Reklama

Reklama

Miklas: Tyle drużyn, ile dobrych stadionów, czyli 12!

10, 12, 16, czy 18 - ile drużyn powinno grać w Ekstraklasie? - dyskusja na ten temat nabiera tempa. Naszym zdaniem ograniczenie ilości zespołów występujących w najwyższej klasie rozgrywkowej może wpłynąć zbawiennie na poziom gry. Po stanowisku Wisły Kraków dzisiaj pora na głos najbogatszego polskiego klubu - Legii Warszawa.

Przypomnijmy, że prezes Wisły Bogdan Basałaj pomysł zmniejszania ligi nazwał archaicznym, a wręcz przeciwnie - za dwa-trzy lata, gdy z okazji Euro 2012 w Polsce dojdzie do rozwoju piłki, widziałby nawet jej rozszerzenie do 18 drużyn.

Gorąca dyskusja toczy się również na naszym forum! "Strusik 000" proponuje: "12 drużyn i wprowadzenie po rundzie zasadniczej fazy play- off. Grupa mistrzowska (8 drużyn) walczyłaby na zasadach przegrany dwumeczu odpada, a grupa spadkowa grałaby o miejsca spadkowe. Mniej drużyn, ciekawsze mecze - zwłaszcza w grupie mistrzowskiej."

Reklama

Poprosiliśmy o zabranie głosu w dyskusji wiceprezesa Legii ds. sportowych Leszka Miklasa.

INTERIA.PL: Legia Warszawa powinna być chyba zainteresowana zmniejszeniem składu ligi, by produkt stał się ciekawszy?

Leszek Miklas, wiceprezes Legii Warszawa: Generalnie uważam, że dyskusja na ten temat tego, że ma grać w Ekstraklasie 18 drużyn, a nie 16, bo więcej meczów jest absolutnie bezzasadna w tej chwili. Ani poziom ligi, ani jej infrastruktura nie pozwalają na takie myślenie. W najbliższych sezonach powinno być tyle drużyn w Ekstraklasie, ile będzie nowoczesnych stadionów. W związku z tym, że w najbliższych dwóch-trzech latach tych stadionów będzie w Polsce około dwunastu, to nic by się nie stało, gdyby w tym okresie było również 12 drużyn w Ekstraklasie.

Natomiast generalnie stan, który mamy dzisiaj, czyli 16 drużyn nie jest najgorszy, chociaż największym problemem polskiej ligi jest to, że brakuje meczów na najwyższym poziomie. Tych, które elektryzują i przyciągają największą liczbę widzów. Pewien rodzaj play-offów, czy systemu, który pozwoliłby grać drużynom z czołówki między sobą częściej, niż tylko dwa razy w sezonie, byłby na pewno dobrym rozwiązaniem.

12 drużyn w Ekstraklasie grających mecz i rewanż daje nam 22 kolejki, a po podziale na "szóstkę" mistrzowską i "szóstkę" spadkową kolejne dwie rundy dadzą dodatkowych 10 kolejek, czyli sezon 32-kolejkowy na wysokim poziomie właściwie bez meczów, które nie miałyby stawki! Wolałby pan mieć chyba cztery razy w sezonie Lecha, Wisłę, Widzew, a nie słabsze kluby?

- Bez wątpienia nie tylko dla nas, ale zwłaszcza dla kibiców byłoby to rozwiązanie atrakcyjniejsze, niż dzisiejszy format rozgrywek.

Marketingowo duże, profesjonalne firmy też by zyskały? Wielka Trójka - Wisła, Legia Lech dostałaby pomocną rękę w budowaniu budżetów. Same plusy!

- Na pewno tak, tym bardziej dla nas bardzo wartościowe są pojedynki z drużynami, z którymi - mam nadzieję - będziemy rywalizować o najwyższe cele w lidze, a to się w dłuższej perspektywie przełoży na to, jak ta czwórka, która będzie reprezentowała Polskę w Europie wypadnie w konfrontacji z zespołami zagranicznymi. Jestem przekonany, że zespoły ograne w silniejszej lidze - dzięki konfrontacjom z mocnymi, a nie słabymi, nie będą tak łatwo i szybko odpadały w eliminacjach do Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej, będą co najmniej równorzędnym rywalem dla ekip, z którymi teraz odpadamy.

Legia zdążyła rozegrać już trzy mecze na zmodernizowanym stadionie - dwa ligowe i towarzyski z Arsenalem. Rozumiem, że nie windowaliście cen biletów chcąc zapełnić wszystkie trybuny, ale czy dzięki temu obiektowi ten trzeci - po reklamach i prawach telewizyjnych noga - filar przychodów klubu będzie mocniejszy?

- Zdecydowanie tak. Już teraz przychody są takie, jakie zakładaliśmy, a zakładaliśmy ich kilkukrotny wzrost. Prowadząc rozsądną politykę sprzedaży biletów nie mogliśmy wprowadzić znaczących podwyżek, dla niektórych widzów są one nawet niższe, niż były dotychczas na "starym" stadionie, natomiast jestem przekonany, że w dłuższym okresie nam się to opłaci. Ja mam nadzieję, że będziemy w stanie zapełniać stadion w całości, nawet po oddaniu czwartej trybuny, a to powinno nam absolutnie wystarczyć i doprowadzić do tego, aby część przychodów związana z dniem meczowym była na tyle wysoka, byśmy się tego nie wstydzili na tle Europy.

Co skłoniło Legię na to, by pozwolić trenerowi Skorży na tak drastyczny krok, jak wyrzucenie trzech piłkarzy do Młodej Ekstraklasy? Co zawinił Maciej Iwański, który jest jednym z motorów napędowych Legii w tym sezonie, a co przeskrobał Piotr Giza, który zagrał tylko 10 meczów?

- Proszę mi wybaczyć, ale nie odpowiem na te pytania. Zrobi to trener Maciej Skorża na czwartkowej konferencji.

Rozmawiał: Michał Białoński

Jak zreformować ligę? Oto stanowisko prezesa Wisły Bogdana Basałaja

Reforma jest konieczna, ale 18, czy raczej 10 drużyn?

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | stadiony | Warszawa | dyskusja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje