Transfer mistrza świata do Ekstraklasy z automatu staje się ogromnym wydarzeniem. Tak było również w przypadku Benjamina Mendy'ego. Francuski czempion z 2018 roku po ogromnych zawirowaniach życiowych trafił do Pogoni Szczecin. Defensor w naszym kraju poczuł się na tyle dobrze, że niedawno zdecydował się przedłużyć umowę z "Portowcami".
W rozmowie z "Faktem" przedstawił powody swojej decyzji o kontynuowaniu kariery w polskiej Ekstraklasie. Nie ukrywa, że to właśnie atmosfera zastana w Szczecinie skłoniła go do takiego wyboru.
Relacje z trenerem, sztabem szkoleniowym i wszystkimi ludźmi w Pogoni układają się znakomicie. To zresztą główny powód, dla którego zdecydowałem się przedłużyć kontrakt z tym zespołem. Czuję się tutaj jak w domu. Wykonujemy ze sztabem i całą drużyną świetną robotę. Na boisku widać, że stale robimy postępy. Mam ogromną nadzieję, że utrzymamy ten trend przez resztę sezonu - powiedział Mendy.
Bramkarz zaczął kiwać się z "Lewym". Tak się skończyło. Jest nagranie
Mistrz świata gra w Pogoni Szczecin. Za nim wyjątkowo trudny okres
Benjamin Mendy szczyt swojej kariery ma już dawno za sobą. Oprócz wspomnianego już złota mistrzostw świata Francuz fetował sukcesy jeszcze wcześniej, jako zawodnik AS Monaco, w którym grał m.in. z Kamilem Glikiem.
Kolejnym krokiem był transfer do Manchesteru City, gdzie łącznie fetował cztery tytuły mistrza Anglii. Prawdziwy koszmar w jego życiu rozpoczął się na przełomie 2021 i 2022 roku. Wówczas Francuz został oskarżony o wielokrotne gwałty, napaść seksualną oraz molestowanie seksualne. Podjęto również decyzję o tymczasowym aresztowaniu. Po dwóch latach oczyszczono go z wszelkich zarzutów.
Kariera Mendy'ego znalazła się w zgliszczach. Francuz w kolejnych latach bez większych sukcesów reprezentował barwy rodzimego Lorient oraz szwajcarskiego FC Zurich. Aż latem ubiegłego roku zdecydował się na transfer do Pogoni.
Na debiut Mendy'ego w Ekstraklasie trzeba było trochę poczekać. O ile forma sportowa pozostawiała dużo do życzenia, to Francuz bardzo sprawnie wkomponował się do szatni "Portowców". W tym sezonie 31-latek zagrał w jednym spotkaniu Ekstraklasy - wszedł z ławki w wygranym 2:0 starciu z Cracovią i zaliczył asystę przy drugim trafieniu.
- W tym momencie, nawet bardziej niż z asysty, cieszę się z wywalczonych punktów. Cały zespół jest niezwykle szczęśliwy, ponieważ bardzo zależało nam na udanym wejściu w ligowe rozgrywki. Szczególnie że ostatnio zabrakło nam punktów przed własną publicznością. Przede wszystkim jestem niezwykle szczęśliwy ze względu na nasz klub oraz kibiców - podsumował Mendy.










![Kiedy Iga Świątek gra z Marie Bouzkovą? O której mecz? US Open [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N5SIZMGFRMT8O-C401.webp)