Media: Wielki zwrot ws. Pululu. Ekstraklasa przebita. To oferta życia
Za moment Afimico Pululu oficjalnie przestanie być zawodnikiem Jagiellonii Białystok. 27-latek nie może narzekać na brak ofert. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami medialnymi jedną z nich ostatnio miał dostać od klubu, który dosłownie chce "obsypać go złotem". O takim transferze marzy niejeden zawodnik.

Afimico Pululu spędził w Jagiellonii trzy sezony. W tym czasie w koszulce "Dumy Podlasia" rozegrał 134 spotkania, w których strzelił 56 bramek oraz zanotował 17 asyst. Błyszczał nie tylko w Ekstraklasie, ale i w europejskich pucharach.
Dwa sezony temu został królem strzelców Ligi Konferencji. Za to w poprzedniej kampanii na naszym podwórku - łącznie w lidze i Pucharze Polski - pokonywał bramkarzy rywali aż 16 razy.
Ależ zwrot ws. Pululu. Tam nie trafił nawet Lewandowski
We wtorek Pululu zostanie wolnym agentem. Za darmo będzie mógł związać się z nowym pracodawcą. W ostatnich tygodniach media przekazywały, że jego ściągnięciem interesują się przede wszystkim polskie kluby. Wśród nich wymieniano m.in. Wieczystą Kraków czy Widzewa Łódź, gdzie napastnik nie mógłby narzekać na finanse.
Niedawno do gry wkroczył także cypryjski Pafos FC. Jak podaje portal goal.pl, teraz 27-latek miał otrzymać prawdziwą "ofertę życia". Jej autorem ma być Al-Hazem Saudi Club.
Drużyna ta w zeszłej kampanii zajęła dziewiąte miejsce w Saudi Professional League, czyli najwyższym poziomie rozgrywkowym w Arabii Saudyjskiej. Jak dodaje wspomniane źródło, w nowym klubie Afimico Pululu miałby zarobić aż siedem milionów dolarów za trzy sezony gry.
"W pierwszym sezonie Kongijczyk zarobiłby nieco ponad 2 mln dolarów, ale to umowa progresywna, czyli rosnąca w kolejnych latach" - odnotowano. Przypomnijmy, jeszcze do niedawna z tamtejszą ligą łączono przede wszystkim Roberta Lewandowskiego, jednak kapitan reprezentacji Polski ostatecznie został zawodnikiem Chicago Fire. Jego transfer ogłoszono w poniedziałkową noc polskiego czasu.
Wracając do Pululu - 27-latek ponoć nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. Wiele wskazuje na to, że chciałby zostać w Europie, choć wizja takich zarobków z pewnością jest niezwykle atrakcyjna.













