Nagłe tąpnięcie. Syn Urbana wyznaje publicznie. Nikt nawet nie podejrzewał
Piotr Urban nie wypełni umowy z Widzewem Łódź w roli dyrektora klubowej akademii. Syn selekcjonera reprezentacji Polski poinformował o złożeniu wypowiedzenia. Powód takiego manewru? W tej chwili główny zainteresowany nie chce tego ujawniać, ale daje do zrozumienia, że przyjdzie na to czas. Jego decyzja jest mocno zaskakująca. Raptem przed czterema miesiącami prolongował kontrakt do 2029 roku.

Piotr Urban jest pracownikiem Widzewa od 2024 roku. Ostatniej zimy przedłużył umowę o kolejne trzy lata. Obie strony były zadowolone z takiego stanu rzeczy.
"Dziękuję klubowi za zaufanie! Dużo pracy za nami, a jeszcze więcej przed nami" - pisał Urban w serwisie X.
Z trzech lat zrobiły się jednak cztery miesiące. W piątkowe popołudnie syn selekcjonera reprezentacji Polski poinformował, że rezygnuje ze stanowiska piastowanego w łódzkim klubie.
Piotr Urban nie chce już pracować w Widzewie Łódź. "Nie mogę podjąć innej decyzji"
"Dzisiaj złożyłem wypowiedzenie umowy z Widzewa Łódź. Nie planowałem odchodzić i bardzo żałuję, że doszło do takiego momentu. Po wielu przemyśleniach uznałem jednak, że nie mogę podjąć innej decyzji" - informuje Urban junior na platformie X.
"Do końca okresu wypowiedzenia będę dalej pracował w Akademii. Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas" - to dalszy fragment komunikatu.
Z treści posta jasno wynika, że Urban nie chce w tej chwili ujawniać motywów swojej decyzji. Ale zapewne uczyni to w stosownym momencie. Nie wiadomo, czy zamierza kontynuować przygodę z polskim futbolem w innej roli.
Na jego anons odpowiedział w sieci niedawny prezes RTS, Michał Rydz.
"Piotrek, wiem, jak trudna była to dla Ciebie decyzja. Dziękuję Ci za serce, które włożyłeś w rozwój Akademii Widzewa. Kapitalna robota na wielu polach - sportowym, szkoleniowym i organizacyjnym" - napisał były sternik klubu.
W minionym sezonie Łodzianie zajęli 14. lokatę w Ekstraklasie. Przed degradacją uchronili się dopiero w ostatniej kolejce. Klubowym zarządem tymczasowo zawiaduje właściciel Widzewa i jego główny dobrodziej, Robert Dobrzycki.












