Reklama

Reklama

Nasza sonda. "Naj" rundy jesiennej w Ekstraklasie

Choć piłkarze wciąż grają, po 15 kolejkach zakończyła się pierwsza runda sezonu regularnego Ekstraklasy. Specjalnie dla Interii oceniają ją: Stefan Białas, Bartosz Karwan, Marek Motyka i Maciej Murawski. Wybrali najciekawsze mecze rundy, najważniejszych piłkarzy i zespoły, które zaskoczyły na plus lub na minus.

Największe rozczarowanie (zespół)

Maciej Murawski: - Lech Poznań i Górnik Zabrze. Końcówka Lecha jest lepsza, odkąd do klubu przyszedł trener Jan Urban. Biorąc jednak pod uwagę całą rundę, to najbardziej rozczarowali mnie zabrzanie.

Bartosz Karwan: - Lechia Gdańsk. Ten zespół jest budowany od jakiegoś czasu. Ma ogromny potencjał jeśli chodzi o finanse, stadion, kibiców. Trochę tam zainwestowano, kupiono kilku graczy, którzy jednak nie spełniają oczekiwań. Są tam byli lub obecni reprezentanci Polski, ale nie dają temu zespołowi odpowiedniej siły.

Reklama

Marek Motyka: - Górnik Zabrze. Jestem załamany, bo jeszcze niedawno trener Adam Nawałka zostawił ten zespół na pierwszym miejscu w tabeli. Mają tam teraz przepiękny stadion, jest fantastyczna atmosfera. Trudno sobie wyobrazić, by Górnik znów spadł. Długi ma niemal wyczyszczone, lada dzień otworzą cały stadion, a nagle mają grać w I lidze? Byłaby to tragedia.

Stefan Białas: - Lech Poznań. Zdobył mistrzostwo Polski, a okazuje się, że ten tytuł jest dość dziwny, bo później ten zespół wylądował na dnie tabeli.

Największa niespodzianka (zespół)

Marek Motyka: - Piast Gliwice. To rewelacja rundy. Wymienili cały skład, a była to bardzo ryzykowna decyzja. Mogło się to nie udać, a życie pokazało, że zainwestowano w bardzo fajnych piłkarzy. Połowa ligi niezbyt poważnie traktuje tego lidera. Byłbym bardzo ostrożny z podśmiewania się z tego zespołu. Trzeba ich bardzo poważnie traktować.

Maciej Murawski: - Zdecydowanie Piat Gliwice. Na małe wyróżnienie zasługują też Ruch Chorzów i Korona Kielce ze względu na to, jak te drużyny były osłabione przed sezonem. Za ładną dla oka grę należy też pochwalić Wisłę i Cracovię.

Bartosz Karwan: - Piast Gliwice. Wyróżniam ich za liderowanie, równą postawę i kilka odkryć trenera Radoslava Latala. Jest tam paru zawodników, których wcześniej nie znaliśmy, ale którzy prezentują wysoką formę.

Stefan Białas: - Piast Gliwice - to nie ulega wątpliwości. Ta drużyna absolutnie zasłużyła, by być na pierwszym miejscu. Nie tylko zdobywają punkty, ale też bardzo dobrze grają - widowiskowo, z polotem, konsekwentnie, a wszyscy gracze wiedzą o co chodzi w taktyce Latala.

Największa niespodzianka (piłkarz)

Maciej Murawski: - Mateusz Cetnarski i Bartosz Kapustka. Przede wszystkim grają fajny futbol. Ich statystyki są zdumiewające, a gdyby dodać do nich jeszcze Denissa Rakelsa, to cała trójka wypracowała ponad 30 goli. To na pewno budzi szacunek.

Marek Motyka: - Krzysztof Mączyński. Jeszcze niedawno wielu ludzi zastanawiało się, co on robi w reprezentacji. Życie pokazało, że nie tylko wywalczył sobie tam miejsce, ale jeszcze jest tam wiodącą postacią. Zresztą w Wiśle jest tak samo i dlatego chylę przed nim czoła. W tym klubie był niedoceniany, ale Nawałka w niego zainwestował, a ten pięknie mu się odwdzięcza.

Stefan Białas: - Nemanja Nikolić. Liczba bramek nie jest przypadkowa. To bardzo skuteczny zawodnik. Mieliśmy obawy, że może nie potwierdzić tego, co prezentował na Węgrzech. Okazuje się, że jest bezwzględnie pierwszoplanowym graczem.

Bartosz Karwan: - Paweł Brożek. Nie jest tak skuteczny jak wcześniej, ale jego mądrość i doświadczenie są bardzo przydatne. Zresztą cała Wisła zaskakuje na plus.

Największe rozczarowanie (piłkarz)

Marek Motyka: - Sebastian Mila. Uważałem, że to chłopak, który ma określoną wartość, jest ograny, ociera się o reprezentację. Na pewno chce pojechać na Euro! Na ten moment nie łapie się jednak do składu, a to dla mnie duże zaskoczenie. Uważałem, że to powinien być filar Lechii.

Maciej Murawski: - Sławomir Peszko i Sebastian Mila. Można było się po nich więcej spodziewać. To reprezentanci Polski, a na razie mają duże problemy, by w ogóle grać w klubie.

Wydarzenie rundy

Bartosz Karwan: - Kac po europejskich pucharach. Polskie zespoły bez mocnej, szerokiej kadry nie są w stanie walczyć na dwóch frontach. Gdy postawią na jedne rozgrywki, to w drugich jest naprawdę słabo. To daje do myślenia. Widać to po Lechu, Legii, Jagiellonii i Śląsku.

Stefan Białas: - Zwolnienie Macieja Skorży. Zdobył mistrzostwo Polski, a po kilku kolejkach nowego sezonu był już bez pracy. Zresztą zaskoczeń rundy było dużo więcej. Ważny był powrót Marcina Brosza do Korony lub fatalna postawa Jagiellonii Białystok.

Maciej Murawski: - Postawa Piasta Gliwice. To drużyna, która po poprzednim sezonie straciła dwóch bardzo ważnych piłkarzy - króla strzelców Kamila Wilczka i kreatora gry Konstantina Wasiljewa. Sposób, w jaki grają, budzi respekt. Szczególnie trzeba pochwalić ich postawę w meczach z silnymi rywalami. Sposób ich gry, zaangażowanie i powtarzalność to coś, co wyróżnia gliwiczan na tle ligi.

Marek Motyka: - Zwolnienie Henninga Berga. Wydawało się jeszcze niedawno, że jest megahitem trenerskim, ale rzeczywistość brutalnie to zweryfikowała. Zresztą ci obcokrajowcy w naszej lidze mają ciężko. Tak naprawdę w tej chwili tylko Radoslav Latal się przyjął.

Mecz rundy

Maciej Murawski: - Cracovia - Termalica 2-3. Na stadionie Cracovii było najwięcej meczów atrakcyjnych dla kibica - trzymająca w napięciu atmosfera, dużo bramek. Było wiele ciekawych spotkań, ale wybieram to.

Marek Motyka: - Podbeskidzie - Wisła 1-6. Fajnie zagrała tam Wisła. Obnażyła wszystkie braki Podbeskidzia i pogrążyła ten zespół. Bardzo pozytywnie zaskakuje też Cracovia, która rozegrała kilka ciekawych meczów. To, co robi trener Jacek Zieliński, zasługuje na szacunek.

Bartosz Karwan: - Trudno wyróżnić jedno spotkanie. Bardzo podobają mi się mecze Wisły, które robią duże wrażenie. Cracovia również gra dobrą piłkę.

Stefan Białas: - Cracovia grała wyśmienite spotkania. Mógł podobać się jej mecz z Lechem, który skończył się wynikiem 5-2. Mistrzowie Polski byli w dużym dołku, ale krakowianie perfekcyjnie potrafili wykorzystać ten moment.

Kto będzie mistrzem?

Stefan Białas: - Legia Warszawa. Gdyby nie zdobyła mistrzostwa Polski na stulecie klubu, to byłaby katastrofa. Ma bardzo solidny skład, nieobliczalnego strzelca. Może Legia jest trochę słabsza niż przed rokiem, ale na pewno jest to zespół, który może się pokusić o mistrzostwo.

Bartosz Karwan: - Cały czas zaskakuje mnie Piast Gliwice. Z meczu na mecz gromadzą punkty, prezentują się naprawdę solidnie. Legia będzie chciała wyszarpać mistrzostwo, więc walka rozstrzygnie się między tymi zespołami.

Maciej Murawski: - Po 15 kolejkach wytypować mistrza, to bardzo trudne zadanie. Największe szanse mają Piast i Legia. Czy nie będzie niespodzianki i nie doskoczy ktoś trzeci? Trudno powiedzieć. W tym momencie jednak te dwie drużyny mają chyba największy potencjał.

Marek Motyka: - Walka rozstrzygnie się między Legią a Piastem. Bardziej interesuje mnie, kto znajdzie się na miejscach 3-4. Myślałem, że Pogoń, ale nie mogą ustabilizować formy. Może Wisła albo Cracovia?

Kto zostanie królem strzelców?

Stefan Białas: - Nemanja Nikolić. Tu sprawa jest prosta. Serb z węgierskim paszportem wygra tę klasyfikację ze sporą przewagą.

Maciej Murawski: - Na pewno Nikolić. Ciężko będzie z nim komukolwiek rywalizować.

Bartosz Karwan: - Objawieniem jest Nikolić. Wszedł do naszej ligi z przytupem. Zostanie królem strzelców, bo gra w mocnym zespole i ma doświadczenie międzynarodowe.

Marek Motyka: - Nikolić to nieprawdopodobny facet. To człowiek, który niemal każde dotknięcie piłki zamienia na bramkę. Drugi jest Stępiński, który jest rewelacją Ruchu. Jeszcze niedawno był niedoceniany w Wiśle, a teraz takie postępy. Doświadczeniem jednak bije go Nikolić.

Kto będzie miał najtrudniejszą wiosnę?

Maciej Murawski: - Najgorsze karty ma Górnik Zabrze. Była już tam zmiana trenera, ale Górnik ciągle jest na końcu i w trudnej sytuacji. Kto tam grał dobrze? Tylko jeden zawodnik - Łukasz Madej. Mają jednak wielu doświadczonych graczy. W tej chwili zabrzanie są w najgorszej sytuacji, ale to nie znaczy, że z ligi spadną.

Bartosz Karwan: - Wielką tragedią dla ligi byłby spadek Górnika. Liczę, że się przebudzą. Przy podziale punktów te różnice się jeszcze zmniejszą. Są trzy drużyny, które będą miały największy problem - Górnik Zabrze, Górnik Łęczna i Podbeskidzie Bielsko-Biała. Może te dwie ostatnie drużyny w tej chwili są dość wysoko, ale myślę, że z czasem to się zmieni.

Stefan Białas: - Mam wrażenie, że ani Górnik, ani Lech nie spadną. Zaskoczeniem jest przede wszystkim słaba postawa zabrzan. To byłaby spora niespodzianka, gdyby któryś z tych klubów spadł z ligi. Lech od przyjścia Jana Urbana zaczął punktować. Górnik wciąż szuka złotego środka.

Autor: Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL