Napięcie w meczu Górnika z Lechem. Jeden gol zadecydował. Fatalna passa przełamana
Lecha Poznań czekało bardzo trudne zadanie. W 20. kolejce drużyna ze stolicy Wielkopolski chciała bowiem przerwać złą passę spotkań bez zwycięstwa, a przyszło jej rywalizować z czołowym zespołem ligi na jej terenie - z Górnikiem w Zabrzu. Cel został jednak osiągnięty, a jedynego gola w tym meczu zdobył niezawodny kapitan "Kolejorza", czyli Mikael Ishak.

Lech Poznań w ostatnim czasie wpadł w naprawdę poważny kryzys. "Kolejorz" nie zanotował żadnego zwycięstwa w czterech kolejnych spotkaniach (2 remisy i 2 porażki). W Zabrzu walczył więc o przełomową wygraną.
Zaczęło się w sposób wymarzony. Mikael Ishak już w 11. minucie zdobył gola na 1:0 i wyprowadził swój zespół na prowadzenie na bardzo trudnym terenie. Należy bowiem pamiętać o tym, że przed tym spotkaniem Górnik Zabrze plasował się na 3. miejscu w PKO BP Ekstraklasie.
W pierwszej połowie Górnik Zabrze również oddał kilka strzałów na bramkę, ale ostatcznie nie był w stanie pokonać Bartosza Mrozka.
Pierwsza połowa zakończyła się przy stanie 1:0 dla gości z Poznania.
Zwrotu akcji nie było. Lech Poznań przełamuje fatalną passę
Po zmianie stron od razu zaczęło "pachnieć" golem wyrównującym. Górnik Zabrze przejął inicjatywę i zdominował Lecha Poznań.
Nie przekładało się to jednak na zdobycze bramkowe. Tego wieczoru strzelenie gola Lechowi Poznań okazało się bardzo trudnym zadaniem.
W końcówce tego spotkania Lech Poznań potrafił już odepchnąć Górnika od swojego pola karnego i uspokoił grę.
Goście potrafili utrzymać się przy piłce, ale nie przeprowadzali żadnych brawurowych szarż na bramkę Górnika, aby przypadkiem nie "nadziać" się na groźną kontrę, która mogłaby ich pozbawić dwóch bardzo ważnych punktów.
W 89. minucie Yannick Agnero stanął jednak przed wymarzoną sytuacją do strzelenia gola. To był moment, w którym gości zaatakowali nieco odważniej. Iworyjczyk stanął metr od pustej bramki, ale nie trafił czysto w piłkę posłaną mu w pole karne. Dobitkę natomiast ofiarnie wybronił bramkarz Górnika.
To koszmarne pudło nie zmieniło jednak faktu, że Lech Poznań ostatecznie wygrał w Zabrzu i tym samym zakończył swoją fatalną serię. Piątego kolejnego meczu ligowego bez zwycięstwa nie będzie. Mecz zakończył się wygraną "Kolejorza" 1:0 po golu Mikaela Ishaka.
W następnej kolejce PKO BP Ekstraklasy Lech Poznań podejmie Piasta Gliwice. Górnik Zabrze natomiast pojedzie na mecz z Termaliką do Niecieczy.













