Michniewicz wróci do Ekstraklasy? Ekspert nie ma wątpliwości. Nie chodzi o pieniądze
Choć wydawało się, że Czesław Michniewcz mi szansę zostać jednym z nielicznych polskich trenerów, którzy na dłużej zakotwiczą za granicą, jego przygoda z ligą saudyjską zakończyła się dość szybko. Były selekcjoner reprezentacji Polski jest teraz bezrobotny, ale zapewne nie będzie musiał zbyt długo szukać nowego zajęcia. Czy skusi się na powrót do PKO Ekstraklasy? Wątpliwości w tej sprawie nie ma były reprezentant Polski Kamil Kosowski, który w rozmowie z "Faktem" zwrócił uwagę na wątek finansowy.

W niedzielę 1 października Czesław Michniewicz, po niespełna czterech miesiącach pracy, pożegnał się z saudyjskim Abha FC. "Przywódcy Południa" decyzję o rozbracie ogłosili w mediach społecznościowych niedługo po tym, jak drużyna odnotowała kolejną ligową porażkę w bieżącym sezonie.
Abha FC po ośmiu kolejkach Saudi Pro League ma zaledwie sześć punktów i zajmuje 16. miejsce w tabeli - czyli trzecie od końca, będąc jednocześnie oczywiście w strefie spadkowej.
Czesław Michniewicz wróci do Ekstraklasy?
Niemal natychmiast po jego zwolnieniu wśród kibiców i ekspertów zaczęły się rozważania, co dalej z Michniewiczem. Były selekcjoner reprezentacji Polski, który w naszym kraju ma całkiem bogate CV, z pewnością wzbudzi spore zainteresowanie klubów. Pytanie tylko, czy on sam będzie zainteresowany powrotem do PKO Ekstraklasy.
Czy wróci do ekstraklasy? Zobaczymy. Po przygodach z prowadzeniem reprezentacji Polski i klubu w Arabii Saudyjskiej pieniądze nie będą dla niego priorytetem. Na kasę na razie nie musi patrzeć
Wątek finansów, jak słusznie zauważył "Kosa", może mieć tutaj kluczowe znaczenie. Dla Michniewicza, który w niezbyt miły sposób pożegnał się z reprezentacją Polski, liga saudyjska miała być pomostem do wielkiej piłki. Szkoleniowiec niestety dość szybko zakończył swoją przygodę z Abha FC i może tez chcieć znaleźć klub w naszym kraju, żeby udowodnić, że wciąż jest czołowym polskim trenerem.
Sam zainteresowany na razie nie zabrał głosu, ale możliwe, że już niebawem poznamy jego kolejne kroki.







