Piłkarz Ekstraklasy opuścił areszt. Wraca do treningu. Oficjalny komunikat klubu
Mamy niespodziewany zwrot w głośnej sprawie Ibrahima C. Pod koniec ubiegłego roku pomocnik Radomiaka został zatrzymany za rzekomą próbę gwałtu. Sąd wydał zgodę na trzymiesięczny areszt dla Gwinejczyka. Tymczasem w niedzielę 26-letni piłkarz pojawił się na inauguracyjnych zajęciach swojego zespołu. Niewykluczone, że znajdzie się na liście obozowiczów, którzy lada dzień wybierają się do Portugalii.

Sensacyjne wieści obiegły media 1 grudnia ubiegłego roku. Ibrahima C. został zatrzymany pod zarzutem usiłowania gwałtu. Zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu.
Sprawa odbiła się w środowisku głośnym echem. Gdyby piłkarzowi udowodniono winę, w grę wchodziła kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
Ibrahima C. przywrócony do pierwszego zespołu Radomiaka. Jest oficjalny komunikat klubu
Do kryminalnego incydentu miało dojść 29 listopada 2025 roku po imprezie urodzinowej innego zawodnika Radomiaka. 26-letni Afrykanin przyznał, że między nim a Radomianką - osobą rzekomo pokrzywdzoną - doszło do zbliżenia. Mężczyzna utrzymuje jednak, że stało się to za obopólną zgodą.
- Żyjemy w państwie prawa, a to oznacza, że obowiązuje domniemanie niewinności do czasu udowodnienia winy. Jest obywatel, który ma prawo do obrony i jest domniemana ofiara, która ma prawo do prawdy i sprawiedliwości - to słowa trenera Radomiaka, Goncalo Feio, wypowiedziane na konferencji prasowej przed ligowym meczem z Pogonią Szczecin.
Do czasu wyjaśnienia sprawy Ibrahima C. został zawieszony w prawach zawodnika. W odosobnieniu nie spędził jednak trzech miesięcy. W niedzielę, 4 stycznia, niespodziewanie pojawił się na zajęciach pierwszej drużyny. Jak czytamy w klubowym komunikacie, został przywrócony do zespołu i będzie brał udział w okresie przygotowawczym do rundy rewanżowej.
Nieoficjalnie wiadomo, że Gwinejczyk opuścił areszt po wpłaceniu poręczenia w wysokości 150 tys. złotych. To nie zamyka sprawy na gruncie prawnym. Nie wiadomo, czy zawodnik wsiądzie na pokład samolotu, który w sobotę zabierze ekipę Radomiaka na obóz przygotowawczy do portugalskiego Moncarapacho.











