Miliarder jest zdolny rzucić Polskę na kolana. "50 milionów euro za gracza"
Ekstraklasa zakończyła zimowe okno transferowe, podczas którego Widzew Łódź ustanowił nowe rekordy. Zbigniew Jakubas z Motora Lublin przyznawał w październiku, że byłby w stanie sprowadzić zawodnika nawet za 50 milionów euro, ale uznaje takie działanie za nieodpowiedzialne. Przykład londyńskiej Chelsea, która zamknęła sezon 2024/25 z gigantyczną stratą finansową pokazuje ryzyko związane z szastaniem pieniędzmi na rynku.

W nocy ze środy na czwartek o 0:00 zamknęło się okno transferowe dla klubów Ekstraklasy. Co prawda wciąż mogą one sprzedawać zawodników do krajów, gdzie rynek jeszcze jest otwarty (np. do Stanów Zjednoczonych), ale nie mogą już nikogo kupić. Zima była wyjątkowo intensywna. Łódzki Widzew pobił rekord, wydając aż 15,8 miliona euro (więc od lata łącznie niemal 23 mln), co jest szaloną kwotą na polskie warunki.
Dokonał zarówno najwyższego transferu przychodzącego w historii ligi (Osman Bukari za 5,5 mln), jak i najwyższego wewnątrz tych rozgrywek (Steve Kapuadi z Legii za 2 mln euro).
Kilka miesięcy wcześniej, dokładniej w drugiej połowie października właściciel Motora Lublin Zbigniew Jakubas niejako przewidział spore wydatki na naszym najwyższym szczeblu, choć nie wymienił żadnego klubu z nazwy.
Wielkie wydatki w Ekstraklasie. Jakubas zapowiada koszmar. "Będą dramaty"
- Zobaczycie w ciągu najbliższych trzech lat, ile będzie dramatów w Ekstraklasie. Państwo dziennikarze pokazujecie, 8, 10, 12 milionów, jak niektórzy wistują ponad to, co są w stanie sięgnąć [...] W piłce nożnej jest masa szkodników. To są agenci, to są po części takie spekulacje - mówił w programie "Futbol Totalny" na antenie TVP Sport. Przy czym dodał, że gdyby chciał, mógłby przeprowadzić naprawdę wielki transfer.
Ja jestem w stanie ściągnąć dzisiaj zawodnika za 10 milionów euro, nawet za 50. Umówmy się, stać mnie na to
Następnie jednak wyjaśnił, dlaczego byłoby to długofalowo nieracjonalne, wręcz nieodpowiedzialne.
- Taki zawodnik przyjdzie i powie: "Ok, panie Jakubas, chcę 3-4 miliony euro rocznego zarobku, trzysta tysięcy miesięcznie". Kto pokryje ten budżet na bieżąco? Jeżeli ja obserwuję dzisiaj - nie będę po nazwisku mówił - niektórych, którzy licytują… Ja jestem już piąty rok. Włożyłem w Motor 70 milionów, ostatnio dołożyłem półtora do pensji, autokar to 2,5, jeszcze akademia - podkreślił wtedy.
Ofensywy transferowe zawsze niosą ze sobą duże ryzyko. Przekonała się o tym na szczeblu międzynarodowym londyńska Chelsea, która od 2022 r. wydaje sporo pieniędzy, a sezon 2024/25 zamknęła ze stratą aż 407 milionów euro (to świeża informacja, źródłem jest "Raport o krajobrazie finansowym i inwestycyjnym europejskich klubów" wykonany przez UEFA).











