Media: Kolejny reprezentant blisko powrotu do Polski. Już o tym głośno, hit
Ekstraklasa to ostatnio dosyć popularny kierunek dla reprezentantów Polski - do gry w ojczyźnie wrócili wszak Przemysław Wiśniewski czy Bartłomiej Drągowski, a teraz podobny ruch może wykonać też... Karol Świderski. Napastnik jednak - w przeciwieństwie do pozostałych wymienionych zawodników - raczej jednak nie trafi do Widzewa Łódź. Mocno zainteresowana nim ma być inna polska ekipa.

Zimowe okienko ma się już naprawdę ku całkowitemu końcowi - wiele europejskich lig zamknęło drogę do transferów jeszcze na początku tego miesiąca, natomiast w przypadku PKO BP Ekstraklasy przenosiny graczy były możliwe między 26 stycznia a 25 lutego.
W trakcie okienka zaś doszło na polskim podwórku do kilku prawdziwych hitów - do kraju wrócili chociażby Przemysław Wiśniewski czy Bartłomiej Drągowski, którzy związali się z Widzewem Łódź. Niebawem zaś jeszcze jeden reprezentant "Biało-Czerwonych" może znów zameldować się w ojczyźnie.
Świderski na celowniku Korony Kielce. Już zdążył odrzucić kilka zagranicznych ofert
Mowa tu o Karolu Świderskim, który obecnie - jak zresztą jeszcze do niedawna również i Drągowski - związany jest z ateńskim Panathinaikosem. Choć jego umowa z ekipą spod znaku koniczyny w teorii jest ważna aż do 2028 roku, to jego przygoda na Półwyspie Bałkańskim może się okazać znacznie krótsza.
Piotr Wołosik, dziennikarz "Onet Przeglądu Sportowego", w podcaście "Ofensywni", który współprowadzi z Łukaszem Olkowiczem, zdradził bowiem, że napastnik znalazł się na celowniku... Korony Kielce.
"Świderski to łakomy kąsek na rynku transferowym, a z tego, co się orientuję, to Karol powoli spogląda w kierunku Polski. Odrzucił oferty z LA Galaxy, a także z San Jose. Kontaktował się z nim trener Bruce Arena, który jest trenerem San Jose Earthquakes. Upadł też temat Arabii Saudyjskiej i Korona postanowiła zapolować na Karola" - stwierdził Wołosik.
Karol Świderski mógłby zagrać w polskiej lidze po ośmiu latach przerwy
Do ewentualnej przeprowadzki "Świdra" doszłoby oczywiście już najwcześniej latem. Gdyby transfer doszedł do skutku, to 29-latek zagrałby w rozgrywkach ligowych w swym ojczystym kraju po raz pierwszy od sezonu 18/19, kiedy to opuścił szeregi Jagiellonii Białystok.
Korona Kielce to na ten moment ósma ekipa w ekstraklasowej tabeli, która do liderów, czyli... "Jagi" traci siedem punktów.












