Miał być zbawieniem, Papszun mu podziękował. I już trafił do giganta
Jako wielki hit zapowiadały się przenosiny Kacpra Urbańskiego do PKO BP Ekstraklasy. Utalentowany pomocnik zamienił wówczas Bologna FC na Legię Warszawa i wielu oczekiwało, że ten stanie się ogromną gwiazdą ligi oraz całkowicie odmieni oblicze stołecznej ekipy. Tak się jednak nie stało, a ten po zaledwie roku pożegnał się z Markiem Papszunem i resztą zespołu. I jeszcze tego samego dnia ogłoszono, gdzie będzie występował w najbliższych latach.

Bardzo głośno za kadencji Michała Probierza w reprezentacji Polski było wokół Kacpra Urbańskiego. 21-latka okrzyknięto odkryciem szkoleniowca, bowiem rozgrywał naprawdę niezłe spotkania pod jego wodzą w "Biało-Czerwonych" barwach. Niestety z czasem jego forma znacznie się obniżała, z czego skorzystała Legia Warszawa.
"Wojskowi" kupili gracza z włoskiego klubu - Bologna FC. Zapowiadało się, że będzie on kapitalnym wzmocnieniem i może całkowicie wyjść poza poziom ligi. Do tego jednak nie doszło. Wystąpił jedynie w 28 meczach we wszystkich rozgrywkach, a w nich strzelił tylko jednego gola oraz dołożył skromne trzy asysty.
Co więcej, wraz z zatrudnieniem do stołecznego klubu Marka Papszuna eksperci jednoznacznie zapowiadali, że może on sobie szukać nowego klubu. W mediach nie brakowało informacji, jakoby miał... rozwiązać umowę z klubem. I faktycznie tak się stało, o czym poinformowano w sobotę. Nowego pracodawcę piłkarza poznaliśmy natomiast jeszcze tego samego dnia.
Kacper Urbański ma nowy klub. Już wzmocnił wicemistrza Polski
Reprezentant Polski Legię zamienił na aktualnego wicemistrza kraju - Górnika Zabrze. Klub przekazał, że piłkarz podpisał dwuletnią umowę (do czerwca 2028 roku). Ze względu na wspomniane rozwiązanie umowy z poprzednim pracodawcą dołączył on do nowej drużyny na zasadzie wolnego transferu.
Swojego zadowolenia takim obrotem spraw nie krył sam zainteresowany, który wprost przyznał, że jest bardzo podekscytowany nowym wyzwaniem.
- Jestem podekscytowany nowym wyzwaniem, które mnie czeka. Nie mogę się doczekać rozpoczęcia sezonu, w którym będziemy nie tylko jako drużyna, ale cała społeczność Górnika Zabrze walczyli o najwyższe cele. Już poczułem po części rodzinną atmosferę tego klubu i jestem zdeterminowany, aby na boisku sprostać oczekiwaniom wszystkich kibiców - powiedział cytowany przez oficjalną stronę klubową.
Szansę na oficjalny debiut w nowych barwach będzie miał już za niespełna trzy tygodnie przy okazji meczu z Lechem Poznań o Superpuchar Polski (16 lipca, godz. 19:00).
















