Nie dał rady w Legii, zaraz może mieć nowy klub. Wśród rywali legenda Barcelony
Wśród kibiców Legii Warszawa okres pracy Edwarda Iordanescu na stanowisku pierwszego trenera nie jest wspominany zbyt miło. Rumun prowadząc stołeczny klub wyraźnie sobie nie poradził, a jego odejście było początkiem ogromnego kryzysu "Wojskowych". Pomimo tego niepowodzenia Iordanescu cały czas cieszy się dużym zainteresowaniem na rynku trenerskim. Według rumuńskich mediów jest bliski przeprowadzki do Arabii Saudyjskiej. Na liście konkurentów znajduje się m.in. legenda i były trener FC Barcelony.

Poprzedni sezon Legia Warszawa zakończyła ze zdobytym Pucharem Polski. Sukces dający prawo gry w eliminacjach Ligi Europy nie sprawił jednak, że Goncalo Feio utrzymał swoją posadę przy Łazienkowskiej. Na następcę Portugalczyka kibice czekali długo. Wybór ostatecznie padł na byłego selekcjonera reprezentacji Rumunii Edwarda Iordanescu.
Początki Rumuna w Legii były obiecujące. "Wojskowi" wygrali w Superpucharze z Lechem Poznań, a w Europie zdołali przebrnąć przez FK Aktobe oraz Banika Ostrawa. "Wojskowym" rzutem na taśmę udało się awansować do fazy ligowej Ligi Konferencji, lecz kolejne tygodnie okazały się decydujące dla Iordanescu.
Kolejne nieudane występy i porażki m.in. z Samsunsporem w LK sprawiły, że coraz głośniej zaczęło być o możliwym odejściu Iordanescu z Legii. Gdy w meczu z Zagłębiem Lubin "Wojskowi" odnieśli trzecią porażkę z rzędu w Ekstraklasie, media obiegła zaskakująca informacja. Rumun miał podać się do dyspozycji zarządu.
Były trener Legii Warszawa bliski przejścia do nowego klubu. O posadę walczy z legendą FC Barcelony
Władze warszawskiego klubu nie miały zamiaru rozstawać się ze swoim trenerem. Spory wpływ miał na to również napięty terminarz obejmujący mecz LK z Szachtarem Donieck, "polski klasyk" z Lechem Poznań oraz starcie w Pucharze Polski z Pogonią Szczecin. Z Ukraińcami udało się wygrać głównie dzięki kapitalnej formie Rafała Augustyniaka. Kilka dni później z "Kolejorzem" Legia zremisowała. Porażki 1:2 z Pogonią w PP Iordanescu już jednak nie przetrwał - następnego dnia ogłoszono jego rozstanie z warszawską Legią.
Dzisiaj kadencja Iordanescu jest jednoznacznie oceniana negatywnie. Niedługo po wyjeździe z Polski w mediach zaczęły pojawiać się pierwsze doniesienia o kilku potencjalnych pracodawcach Rumuna. Iordanescu miał zdaniem portalu "prosport.ro" miał odrzucić oferty z Arabii Saudyjskiej, Turcji oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
O ponownym zainteresowaniu Iordanescu ze strony saudyjskiego klubu donosi portal "fanatik.ro". Zatrudnieniem 47-latka poważnie zainteresowany ma być tamtejszy ekstraklasowy Al-Shabab, który zanotował ostatnio cztery porażki w lidze z rzędu. Drużyna ta zajmuje miejsce w strefie spadkowej, a były trener Legii ma być głównym kandydatem do zastąpienia Imanola Alguacila.
Zdaniem Rumunów Iordanescu ma prowadzić już negocjacje z Al-Shabab. Jak podaje "fanatik.ro" na liście konkurentów byłego szkoleniowca Legii Warszawa znajdować się mają Argentyńczyk Ramon Diaz oraz .... legenda FC Barcelony i były trener tego zespołu Xavi Hernandez.
Zobacz również:













