napisano w oficjalnym komunikacie.
Frankowski nie próbował się "wybielać". Stanął przed kamerą. Wytłumaczył sytuację i przeprosił za błąd.
- Powinienem podyktować rzut wolny bezpośredni i powinienem ukarać zawodnika gospodarzy czerwoną kartką - bił się w piersi na antenie Canal+. - Biorę pełną odpowiedzialność za tę decyzję, ponieważ jestem liderem zespołu sędziowskiego. Bardzo przepraszam zainteresowane strony i kibiców obu drużyn za pomyłkę. Jest mi niezmiernie przykro.
Tydzień później prowadził mecz klasy okręgowej, w którym Olimpia II Grudziądz rozgromiła 4:0 Gryf Sicienko. Co teraz? Czeka go nieznaczny awans. W najbliższą sobotę (8 listopada) poprowadzi spotkanie III ligi - Wda Świecie podejmie rezerwy Pogoni Szczecin.
39-letni sędzia przeżywa najtrudniejszy etap kariery nie od wczoraj. Latem ubiegłego roku przed meczem eliminacji Ligi Mistrzów paradował po ulicach Lublina z wyrwanym znakiem drogowym. Towarzyszył mu inny znany arbiter, Tomasz Musiał. Obaj byli pod wpływem alkoholu. Więcej o tej sprawie TUTAJ.













